Tylko w czerwcu sprzedaż marki sięgnęła 105,2 tys. sztuk, co pozwoliło wypracować rekordową sprzedaż. – Przy wyniku sięgającym zdecydowanie powyżej pół miliona samochodów to było najlepsze pierwsze półrocze w historii naszej marki – potwierdza Bernhard Maier, dyrektor generalny Skody.

Znakomity rezultat Skoda wypracowała także na rynku polskim. Od stycznia do końca czerwca z salonów wyjechało ponad 31,4 tys. aut. W samym czerwcu sprzedaż zbliżyła się do 5,7 tys. sztuk. Jak podaje Instytut Samar, to o prawie 12 proc. więcej niż w czerwcu przed rokiem. Natomiast skumulowana 6-miesięczna sprzedaż wzrosła r/r jeszcze bardziej – o 16,6 proc. W rezultacie udział czeskiej marki w całym polskim rynku nowych samochodów osobowych – według Samaru – przekroczył 12,7 proc. Pozwala to Skodzie utrzymać mocną pozycję lidera polskiego rynku oraz bezpieczny odstęp od drugiej marki w rankingach sprzedaży – Toyoty (jej rynkowy udział to 11,06 proc.).

NOWA LOKOMOTYWA

Najpopularniejszymi modelami w Polsce są Octavia i Fabia. Przez pierwsze sześć miesięcy 2017 roku na pierwszy z nich zdecydowało się prawie 9.9 tys. osób, na drugi – ponad 9,2 tys. To odpowiednio o 14,1 i 18,3 proc. więcej niż przed rokiem. Te dwa samochody zajmują silną pozycje w segmencie flotowym, w którym czeska marka ma 13,4-procentowy udział. Wysoką sprzedaż notuje także Rapid, pozostający w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych w Polsce osobówek. Od stycznia popyt na ten model zwiększył się o 7,9 proc. do 4,9 tys. sztuk. Z kolei flagowy model marki – Superb – sprzedał się w ilości prawie 3,6 tys. egzemplarzy co daje wzrost liczony rok do roku o 6,6 proc.

Teraz kolejną lokomotywą sprzedaży Skody ma okazać się nowy model – Kodiaq. To pierwszy w historii marki duży SUV. Z opcjonalnym trzecim rzędem siedzeń, długością 4697 mm, szerokością 1882 mm i powiększonym prześwitem jest jednym z największych i najbardziej funkcjonalnych modeli, które zbudował czeski producent samochodów. Auto wzbudziło zainteresowanie jeszcze zanim wprowadzono je na rynek. Polski importer marki zebrał w przedsprzedaży ponad tysiąc zamówień. Obecnie cena Kodiaqa zaczyna się już od 92,4 tys. zł za wersję Active z silnikiem 1.4 TSI o mocy 125 KM. Nieco silniejsza jest wersja 150-konna z silnikiem o tej samej pojemności. Najmocniejsza benzyna ma 2 litry pojemności i 180 KM. W bazowej wersji Active kosztuje 124,4 tys. zł, w najwyższej Style – 141,9 tys. zł. Wersje z silnikiem wysokoprężnym zaczynają się od 2 litrów i 150 KM, topowa ma 190 KM i trzeba za nią zapłacić 142,8 tys. zł w wersji wyposażeniowej Ambition oraz 152,9 tys. zł w wersji Style. Auta mogą być wyposażone w dwusprzęgłową skrzynię DSG i dołączany napęd 4X4.

Kodiaq uzyskał wysoką ocenę w zakresie bezpieczeństwa. Organizacja Euro NCAP nagrodziła dużego czeskiego SUV-a maksymalną notą pięciu gwiazdek. Kodiaq już standardowo wyposażony jest m.in. w funkcję Front Assist oraz systemem monitorowania pieszych. Opcjonalnie auto można doposażyć m.in. w system czterech szerokokątnych kamer, pomagający zapobiegać niebezpiecznym sytuacjom w mieście.

SOLIDNY I WYGODNY

Mieliśmy możliwość wypróbowania Kodiaqa z jednostką napędową o mocy 150 KM i pojemności 1,4 litra, z maksymalnym momentem obrotowym 250 niutonometrów. Taka konfiguracja ma zapewniać dobrą relację pomiędzy ceną a walorami samochodu. Jednak przy masie auta przekraczającej półtorej tony i załadowaniu do pełna pasażerami oraz bagażem przydałby się mocniejszy silnik. W jeździe autostradowej przy prędkości 140 kilometrów na godzinę średnie zużycie paliwa wyniosło 7 litrów na setkę, przy 160 km/h Kodiak zużywał o litr benzyny więcej. Na długich dystansach z pewnością korzystniejszy byłby diesel.

Auto okazało się za to bardzo solidne, wygodne i nieźle wyciszone. Kierowca i pasażer mają mnóstwo miejsca, a jeśli są wysocy, to ich fotele odsunięte do tyłu i tak pozostawiają wiele swobody osobom siedzącym w drugim rzędzie. Na uwagę zasługuje ergonomiczny fotel kierowcy z elektryczną regulacją i pamięcią ustawień. Obsługa wszystkich funkcji związanych z prowadzeniem auta jest niezwykle intuicyjna. Zegary, jak to w Skodzie, są czytelne i przyjazne dla oka, a stanowiący opcjonalne wyposażenie system multimedialny z wysokiej klasy radiem Canton – znakomity. Szkoda, że producent nie zadbał o nieco lepsze materiały wykończeniowe – za dużo jest twardych plastików. Dużym plusem jest natomiast spora liczba schowków (w desce rozdzielczej przed pasażerem są dwa) i pomysłowe gadżety, jak parasolki schowane w podłokietnikach czy odbojniki zapobiegające obijaniu drzwi o ściany garażu. Te ostatnie wysuwają się zaraz po uchyleniu drzwi i automatycznie chowają tuż przed zatrzaśnięciem.

Przy wyborze opcjonalnego wyposażenia warto dopłacić do adaptacyjnego zawieszenia. Pozwala ono zmieniać sztywność resorowania: od komfortowego po sportowe. Natomiast decydując się na trzeci rząd siedzeń trzeba mieć na uwadze, że dodatkowe fotele ograniczają pojemność bagażnika.

RYNKOWA OFENSYWA

Jednym z największych atutów Kodiaqa jest jego cena. Konkurencyjne samochody tej wielkości i z podobnym wyposażeniem (np. Volkswagen Tiguan, Hyundai Santa Fe, Misubishi Outlander czy Nissan X-Trail) okazują się znacznie droższe. Auto budzi na drodze duże zainteresowanie dzięki atrakcyjnej stylistyce i w swoim segmencie ma szanse stać się sprzedażowym hitem. To jeszcze bardziej umocniłoby pozycję marki na polskim rynku.