Lexus CT 200h – Premium w rozmiarze kompaktowym

Świat motoryzacyjny stanął trochę na głowie i zaczął lekko spychać z piedestału klasyczne segmenty. SUV-y usuwają w cień minivany i limuzyny. Nie są jednak w stanie zagrozić pozycji kompaktów, zwłaszcza tych z metką premium. Auto z segmentu C czują się jak ryba w wodzie przemierzając nie tylko miejskie arterie, lecz również szybkie odcinki autostradowe. Próbowaliście takiej potrawy z domieszką luksusu?

Publikacja: 08.06.2020 09:48

Lexus CT 200h – Premium w rozmiarze kompaktowym

Foto: moto.rp.pl

Najmniejszy w gamie Lexus idzie pod prąd. Obok tego auta nie sposób przejść obojętnie na ulicy. Wyróżnia się właściwie wszystkim. Stylizacją zewnętrzną, napędem, a także charakterystyką prowadzenia. Nie stara się naśladować niemieckiej konkurencji, tylko wyznaczać własny szlak, zgodnie z filozofią koncernu. Setki tysięcy kilometrów na trasach testowych w rozmaitych warunkach pozwoliły dopieścić CT 200h i sprawić, by kierowca czerpał radość zarówno podczas jazdy na prostych, autostradowych odcinkach, jak i krętych, górskich drogach.

""

moto.rp.pl

Wyraziste detale

Japońscy mistrzowie kreślarskiego rzemiosła poważnie podeszli do projektu kompaktowego auta. Dwubryłowe nadwozie naznaczyli licznymi, ostrymi krawędziami i detalami w postaci LED-owych reflektorów czy 17-calowych obręczy ze stopów lekkich. Auto najlepiej prezentuje się w specyfikacji F Sport Edition z lotką na szczycie pokrywy bagażnika, przyciemnionymi szybami bocznymi, bardziej sportowo wyprofilowanymi zderzakami i czarnymi akcentami udanie kontrastującymi z jednym z trzynastu lakierów nadwozia. Od lat nie zmieniają się natomiast proporcje kompaktu. Karoseria mierzy 435 centymetrów długości, co wciąż w tej klasie stanowi dobry rezultat przekładający się nie tylko na przestronną kabinę, lecz również zwinność i pewność prowadzenia w czasie dynamicznych manewrów.

""

moto.rp.pl

Żwawo i ekologicznie

W CT 200h siedzi się nisko, co gwarantuje przyjęcie pozycji efektywnie korelującej z mechanicznymi podzespołami auta. Fotele mają wszechstronną regulację elektryczną i pewnie podpierają ciało bocznymi wzmocnieniami. Mimo sportowego wydźwięku, Lexus oferuje stricte ekologiczne źródło napędu. To sprawdzony tandem hybrydowy opierający się na 1.8-litrowym silniku benzynowym uzyskującym wsparcie od elektrycznej jednostki o mocy 82 KM i 207 Nm. Tandem generuje łącznie 136 koni mechanicznych, zaś przyzwoite parametry przenosi na asfalt za sprawą bezstopniowej przekładni planetarnej e-CVT.

""

moto.rp.pl

Przedni napęd w stosunkowo lekkim kompakcie w połączeniu z dość nisko umieszczonym środkiem ciężkości i precyzyjnym układem kierowniczym pozwala wykrzesać z hybrydowego źródła mocy zaskakująco wiele energii. Sprężyste i całkiem sztywno zestrojone zawieszenie trzyma Lexusa w ryzach nawet podczas prób zaginania praw fizyki w ciasnych łukach. Samochód łatwo wyczuć i przekonać się, że granica przyczepności jest dalej wysunięta niż w innych hybrydach. CT wręcz zachęca do mocnego dociskania gazu także na niezbyt równych nawierzchniach. System filtrowania ubytków w asfalcie działa wydajnie i nie przenosi do kabiny niepokojących dźwięków. Nie ma też problemów z pokonywaniem poprzecznych nierówności. Co ciekawe, mocne dociskanie pedału gazu skutkuje powolnym opróżnianiem 45-litrowego zbiornika paliwa. Trzeba się postarać, by na ekranie komputera dojrzeć wartości przekraczające 7 litrów.

""

moto.rp.pl

Bezszelestnie

CT ma też drugie oblicze, proekologiczne. Japończycy udoskonalają hybrydy od dwóch dekad po to, by czerpać też frajdę podczas spokojnej jazdy. Elektryczne wsparcie kompaktowego Lexusa jest najbardziej wydajne w mieście, gdzie z powodzeniem możemy bezszelestnie pokonywać odcinki między kolejnymi skrzyżowaniami. Wystarczy przewidywać i z wyczuciem dociskać pedał akceleratora. Wtedy auto odwdzięczy się przyjemną ciszą i możliwością żeglowania w trybie bezemisyjnym do prędkości 50 km/h.

""

moto.rp.pl

Większe wrażenie robią jednak wskazania średniego zużycia paliwa. 45-litrowy zbiornik pozornie nie przedstawia się zbyt imponująco, ale jeśli wykonamy prostą kalkulację i dostrzeżemy, że w mieście nietrudno zejść do 4 litrów, co przełoży się na zasięg przekraczający 1100 kilometrów. Niewiele wyższym zapotrzebowaniem japońska konstrukcja wykazuje się w terenie niezabudowanym – 4,5 litra. Na autostradzie wynik będzie wyższy o litr, co wciąż klasyfikujemy w kategorii najoszczędniejszych napędów w segmencie.

""

moto.rp.pl

Klasyka gatunku

Kompakty klasy premium kierowane są do stonowanej grupy klientów. W Lexusie nie ma miejsca na krzykliwości i odpychające kolory. Projektanci postawili na spokój i bardzo wysoką jakość zastosowanych elementów. Księgowi nie szczędzili na skórzanych obiciach tapicerskich i dekorach ze szlachetnych materiałów. Całość wzorowo spasowano i ułożono w niezwykle ergonomiczny sposób. Można pokusić się o stwierdzenie, że CT w ciekawy sposób łączy analogową tradycję z nowoczesnymi systemami. Centralną część kokpitu zdobią pokrętła i przełączniki. Dzięki temu, zawiadywanie podstawowymi funkcjami stanowi bułkę z masłem. Nie trzeba wyciągać instrukcji obsługi ze schowka. To samo możemy powiedzieć o klasycznym zestawie wskaźników z 4,2-calowym ekranem komputera pokładowego. Powiew ery cyfryzacji zaklęto natomiast w wyświetlaczu o przekątnej 10,3 cala. Umieszczony na szczycie deski rozdzielczej monitor ma przyzwoitą grafikę i nawigację 3D. Szybko reaguje na polecenia kierowcy i współpracuje z dobrej jakości zestawem audio.

""

moto.rp.pl

Jak przystało na kompakt z metką premium, nie należy spodziewać się po Lexusie przestronności rodem z klasy biznes. W pierwszym rzędzie miejsca jest naprawdę sporo. Nieco mniej w drugim, ale dwie osoby o wzroście 185 centymetrów nie będą miały problemu z pokonaniem kilkuset kilometrów. Bagażnik o pojemności 375 wystarczy na weekendowy ekwipunek. Plus za dość niski próg załadunkowy.

""

moto.rp.pl

Moda na oryginalność

CT 200h wydeptuje własny szlak, nie oglądając się na innych. To bez wątpienia zaleta i sposób na wyróżnienie się w tłumie szarych samochodów. Mimo umiarkowanych osiągów, potrafi dać mnóstwo frajdy z jazdy. Pewnie prowadzi się w zakrętach, a przy prędkościach autostradowych zachowuje się stabilnie i skutecznie izoluje pasażerów od dźwięków świata zewnętrznego. Jego główną siłą jest jednak zestaw napędowy. Hybryda w nowoczesnym kompakcie sprawdza się bez zarzutu. Wpisuje się w ekologiczne trendy i pozwala zapomnieć o tankowaniu na wiele tygodni.

Najmniejszy w gamie Lexus idzie pod prąd. Obok tego auta nie sposób przejść obojętnie na ulicy. Wyróżnia się właściwie wszystkim. Stylizacją zewnętrzną, napędem, a także charakterystyką prowadzenia. Nie stara się naśladować niemieckiej konkurencji, tylko wyznaczać własny szlak, zgodnie z filozofią koncernu. Setki tysięcy kilometrów na trasach testowych w rozmaitych warunkach pozwoliły dopieścić CT 200h i sprawić, by kierowca czerpał radość zarówno podczas jazdy na prostych, autostradowych odcinkach, jak i krętych, górskich drogach.

Pozostało 91% artykułu
Parking
Naszpikowane technologiami Volkswageny na wyciągnięcie ręki w niezwykłym finansowaniu
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Parking
Opel Roks-e: Tylko do miasta
Parking
Nowa Kia Sportage zaprojektowana specjalnie dla Europy
Parking
Lexus RX 450h: Suma dobrych cech
Parking
Chińska droga do taniej elektromobilności