""

Prezentacja Gladiatora w przeddzień rozpoczęcia Camp Jeep 2019 / fot. moto.rp.pl/Wojciech Romański

moto.rp.pl

A gdyby tak nowy model pokazać nie na targach, gdzie zginie w tłumie innych premierowych samochodów, ale w miejscu, gdzie na pewno spotka się z ogromnym zainteresowaniem? Producenci coraz częściej idą tym tropem, prezentując swoje „nowe dzieci” np. na spotkaniach fanów marki. W ubiegłym roku podczas Zlotu GTI w Reifnitz nad Wörthersee w Karyntii Volkswagen zaskoczył fanów tych trzech literek, prezentując po raz pierwszy Golfa GTI TCR Concept. Serca zadrżały, a dziś model jest już dostępny w salonach. Uczestnicy Camp Jeep 2019 w San Martino di Castrozza we włoskich Dolomitach jako pierwsi będą mogli „dotknąć” Gladiatora, pickupa zbudowanego na bazie Wranglera Unlimited, ale w stosunku do tej bazy wydłużonego aż o 78 cm, do 548,7 cm. Z bólem stwierdzam, że do garażu mi nie wejdzie. Wiem to na pewno, bo mogliśmy go zobaczyć podczas przygotowań do zlotu, na który miało zjechać ok. 900 Jepów z różnych stron Europy i świata.

Powrót do przeszłości

Pierwszy pickup Jeepa pochodzi z 1947 roku, kiedy to Willys Overland wprowadził na rynek jednotonowego półciężarówkę z napędem na cztery koła, bazującą na CJ-2A, a następnie kilka innych modeli, w tym FC-150/170 (1957-1965), Jeepa Gladiatora/J Series (1963-1987), Jeepa CJ-8 Scrambler (1981-1985) i Jeepa Comanche (1986-1992). Dzisiaj, po 27 latach, marka Jeep powraca do segmentu pickupów, przywracając jednocześnie do życia nazwę Gladiator.

""

fot. moto.rp.pl/Wojciech Romański

moto.rp.pl

Ponieważ jego bazą jest obecna generacja Wranglera, w oczy rzuca się siedmioszczelinowy grill, różniący się jednak większymi odstępami, dzięki którym do komory silnika trafia więcej powietrza. Górna część kratki w kształcie trapezu jest delikatnie cofnięta, aby poprawić aerodynamikę. Jednak kluczowe jest to, co zaczyna się za drugą parą drzwi, czyli skrzynia ładunkowa o długości 152 cm. Została wyposażona w niezależne oświetlenie, opcjonalne zewnętrzne źródło zasilania (230V) i solidne, wbudowane mocowania z systemem zarządzania ładunkiem Trail Rail.

CZYTAJ TAKŻE: Jeep Grand Cherokee SRT Trackhawk: Diabeł wcielony

Wspólne korzenie z Wranglerem gwarantują jeszcze jedno – Gladiatora da się w podobny sposób rozebrać, uzyskując jedynego w swoim rodzaju pickupa w wersji kabriolet. Dzięki czterem śrubom umieszczonym w górnej części ramy da się w szybki i prosty sposób złożyć przednią szybę. Łączący słupki A górny pająk pozostaje na miejscu, dzięki czemu przymocowane doń lusterko wsteczne zostaje na swoim miejscu. Tradycyjnie można wyrzucić także aluminiowe drzwi – odkręca się je za za pomocą klucza z końcówką Torx, który jest w wyposażeniu standardowym. Wersje Overland i Rubicon są dostępne z modułowym, prostym w obsłudze twardym dachem w kolorze nadwozia złożonym z 3 elementów, które w łatwy sposób dają się zdemontować. Dzięki zmianie systemu mocowania dwa przednie panele, otwierające niebo nad pierwszym rzędem siedzeń, zdejmuje się teraz maksymalnie w dwie minuty. W opcji jest także soft top.

""

fot. moto.rp.pl/Wojciech Romański

moto.rp.pl

Tam, gdzie wzrok nie sięga

Choć Jeep bardzo usilnie przekonuje, że jego nawet najbardziej terenowe modele sprawdzają się także w codziennej eksploatacji, jednak żywiołem Wranglera i Gladiatora są bezdroża. Zacznijmy od prześwitu nowego pickupa – to aż 28,2 cm! Rekordowa jest także głębokość brodzenia – bez żadnych dodatkowych przeróbek samochód może pokonać bród o głębokości 76 cm. Kąt natarcia, z racji krótkiego zwisu rodem z mniejszego brata to 43,4 st., natomiast z oczywistych powodów mniej imponujące są pozostałe parametry – kąt zejścia to 26 st., a rampowy – z racji rozstawu osi wynoszącego aż 3485 mm – to 20,3 st.

""

fot. moto.rp.pl/Wojciech Romański

moto.rp.pl

Gladiator zajedzie naprawdę daleko, bo wspierany przez całą offroadową inżynierię. W wersjach Sport i Overland mamy na pokładzie system 4×4 Command-Trac z dwubiegową skrzynią rozdzielczą o przełożeniu redukcyjnym równym 2,72:1 i oś przednią i tylną Dana 44 heavy-duty trzeciej generacji z przełożeniem 3,73. Jako opcja w tych wariantach występuje tylny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu Trac-Lock. Tak jak w przypadku Wranglera, najbardziej wszechmocna jest wersja Rubicon z systemem 4×4 Rock-Trac, wyposażonym w przednie i tylne osie Dana 44 trzeciej generacji z przełożeniem redukcyjnym „4LO” równym 4:1. Możliwe jest także „rozpięcie” zawieszenia dzięki elektronicznie rozłączanemu stabilizatorowi poprzecznemu, co jest wyjątkiem w tej kategorii samochodów. Jakby tego było mało, montowany w standardzie ośmiostopniowy automat ma maksymalne przełożenie redukcyjne pełzające 77,2:1, dzięki czemu towar na pace da się dostarczyć praktycznie w każde miejsce.

CZYTAJ TAKŻE: Nowy Jeep Wrangler: Tradycja plus szczypta nowoczesności

Nowością, przydatną w także w offroadzie, jest przednia kamera, dostępna wyłącznie w modelu Gladiator Rubicon, umieszczona za środkową szczeliną grilla. Można ją uruchomić za pomocą systemu Off-road Pages. Jest wyposażona w system czyszczenia, co ma duże znaczenie podczas jazdy terenowej.

Polubisz każdą drogę

Pod maską Gladiatora teoretycznie znajdą się dwa silniki. Teoretycznie, bo wszystko zależy od regionu, w którym model będzie oferowany. Może to być znany 3,6-litrowy benzynowy Pentastar V6, który jednak będzie dostępny tylko na rynkach poza Europą, lub nowy 3-litrowy silnik EcoDiesel V6, i to z tą jednostką samochód trafi do Europy. Rozwija ona moc 260 KM i oferuje moment obrotowy równy 600 Nm.

""

fot. moto.rp.pl/Wojciech Romański

moto.rp.pl

Wnętrze kabiny jest praktycznie identyczne jak w Wranglerze. Samochód jest także wyposażony w komplet dostępnych u mniejszego brata systemów bezpieczeństwa, takich jak wykrywanie martwego pola podczas zmiany pasa ruchu (Blind Spot Monitoring) oraz wykrywania obiektów na drodze cofania (Rear Cross Path Detection), ostrzeganie o zagrożeniu najechania na poprzedzający pojazd (Forward collision warning plus), adaptacyjny tempomat (ACC) z funkcją Stop & Go, kamera cofania Parkview czy asystent parkowania przodem i tyłem. Do dyspozycji jest także system Uconnect z dwoma wersjami ekranów o przekątnej 7 lub 8,4-cala. A żeby się wyróżnić na drodze, Mopar – marka Grupy FCA specjalizująca się w zakresie produktów posprzedażnych i usług dla wszystkich samochodów grupy – przygotowała ponad 150 nowych lub zmodyfikowanych części Jeep Performance i akcesoriów służących do spersonalizowania swojego pickupa.

""

fot. moto.rp.pl/Wojciech Romański

moto.rp.pl

Produkowany w Toledo w stanie Ohio Jeep Gladiator 2020 jest dostępny w wersjach wyposażenia: Sport, Sport S, Overland i Rubicon. Do Europy auto trafi w drugiej połowie 2020 r., w polskich salonach zobaczymy je w IV kwartale przyszłego roku.

""

Brama wjazdowa na teren Camp Jeep 2019 / fot. moto.rp.pl/Wojciech Romański

moto.rp.pl

""

Dla uczestników przygotowano m.in. tor ćwiczebny / fot. moto.rp.pl/Wojciech Romański

moto.rp.pl

""

Atrakcją jest także przygotowany przez Mopar Jeep Wrangler 1941 / fot. moto.rp.pl/Wojciech Romański

moto.rp.pl

""

Niespodzianki na terenie Camp Jeep 2019 / fot. moto.rp.pl/Wojciech Romański

moto.rp.pl

""

Jeszcze jest spokojnie, w weekend ściągnie tu ponad 900 Jeepów / fot. moto.rp.pl/Wojciech Romański

moto.rp.pl