Suzuki już od 20 lat oferuje model Jimny. To małe auto terenowe nie nastawione na show, za to na prawdziwe umiejętności terenowe dorobiło się statusu kultowego. Od 1998 roku Jimny nie zmienił się w swojej koncepcji. Również najnowsza generacja nie zmieni tego faktu.

""

Wnętrze nowego Suzuki Jimny z dużym ekranem nawigacji.

moto.rp.pl

Suzuki zostało właśnie oficjalnie zaprezentowane na rynku japońskim. Przy budowie nowego modelu inspirację czerpano z produkowanego w 80. modelu LJ80. Kwadratowy, bez udziwnień prezentuje się trochę jak pomniejszony Mercedes serii G czy mały Hummer. Taka prawdziwa terenówka. Nowy model ma tylko 3645 mm długości i jest tym samym nieco krótszy od pierwszego Jimny i lżejszy od ostatniej generacji. Pozostał też lekki. Masa własna nowego Jimny to tylko 1090 kg.

ZOBACZ TAKŻE: Toyota i Suzuki pogłębiają współpracę

Zachowano charakterystykę auta terenowego. Jest masywna rama podwozia, dwie sztywne osie osadzone na wahaczach i sprężynach. Zamontowano dołączany system napędu na cztery koła, reduktor i blokadę mechanizmu różnicowego. Jimny spokojnie możemy wybrać się w teren. Nowością są zastosowane asystenty jazdy. Na wyposażeniu znajdzie się asystent pasa ruchu, awaryjnego hamowania, rozpoznawania znaków i ostrzegania przed samochodami znajdującymi się w martwym polu.

""

Jimny powinien pojawić się pod koniec roku w polskich salonach.

moto.rp.pl

Do napędu posłuży nowy, benzynowy silnik o oznaczeniu K15B. Ma on 1,5 litra pojemności i 102 KM. 16 zaworowa jednostka może współpracować z manualną, 5-biegową lub automatyczną skrzynią biegów. Żeby Suzuki Jimny zakwalifikować do najmniejszej grupy key-carów na ryku japońskim stosowane będą benzynowe siniki turbodoładowane o pojemności 0,7 litra.

Póki co znamy tylko ceny nowego modelu w Japonii. W zależności od wyposażenia Jimny kosztuje w przeliczeniu od około 58 000 zł do 70 000 zł. Na ceny w Polsce przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.