Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image

Na salonie motoryzacyjnym w Szanghaju Audi zaprezentowało studyjny model o nazwie AI:ME. To wizja autonomicznego samochodu kompaktowego używanego w miastach przyszłości.

AI:ME ma jeździć elektrycznie i niemal autonomicznie (do poziomu 4). To poziom, który nie wymaga pomocy kierowcy, ale tylko w ograniczonych sytuacjach jak jazda po autostradzie lub w specjalnych obszarach miejskich.

Z zewnątrz AI:ME (dziwne te nazwy przyszłości) przypomina zbudowany z aluminium Audi A2, który produkowany był w latach 1999-2005. Jak jednak bardzo czasy się zmieniły widać chociażby po tym, że studyjny model Audi ma zabudowane 23 calowe koła. W czasach A2 nikt o takich rozmiarach felg nawet nie pomyślał. AI:ME ma 4,30 metra długości (o 47 centymetrów więcej niż A2 z 1999 roku), 1,90 metra szerokość (około 23 centymetry więcej niż A2) i 1,52 metra wysokości (3 cm mniej niż A2). Duża szerokość i tym samym spora powierzchnia czołowa nie przeszkadza, ponieważ to auto ma poruszać się głównie w obszarze miejskim z prędkościami 20 do 70 km/h. Już pod koniec lat 90. w Audi był trend ekologiczny. Oszczędzano spalanie przez budowanie lekkich konstrukcji i aut o niskim oporze powietrza. Te zasady obowiązują do dzisiaj.

Interior

Na tylnej osi znajduje się silnik elektrycznym o mocy 170 KM. Bateria ma pojemność 65 kWh. Według Audi wizja skierowana jest w daleką przyszłość, może na rok 2030 roku. Wtedy w użyciu będzie już druga generacja elektrycznej platformy MEB, nie wiadomo jak bardzo posunie się do przodu technologia wodorowa. Nawet szef stylistów Audi, Marc Lichte mówi, że autonomiczna jazda przesunie się nieco bardziej w przyszłość. Jednak tak jak wygląda AI:ME można go sobie wyobrazić na drodze za dwa lata. Mógłby uchodzić za następcę A2, którego popularność dziwnym trafem wzrosła dopiero po zakończeniu produkcji.

AI:ME to trzeci pojazd, którym Audi chce zaprezentować przyszłość. We wrześniu podczas targów IAA we Franfurcie Audi zaprezentuje czwarty model studyjny – najprawdopodobniej terenowy pojazd rekreacyjny. Wyobrazić sobie autonomiczne samochody wcale nie jest takie łatwe. Póki co nawet bezproblemowe połączenie telefoniczne w pendolino jest raczej wyjątkiem niż normalnością. AI:ME byłoby dobrym następcą A2 z napędem elektrycznym.

ZOBACZ TAKŻE: Premiery 2019 | Audi: To będzie bardzo pracowity rok

Audi A2 produkowane w latach 1999-2005.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Bentley pod kreską. Rodziny Porsche i Piëch niezadowolone

Rodziny Porsche i Piëch, które są większościowymi właścicielami grupy Volkswagena są niezadowoleni z rozwoju ...

Honda Civic Type R: Techno impreza

Są dwie szkoły projektowania najmocniejszych wersji cywilnych samochodów. Pierwsza z nich głosi, że nie ...

Wizja maszyny do podwodnego wydobycia metali, przygotowana przez stocznię Royal IHC

Akumulatory z dna oceanu

Rozwój elektromobilności zmusza rządy i firmy do poszukiwania nowych, podmorskich złóż metali. Czy na ...

Gruzińska jazda

Podróż samochodem po Gruzji to zawsze przygoda. Szczęśliwe raczej z gatunku ciekawych, zaskakujących i ...

Szefowie niemieckich marek na dywaniku u Trumpa?

Jak donosi niemiecki Handelsblatt, szefowie niemieckich marek zostali zaproszeni do Białego Domu w celu ...

Jednoślady 2018: Na rynku zyskują tylko najdroższe motocykle

„Japończyki” trzymają się mocno, za to na polskie motocykle jest coraz mniej chętnych. Polski ...