Informacja o możliwości kupna wielokrotnie nagradzanej siedziby technologicznej McLarena, zlokalizowanej w Woking (Wielka Brytania), która jest miejscem urzędowania zarządu firmy, jak i szefów zespołu F1, obiegła rynek w październiku zeszłego roku. Obiekt zaprojektowany przez Normana Fostera, gdzie poza biurami znajduje się też na terenie kilka sztucznych jezior, tunel aerodynamiczny i manufaktura produkująca drogowe McLareny, został wyceniony na 200 milionów funtów. Już wtedy jasno podkreślano, że firma nie chce się wyprowadzać z miejsca, gdzie spędziła 17 ostatnich lat.

CZYTAJ TAKŻE: McLaren Artura: Żegnaj osiem cylindrów, witaj hybrydo

""

moto.rp.pl

Działania sprzedażowe były efektem trudnych decyzji z początkiem 2020 roku. To właśnie wtedy firma zwolniła 1200 pracowników i pożyczyła 150 milionów funtów od Banku Bahrain. Konieczność wzmocnienia bilansu i zmniejszenia zadłużenia stało się celem określanym przez zarząd firmy jako: „trwała platforma dla długoterminowego wzrostu i inwestycji”. Innymi słowami – to pozwolić przetrwać McLarenowi.

""

moto.rp.pl

Cena wywoławcza za budynek wynosiła 200 milionów funtów. Ostatecznie cena sprzedaży wyniosła 170 milionów funtów. Nowy nabywca nie krył zadowolenia transakcji. „Z radością ogłaszamy, że ten światowej klasy obiekt stanie się częścią portfolio GNL” – powiedział James Nelson, dyrektor generalny funduszu inwestycyjnego Global Net Lease. Choć budynek zmienił swojego właściciela to McLaren nadal będzie w nim urzędował. Umowa dzierżawy terenu oraz budynków została podpisana na 20 lat.

CZYTAJ TAKŻE: Wywiad | David Gilbert, prezes McLaren Europe: Brexit nie zabije naszego biznesu

""

moto.rp.pl