Renault poleci z Airbusem. Razem stworzą nowe baterie

Zespoły inżynieryjne Renaulta i Airbusa pracują nad nowymi technologiami gromadzenia energii. Zapowiada się więc prawdziwa rewolucja w ekologicznym transporcie.

Publikacja: 07.12.2022 08:41

Renault poleci z Airbusem. Razem stworzą nowe baterie

Foto: mat. prasowe

Wspólnie zaprojektowane i wyprodukowane baterie pozwolą Renaultowi zwiększyć zasięg samochodów elektrycznych, a Airbusa zbliżą do wyznaczonego celu, czyli doprowadzenia do zerowych emisji w lotnictwie w 2050 roku. Grupa lotnicza z Tuluzy planuje produkcją samolotów z napędem hybrydowym. Informacje o takiej współpracy zostały ujawnione podczas Airbus Summit w Tuluzie. I natychmiast pojawiły się spekulacje, że być może Renault szuka silnych partnerów do rozwoju ekologicznej motoryzacji na wypadek, gdyby nie powiodły się rozmowy z Nissanem dotyczące wspólnej przyszłości, bądź miały się one jeszcze przeciągać.

Prezes Renaulta, Luca de Meo przedstawił niedawno plany podzielenia firmy na część produkująca auta z silnikami spalinowymi i drugą — skupioną na ekologicznej motoryzacji. Japończycy nie do końca są zachwyceni tym pomysłem. Samodzielne inwestowanie w projekt elektryfikacji jest jednak zbyt kosztowne. I nie tylko Renault szuka partnerów. Wiceprezes francuskiej grupy Gilles Le Borgne nie ukrywał w Tuluzie swojego zadowolenia z partnerstwa z Airbusem. — Po raz pierwszy dwóch europejskich liderów z różnych branż dzieli się wiedzą inżynierską, aby zbudować przyszłość samolotów hybrydowo-elektrycznych. Lotnictwo to niezwykle wymagająca dziedzina zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i zużycia energii, podobnie zresztą jak przemysł samochodowy - mówił. I nie omieszkał przypomnieć, że to Renault właśnie jako pierwszy w Europie uwierzył w elektryfikację napędu, do czego przez ładnych kilka lat konkurencji trudno się było przekonać. - W Grupie Renault, nasze 10-letnie doświadczenie w obszarze pojazdów elektrycznych gwarantuje wiedzę specjalistyczną z dziedziny wydajności systemów zarządzania akumulatorami. Kierując się takimi samymi ambicjami, czyli chcąc wprowadzać innowacje i zmniejszać ślad węglowy, nasze zespoły inżynierów wymieniają się teraz wiedzą z zespołami Airbusa, aby stworzyć technologie umożliwiające eksploatację zarówno samolotów hybrydowych, jak i rozwój pojazdów jutra — mówił Gilles Le Borgne. Podczas wspólnych prac inżynierów z obu firm zbadany zostanie również pełny cykl życia przyszłych akumulatorów, od etapu produkcji po możliwość recyklingu, w celu przygotowania nowych projektów akumulatorów. W czasie tego procesu ocenione zostaną ich ślady węglowe w całym cyklu eksploatacji.

Czytaj więcej

Top10 najmocniejszych samochodów elektrycznych na świecie

Dla Airbusa nie jest to pierwszy projekt współpracy z branżą moto. Między innymi z niemieckim Audi współpracuje teraz nad samochodami , które byłyby w stanie także polecieć. - Międzybranżowe partnerstwo z Grupą Renault pomoże nam opracować nową generację akumulatorów w ramach planu elektryfikacji statków powietrznych produkowanych przez Airbusa - nie ukrywała zadowolenia Sabine Klauke, wiceprezes Airbusa ds technicznych. — Osiągnięcie zerowej emisji dwutlenku węgla netto do 2050 r. to wyjątkowe wyzwanie, które już dziś wymaga współpracy między sektorami. Połączenie doświadczenia Grupy Renault w pojazdach elektrycznych z naszymi własnymi osiągnięciami z prac przy demonstratorach statków powietrznych z e-napędem pozwoli przyspieszyć rozwój technologii wymaganych dla przyszłej architektury samolotów hybrydowych, jakie chcemy zaoferować po roku 2030. Będzie również sprzyjać powstawaniu wspólnych standardów technicznych i regulacyjnych, wspierających rozwiązania w zakresie czystej mobilności, potrzebne do osiągnięcia celów klimatycznych - mówiła Sabina Klauke.

Dla Renaulta współpraca z Airbusem, czyli firmą, gdzie dominują Francuzi i europejska kultura zarządzania, jest znacznie łatwiejsza, niż z Japończykami, z którymi relacje są bardzo napięta od czasu aresztowania w 2018 roku Carlosa Ghosna, byłego prezesa Sojuszu Renault Nissan. Renault i Nissan planowały ogłoszenie w najbliższą środę, 7 grudnia informacji o porozumieniu dotyczącym restrukturyzacji sojuszu. Chodzi zwłaszcza o podział Renaulta na dwie części, w uproszczeniu „spalinową” (Horse) i „elektryczną”, czyli Ampere. Do Horse już mają partnera w chińskim Geely. Przewidywano, że Nissan zainwestuje w Ampere od 500 do 750 mln dolarów i w zamian otrzyma 15 proc. udziałów w Ampere, ale Japończycy chcą jednocześnie wymóc na Francuzach, aby zmniejszyli swój 43 -procentowy udział w Nissanie do ok 15 proc., bo wówczas naprawdę będzie można mówić o partnerstwie. Oprócz tego punkty sporne dotyczą własności intelektualnej oraz technologicznej. O tym wszystkim będzie rozmawiał z Luką de Meo prezes Nissana, Makoto Uchida. Spotkanie zostało zaplanowane na 7 grudnia w siedzibie Renaulta w Boulogne-Billancourt. Nie jest wykluczone że będą potem jeszcze kontynuowane, a termin kolejnego spotkania został już wyznaczony na 14 grudnia w Londynie.

Czytaj więcej

Toyota wszystkich zaskoczyła. Nowy Prius z najbardziej wydajnym napędem w historii

Wspólnie zaprojektowane i wyprodukowane baterie pozwolą Renaultowi zwiększyć zasięg samochodów elektrycznych, a Airbusa zbliżą do wyznaczonego celu, czyli doprowadzenia do zerowych emisji w lotnictwie w 2050 roku. Grupa lotnicza z Tuluzy planuje produkcją samolotów z napędem hybrydowym. Informacje o takiej współpracy zostały ujawnione podczas Airbus Summit w Tuluzie. I natychmiast pojawiły się spekulacje, że być może Renault szuka silnych partnerów do rozwoju ekologicznej motoryzacji na wypadek, gdyby nie powiodły się rozmowy z Nissanem dotyczące wspólnej przyszłości, bądź miały się one jeszcze przeciągać.

Pozostało 88% artykułu
Na prąd
Niemiecki gigant motoryzacyjny wycofuje się z elektromobilnej transformacji
Na prąd
Do Chorwacji nie jedź elektrykiem. Sieć ładowarek w Europie jest mocno dziurawa
Na prąd
Jest pozwolenie na budowę fabryki Izery. Rząd nie zdecydował, czy się zgodzi na inwestycję
Na prąd
Elektryczny Rimac Nevera klapą sprzedażową. „Superbogaci wolą silniki spalinowe”
Na prąd
Motoryzacyjny gigant wycofuje się z elektrycznej strategii