Szwedzki Polestar kończy z dominacją Tesli. Wielki kontrakt z Hertzem

W ciągu 4 lat szwedzki Polestar dostarczy Hertzowi 65 tysięcy samochodów elektrycznych. Wartość tego kontraktu dla marki kontrolowanej przez Volvo jest szacowana na 3 mld dolarów.

Publikacja: 04.04.2022 17:25

Szwedzki Polestar kończy z dominacją Tesli. Wielki kontrakt z Hertzem

Foto: mat. prasowe

To ogromny sukces Szwedów, bo Hertz dotychczas korzystał z dostaw Tesli. Teraz jednak zdecydował się poszukać na rynku nowej marki, bo nie wszyscy koniecznie chcą jeździć autami tej amerykańskiej marki. Strony wprawdzie nie podały wartości transakcji, ale na rynek wyciekła informacja, że Szwedzi nie udzielili Hertzowi rabatu, więc w sytuacji, kiedy Polestar 2 kosztuje 49,5 tys. dolarów, można było w przybliżeniu określić ile będzie musiał ostatecznie zapłacić za dostarczone auta. Dla Polestara jest to kontrakt przynajmniej dziesięciolecia w sytuacji, kiedy w 2021 roku znalazł nabywców na 29 tys. samochodów. Natomiast ten kontrakt wpisuje się jak najbardziej w strategię firmy, która zakłada sprzedaż 290 tysięcy aut w 2025 roku i pierwszy zysk w 2023.

Prezes Polestara, Thomas Ingenlath uważa, że umowa z Hertzem nie daje podstaw do zmian tych prognoz. - Ale dodaje siły naszym wyliczeniom. To bardzo dobry kontrakt i dla Hertza i dla Polestara . Oni mają gwarancję regularnych dostaw aut elektrycznych z segmentu premium, a my korzystamy z dużego zamówienia bez konieczności dokonywania jakichkolwiek korekt prognoz - mówił Ingenlath.

Czytaj więcej

Amerykański start-up rozpoczyna produkcję elektrycznych ciężarówek

Zdaniem Tysona Jominy, wiceprezesa firmy analitycznej rynku motoryzacyjnego J.D. Power, umowa z Hertzem może się okazać dla Polestara biznesowym kołem zamachowym i pozwoli na sfinansowanie przygotowania nowych produktów, nie mówiąc o sukcesie rynkowym dla początkującej marki, jaką przecież nadal jest „kuzynek” Volvo. — Dzisiaj producenci samochodów najwięcej zarabiają na transakcjach flotowych, a nabywcy są wręcz zdesperowani, aby pozyskać auta i gotowi do zapłacenia pełnych cen, żeby tylko znaleźć się na początku kolejki do odbioru — mówił Tyson Jominy.

Polestar wyraźnie korzysta teraz z rosnącego popytu na auta z e-napędem. — Wcale nie wykluczam sytuacji, że ktoś, kto po raz pierwszy zdecyduje się wsiąść do auta elektrycznego dopiero się zorientuje, że to jest Polestar. To z kolei doda nam popularności. Dla nas jest to jedyna w swoim rodzaju okazja do zwiększenia rozpoznawalności. Dla nich to doświadczenie może być porównywalne z jazdą testową — przyznaje Ingenlath. Dużą korzyścią dla szwedzkiej marki jest to, że ta jazda testowa odbędzie się bez wizyty u dilera. Bo takich punktów Polestar ma na razie jedynie 125. Sprzedaż Hertzowi ma się odbywać właśnie za pośrednictwem punktów dilerskich, więc zyskają i one.

mat. prasowe

Umowa z Hertzem umożliwia również Polestarowi zwiększenie produkcji do poziomu, w którym zacznie osiągać zyski szybciej, niż było to zaplanowane. Wcześniej ten wzrost miał być „wolny i harmonijny”. W październiku 2021 Hertz zaczął budować swoją elektryczną flotę i zamówił wtedy 100 tysięcy aut Tesli. Przedstawiciele firmy mówili wówczas o docelowych planach dojścia do 500 tys. e-pojazdów. Wydawało się to wówczas niesłychanie ambitne, bo przecież Hertz wyszedł z ochrony przed wierzycielami dopiero w czerwcu 2021 roku. Teraz widzimy, że ogłoszony jesienią 2021 program jest konsekwentnie realizowany. W przypadku Polestara 2 jako pierwsze do floty Hertza dołączą limuzyny, które miały swoją premierę w 2020 roku. Mają one być dostępne dla klientów europejskich jeszcze tej wiosny, potem przyjdzie kolej na Amerykę Północną i Australię, ale to dopiero pod koniec 2022.

— Wspólnie z Hertzem zadecydujemy jakie kolejne modele dołączą. O tym jeszcze nie zdecydowaliśmy — tłumaczył Ingenlath said. Wiadomo, że w najbliższych planach Szwedów jest premiera Polestara 3 crossovera wielkości Porsche Cayenne, który ma być produkowany w Stanach Zjednoczonych i Chinach. Powstanie na płycie Volvo przygotowanej przez szwedzką markę dla e-aut nowej generacji. — Naszą ambicją jest stworzenie największej floty aut elektrycznych na wynajem. No w każdym razie w Ameryce Północnej. A Polestar spełnia nasze oczekiwania i dorósł do takiego kontraktu. Tutaj nie ma żadnych podtekstów — mówił prezes Hertza, Stephen Scherr.

Czytaj więcej

Polestar Precept: Szwedzka wizja przyszłości

Te dwa kontrakty z Teslą i Polestarem będą stanowić jedną trzecią floty Hertza, a Stephen Scherr przyznaje, że oczekuje również znaczących oszczędności, bo auta elektryczne są mniej wymagające jeśli chodzi o ich serwisowanie i pozostaną w firmie dłużej, niż te z silnikami spalinowymi. Na rynku amerykańskim Polestar reklamuje się jako alternatywa dl Tesli, ale bez wygórowanych ambicji. Podczas ostatnich rozgrywek Super Bowl Szwedzi zażartowali sobie z właściciel Tesli, Elona Muska, konkretnie z jego ambicji kosmicznych. Polestar 2 został pokazany z napisem „ Nie będziemy podbijać Marsa”. Elon Musk odpowiedział emotikonem z ludzikiem tarzającym się ze śmiechu po podłodze.

Na prąd
Volvo doczeka się vana. Skonstruuje go wspólnie z Renault
Na prąd
AFIR - to może być jedno z większych motoryzacyjnych wyzwań dla Polski
Na prąd
Chiny dotują 99 proc. swoich spółek giełdowych. Marki motoryzacyjne na czele
Na prąd
Xiaomi SU7 stał się hitem, ale na każdym egzemplarzu firma traci ok. 40 tys. zł
Na prąd
Taniej Tesli nie będzie. Elon Musk chce skupić się na Robotaxi