Marzenia o elektrycznych autach

Polacy na na samochód z silnikiem elektrycznym chcieliby wydać nie więcej niż 80-90 tys. zł. A kosztuje co najmniej połowę więcej.

Publikacja: 12.06.2018 00:19

Marzenia o elektrycznych autach

Foto: materiały prasowe

Rośnie zainteresowanie Polaków zakupem elektrycznego samochodu. Tak przynajmniej wynika z badania „Barometr Elektromobilności 2018”, przeprowadzonego przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) w lutym i marcu 2018 roku. 17 proc. z tysiąca ankietowanych, którzy mają w planach zakup samochodu osobowego w ciągu trzech lat, rozważa kupno auta na prąd – w pełni bateryjnego lub hybrydy zasilanej z gniazdka. To o przeszło 5 pkt. proc. więcej niż w podobnym badaniu przeprowadzonym w maju ub. roku. Dwukrotnie więcej (34,8 proc.) zakłada kupno samochodu z silnikiem diesla, a blisko połowa wszystkich uczestniczących w badaniu (49,6 proc.) chce kupić auto z napędem benzynowym. Duży odsetek – 34,4 proc. rozważa auto z instalacją LPG, a 27,6 proc. chciałoby kupić „zwykłą” hybrydę.

CZYTAJ TAKŻE: UPS testuje elektryczne furgonetki

Chętnych na „elektryki” studzą jednak wysokie ceny tego rodzaju napędów. Z badania wynika, że samochód elektryczny powinien być tańszy o 35-48 proc., aby Polacy przeszli od słów do czynów. Akceptowalny poziom cen – już po uwzględnieniu zwolnień podatkowych i dopłat – to 80-90 tys. zł. Natomiast obecne koszty zakupu okazują się dla badanych zaporowe: przykładowo jedno z najtańszych aut elektrycznych – Renault Zoe kosztuje od 121,9 tys. zł w górę, Hyundai Ioniq Electric zaczyna się od 149,9 tys. zł,  a za Volkswagena e-Golfa trzeba zapłacić co najmniej 164,9 tys. zł. Przy takich cenach ankietowani nie zdecydowaliby się na zakup – podkreślają autorzy badania.

""

123RF

moto.rp.pl

Co dziesiąty ankietowany wskazał, że do zakupu samochodu elektrycznego mogłaby przekonać go bardziej rozwinięta infrastruktura ładowania. Blisko połowa chciałaby ładować takie auto w czasie nie dłuższym niż 30 minut i mieć możliwość doładowania baterii na trasach przelotowych, w centrach handlowych lub przy budynkach użyteczności publicznej.

CZYTAJ TAKŻE: E-auta: tuż za rogiem czy dopiero za horyzontem?

Wzrost zainteresowania samochodami elektrycznymi, jaki pokazuje badanie PSPA, nie przekłada się zresztą na udział tego rodzaju aut w rynku. Jeśli w I kw. 2018 r. w UE zarejestrowano prawie 70 tys. samochodów na prąd, co stanowi ponad 1,7 proc. wszystkich zarejestrowanych aut osobowych, to na rynku polskim zaledwie 340, co daje udział nieco ponad 0,2 proc. To przeszło 8 razy mniej niż średnia unijna.

""

Bloomberg

moto.rp.pl

– Przyczyną niskiej liczby rejestracji nowych pojazdów elektrycznych są wysokie koszty zakupu. Średnio auto elektryczne w Polsce jest dwukrotnie droższe od swojego konwencjonalnego odpowiednika – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA. – Barometr Elektromobilności pokazuje, że bez różnych zachęt rynek tych pojazdów w Polsce będzie się rozwijał wolniej niż w innych krajach europejskich – dodaje Patryk Tryzubiak, koordynator ds. PR w Volkswagen Group Polska.

CZYTAJ TAKŻE: W Niemczech powstanie największa stacja do ładowania aut elektrycznych

Nie tylko klienci indywidualni, ale także firmy, które kupują przeszło dwie trzecie nowych samochodów osobowych w Polsce (w maju tego roku prawie trzy czwarte), na razie omijają samochody elektryczne. Z wyliczeń Europejskiego Funduszu Leasingowego wynika, że koszt użytkowania auta elektrycznego przez 3 lata jest aż o 45 proc. wyższy niż w przypadku pojazdu z silnikiem spalinowym. Próg rentowności osiągany jest dopiero po 50 tys. km rocznie i to w perspektywie 5 lat. Według badania zrealizowanego przez Carefleet, aż 9 na 10 ankietowanych przedstawicieli sektora małych i średnich przedsiębiorstw deklaruje, że nie zamierza kupować tego typu pojazdów w najbliższym czasie.

Z raportu KPMG powstałego w oparciu o międzynarodowe badanie 900 przedstawicieli kadry zarządzającej wynika, że w opinii ponad połowy z nich (55 proc.), rewolucja elektromobilności ostatecznie zakończy się porażką z uwagi na ograniczenia w dostępie do odpowiedniej infrastruktury ładowania.

Rośnie zainteresowanie Polaków zakupem elektrycznego samochodu. Tak przynajmniej wynika z badania „Barometr Elektromobilności 2018”, przeprowadzonego przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) w lutym i marcu 2018 roku. 17 proc. z tysiąca ankietowanych, którzy mają w planach zakup samochodu osobowego w ciągu trzech lat, rozważa kupno auta na prąd – w pełni bateryjnego lub hybrydy zasilanej z gniazdka. To o przeszło 5 pkt. proc. więcej niż w podobnym badaniu przeprowadzonym w maju ub. roku. Dwukrotnie więcej (34,8 proc.) zakłada kupno samochodu z silnikiem diesla, a blisko połowa wszystkich uczestniczących w badaniu (49,6 proc.) chce kupić auto z napędem benzynowym. Duży odsetek – 34,4 proc. rozważa auto z instalacją LPG, a 27,6 proc. chciałoby kupić „zwykłą” hybrydę.

Pozostało 80% artykułu
Na drodze
Więcej nowych dróg przed końcem roku
Na drodze
Polska stoi w korkach. Miasta mają wciąż absurdalne pomysły
Na drodze
Specjalna, bezpieczna torebka Skody
Na drodze
Suzuki wprowadza aplikację „Moje Suzuki” na smartfony
Na drodze
Furgonetki Stellantis otrzymają wodorowy napęd