Reklama

BMW stawia na humanoidy. To już nie pokaz technologii, ale element strategii

Humanoidalne roboty trafiają do zakładu BMW w Lipsku i nie są już futurystyczną ciekawostką. Po miesiącach testów w USA koncern rozpoczyna kolejny etap wdrożenia w Europie. Maszyny mają wspierać montaż baterii i komponentów wysokonapięciowych, wpisując się w strategię iFACTORY opartą na elastyczności, cyfryzacji i zrównoważonym rozwoju.
Humanoidalny robot AEON wyprodukowany przez Hexagon, który rozpoczyna pracę w fabryce BMW w Lipsku.

Humanoidalny robot AEON wyprodukowany przez Hexagon, który rozpoczyna pracę w fabryce BMW w Lipsku.

Foto: Szczepan Mroczek

Nowi „pracownicy” BMW nie biorą przerw, nie chodzą na urlop, nie pytają o podwyżkę i nie tworzą związków zawodowych. Za to coraz częściej pojawiają się tam, gdzie produkcja musi być elastyczna, szybka i odporna na błędy. Humanoidalne roboty trafią do fabryki BMW w Lipsku, gdzie będą montować akumulatory oraz komponenty wysokonapięciowe, rozwijając projekt pilotażowy rozpoczęty wcześniej w Stanach Zjednoczonych. To element szerszej strategii produkcyjnej koncernu, która oparta jest na założeniu, że przyszłość będzie cyfrowa.

Czytaj więcej

Chiński koncern Changan obiecuje nowy akumulator, który zapewni zasięg 1500 km

Od Spartanburga do Lipska – tysiące godzin realnej pracy

Cała inicjatywa zaczęła się w ubiegłym roku w fabryce w Spartanburgu w Karolinie Południowej. Tam przez dziesięć miesięcy testowano robota Figure 02 firmy Figure AI. Maszyna pracowała pięć dni w tygodniu, po dziesięć godzin dziennie, wspierając produkcję ponad 30 tys. egzemplarzy modelu X3. W tym czasie przeniosła ponad 90 tys. elementów blacharskich i przepracowała około 1250 godzin w rzeczywistym środowisku produkcyjnym. Robot odpowiadał za precyzyjne przenoszenie elementów w procesie spawania – zadanie wymagające szybkości, dokładności i odporności fizycznej. Według BMW pilotaż pokazał, że humanoidy mogą dostarczać wymierną wartość w realnych warunkach przemysłowych. Teraz czas na kolejny etap – Lipsk.

Humanoidalny robot AEON wyprodukowany przez Hexagon, który rozpoczyna pracę w fabryce BMW w Lipsku.

Humanoidalny robot AEON wyprodukowany przez Hexagon, który rozpoczyna pracę w fabryce BMW w Lipsku.

Foto: Materiały prasowe

Physical AI i robot AEON – niemiecki etap projektu

Projekt w Niemczech realizowany jest we współpracy z firmą Hexagon, która zaprezentowała w czerwcu ubiegłego roku robota AEON. Po premierze przeprowadzono ocenę teoretyczną oraz testy laboratoryjne, a w grudniu humanoidy pojawiły się w zakładzie w Lipsku w ramach pierwszego wdrożenia. Kolejne testy zaplanowano na kwiecień, a właściwa faza pilotażowa rusza latem 2026 r.. BMW podkreśla, że tempo rozwoju technologii cyfrowych w fabrykach jest ogromne.

Reklama
Reklama

Program określany jako „Physical AI” to systemy zdolne reagować na nieprzewidywalne sytuacje. Klasyczny robot przemysłowy, gdy coś upuści, najczęściej zatrzymuje linię. Humanoid sterowany przez sztuczną inteligencję potrafi zauważyć błąd, podnieść element i kontynuować pracę. W świecie produkcji to różnica między chwilowym zakłóceniem a kosztownym przestojem. W Lipsku AEON ma zajmować się montażem komponentów oraz baterii wysokonapięciowych.

Czytaj więcej

„Made in Europe” na nowych zasadach. Stawką są miejsca pracy w Polsce

Strategia iFACTORY: elastyczność, zrównoważenie, cyfryzacja

Humanoidy nie są odrębnym eksperymentem. Wpisują się w strategię iFACTORY, opartą na trzech filarach: elastyczności, zrównoważonym rozwoju i cyfryzacji.

Elastyczność oznacza, że fabryki BMW mogą produkować różne modele i różne rodzaje napędu na jednej linii. Co więcej, koncern jest w stanie zmienić sekwencję zamówień nawet sześć dni przed produkcją – w czasach niedoborów półprzewodników taka zdolność była bezcenna.

Drugi filar to redukcja emisji CO₂ zgodnie z porozumieniem paryskim. W Lipsku pracują turbiny wiatrowe, w Meksyku instalacje fotowoltaiczne, w Monachium wykorzystywana jest geotermia. Sztuczna inteligencja pomaga zarządzać zużyciem energii, dopasowując produkcję do dostępności źródeł odnawialnych i ograniczając szczytowe obciążenia.

Trzeci filar to cyfrowy krwiobieg produkcji. BMW stworzyło jednolitą chmurę danych, do której spływają informacje z maszyn, logistyki, kontroli jakości i utrzymania ruchu. Na tej bazie rozwijane są kolejne aplikacje AI.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Aston Martin tnie zatrudnienie. Cła USA i słabnące Chiny uderzają w markę

1,3 mln m² w cyfrowej kopii – fabryki w wirtualnej rzeczywistości

Jeszcze dalej idzie projekt cyfrowego bliźniaka fabryk realizowany z NVIDIA. Zeskanowano 1,3 mln m² powierzchni produkcyjnej, tworząc fotorealistyczny model 3D zakładów. Planista w Monachium może zaprojektować nową linię w Spartanburgu bez wsiadania do samolotu, a każda zmiana w realnej fabryce natychmiast aktualizuje się w cyfrowym bliźniaku. W takim środowisku humanoidalny robot staje się logicznym rozszerzeniem cyfrowej architektury produkcji.

AEON porusza się na kołach, bo są bardziej wydajne energetycznie.

AEON porusza się na kołach, bo są bardziej wydajne energetycznie.

Foto: Materiały prasowe

Dlaczego humanoid jeździ na kołach zamiast chodzić?

Choć mówimy o humanoidzie, AEON porusza się na kołach. Powód jest prozaiczny: efektywność. Koła są bardziej wydajne energetycznie, a taki robot szybciej przemieszcza się po hali przemysłowej. Z punktu widzenia czasu reakcji i zużycia energii to rozwiązanie znacznie rozsądniejsze niż nogi. Wiadomo też, dlaczego roboty nawiązują wyglądem do ludzi. Po prostu łatwiej się dzięki temu uczą. Zamiast pisać skomplikowany kod programistyczny wystarczy założyć na ręce pracownika rękawiczki z czujnikami i pokazać robotowi konkretną czynność. Sterowany sztuczną inteligencją AEON dzięki 22 czujnikom potrafi dziś już nie tylko rozpoznać przedmiot do przetransportowania, ale również odnaleźć się w przestrzeni fabryki, która wcześniej została zeskanowana. Co ciekawe, może pracować całą dobę, ponieważ jest w stanie sam wymienić sobie akumulatory. 

Proces uczenia robotów polega na naśladowaniu.

Proces uczenia robotów polega na naśladowaniu.

Foto: Materiały prasowe

Granice automatyzacji – czego roboty wciąż nie potrafią?

Humanoidy radzą sobie z przenoszeniem elementów, obsługą modułów baterii czy pracą przy komponentach. Rozpoznają nawet obiekty i ich położenie. Wciąż jednak nie są gotowe do pracy we wnętrzu samochodu – nie wejdą do kabiny, by montować elementy pod deską rozdzielczą czy operować w ciasnych, trudno dostępnych przestrzeniach. Takie zadania wymagają wyjątkowej precyzji, zaawansowanej percepcji przestrzennej i wyczucia, które na razie pozostają domeną człowieka.

Reklama
Reklama

Dlatego BMW podkreśla, że dziś celem nie jest zastąpienie pracowników, lecz odciążenie ich w zadaniach monotonnych, ergonomicznie wymagających lub potencjalnie niebezpiecznych. Jednocześnie koncern nie ukrywa, że automatyzacja zwiększa konkurencyjność produkcji.

Humanoidy wchodzą do fabryk jako element większej układanki.

Humanoidy wchodzą do fabryk jako element większej układanki.

Foto: Materiały prasowe

Robot jako narzędzie konkurencyjności, nie futurystyczna wizja

Humanoidy wchodzą więc do fabryk jako element większej układanki: elastycznej, niskoemisyjnej i w pełni zdigitalizowanej produkcji. Skoro planowanie odbywa się w cyfrowym bliźniaku, AI zarządza energią, a linie montażowe muszą reagować na zmiany niemal w czasie rzeczywistym, to robot, który potrafi zrozumieć sytuację i działać dalej, przestaje być science fiction. Staje się narzędziem. Nie tylko BMW jest zaawansowane w wykorzystaniu robotów w fabrykach. Tym tematem zajmuje się również Mercedes, Hyundai czy choćby Tesla.

Roboty nie mają gorszych dni, nie biorą "wolego" na żądanie i nie płaci się jeszcze od nich podatków

Roboty nie mają gorszych dni, nie biorą "wolego" na żądanie i nie płaci się jeszcze od nich podatków.

Foto: Szczepan Mroczek

Wprowadzenie humanoidalnych robotów do fabryk rodzi wiele pytań

Kiedyś człowiek, który zarządzał wieloma różnymi fabrykami na całym świecie, zdradził, że największym problemem dla dyrektora fabryki nie jest proces produkcji, wydajność, organizacja pracy ani nawet koszty energii. Największym wyzwaniem są ludzie pracujący w fabrykach. W USA wystarczy podnieść wynagrodzenie, a ludzie przyjdą do pracy nawet w święta. We Włoszech ta metoda nie zadziała. Trzeba znać zwyczaje, potrzeby i aspiracje ludzi w konkretnej fabryce, by móc skutecznie nią zarządzać. Jeśli ludzie w fabrykach zostaną zastąpieni przez humanoidalne roboty, zniknie największy problem dla zarządzających. Roboty nie mają gorszych dni, nie biorą „wolnego” na żądanie i nie płaci się jeszcze od nich podatków. Poza tym sterowane sztuczną inteligencją roboty humanoidalne nie założą związków zawodowych… przynajmniej w najbliższym czasie.

Innowacje
Chiński koncern Changan obiecuje nowy akumulator, który zapewni zasięg 1500 km
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Innowacje
Nowa hybryda Horse Powertrain spala 3,3 l/100 km i może jeździć na ekopaliwie
Innowacje
Chiny zakazują półkierownic. Koniec z wolantami w nowych samochodach
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Innowacje
Chińczycy zbudowali swój pierwszy silnik Wankla. To napęd dla dronów i samochodów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama