fot. David Paul Morris/Bloomberg

Ochrona przed odpowiedzialnością za wypadki podczas jazdy na elektrycznych rowerach i hulajnogach nie jest uregulowana. OC można jednak kupić na własną rękę.

Po naszych drogach, ścieżkach rowerowych i chodnikach porusza się coraz więcej elektrycznych hulajnóg i rowerów. Coraz więcej osób przesiada się też z samochodów na zwykłe rowery. Wraz ze wzrostem liczby cyklistów i użytkowników hulajnóg rośnie liczba kolizji z ich udziałem. A że elektryczne rowery i hulajnogi rozwijają spore prędkości, to i ewentualne skutki takich kolizji są groźniejsze.

Tymczasem nie ma przepisów, które w jednoznaczny sposób mówiłyby, jak takie pojazdy traktować i jaką ochroną ubezpieczeniową obejmować ich użytkowników. Problem obowiązkowego ubezpieczenia OC dla pojazdów elektrycznych, w tym hulajnóg, zauważyła już wprawdzie Komisja Europejska, jednak do ujęcia go w prawie droga daleka. Na razie ubezpieczyciele oferują użytkownikom takich pojazdów OC w życiu prywatnym. Z reguły rozciąga się ono także na poruszanie się na hulajnogach, rowerach i innych tego typu pojazdach.

Lepiej być przezornym

– Regulaminy wypożyczalni przewidują zwykle, że za wypadki odpowiada użytkownik z własnej kieszeni. Oczywiście nie ma problemu, żeby ubezpieczyć się samemu – mówi Marcin Tarczyński, ekspert Polskiej Izby Ubezpieczeń. – Wystarczy OC w życiu prywatnym, dzięki czemu szkody, jakie wyrządzimy w związku z poruszaniem się urządzeniami elektrycznymi, pokryje ubezpieczyciel – tłumaczy.

CZYTAJ TAKŻE: Hive łączy siły z mytaxi i rusza z hulajnogami w Warszawie

Obecne przepisy prawa nie zaliczają hulajnogi do pojazdów mechanicznych wolnobieżnych. W związku z tym szkody wyrządzone podczas jazdy na hulajnodze mogą być zgłaszane z ubezpieczenia OC w życiu prywatnym. Taka ochrona dotyczy również jazdy na rowerze – mówi Dawid Korszeń, rzecznik prasowy Warty. – Najczęściej taką polisę kupujemy razem z ubezpieczeniem mieszkania lub domu. W takiej sytuacji obejmuje ono wszystkich domowników, a także szkody wyrządzone przez zwierzęta domowe. Należy jednak pamiętać, że przepisy prawa dotyczące tych środków transportu są nieprecyzyjne, dlatego każda decyzja o wypłacie odszkodowania jest podejmowana w oparciu o indywidualne okoliczności powstałej szkody – dodaje.

fot. Hive

– Użytkownicy prywatnych hulajnóg i rowerów elektrycznych mogą u nas wykupić OC w życiu prywatnym, które zadziała wtedy, gdy wyrządzą osobom trzecim szkodę w związku z jazdą na tych urządzeniach. Cena polisy zależy głównie od sumy gwarancyjnej, do której chce być chroniony właściciel hulajnogi czy roweru. Zwykle takie ubezpieczenie to dodatek do ubezpieczenia majątkowego domu lub mieszkania, jest wykupywane w pakiecie z nim – mówi Andrzej Paduszyński, dyrektor departamentu ubezpieczeń indywidualnych w TU Compensa.

CZYTAJ TAKŻE: Pizza i paczka wkrótce przyjadą na hulajnodze

PZU zapewnia, iż jego ubezpieczenie OC w życiu prywatnym jest tak skonstruowane, że mogą z niego korzystać użytkownicy pojawiających się co chwila nowych pojazdów transportu osobistego, np. elektrycznych kół, hulajnóg czy deskorolek. – Ubezpieczenie OC już w podstawowym zakresie zapewnia ochronę użytkownikom nie tylko tradycyjnych rowerów, ale również tych nowych pojazdów – i to także tych wypożyczonych – zapewnia PZU. Tłumaczy, że ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej przydaje się, gdy podczas jazdy rowerzysta czy użytkownik hulajnogi elektrycznej najedzie na przechodnia i złamie mu rękę czy upadając, wgniecie karoserię w zaparkowanym aucie.

fot. Hive

Dziś jeszcze nie ma ubezpieczenia dla użytkowników elektronicznych hulajnóg, ale wkrótce może się to zmienić, bo z myślą o tym środku transportu prowadzone są prace zarówno na poziomie unijnym, jak i krajowym. Niewykluczone, że zaprowadzi nas to do jakiejś formy obowiązkowych ubezpieczeń, ale na ostateczne zmiany trzeba będzie jednak nieco poczekać – mówi Maciej Krzysztoszek, rzecznik Link4. I zastanawia się, dlaczego ubezpieczenie OC musi posiadać właściciel motoroweru rozwijającego prędkość powyżej 25 km/h, skoro podobna polisa nie jest wymagana od posiadacza szybkiej hulajnogi elektrycznej, która może osiągnąć nawet 50–60 km/h. – Szkody spowodowane przez kierowców obydwu pojazdów mogą być w praktyce zbliżone – mówi rzecznik Link4. Na razie osoby obawiające się szkód spowodowanych na elektrycznej hulajnodze lub deskorolce mogą się ubezpieczyć w Link4 w ramach OC w życiu prywatnym.

Kluczowa ostrożność

– Temat hulajnogi elektrycznej i odpowiedzialności za e-pojazdy jest dyskutowany na rynku, bo jest ich coraz więcej na drogach i stanowią realne niebezpieczeństwo. Nie ma jednak przepisów określających odpowiedzialność tych pojazdów – mówi Ilona Tomaszewska, dyrektor departamentu rozwoju produktów w AXA. – Dopóki nie zostaną sprecyzowane, obejmujemy ochroną użytkowników w ramach odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym, dostępną w ubezpieczeniu mieszkaniowym, pod warunkiem że zachowuje ostrożność. Przyjmujemy więc, że jeśli na chodniku jest ścieżka rowerowa, to powinien się poruszać po tej ścieżce, a nie po ścieżce dla pieszych. Jeśli nie ma ścieżki, może jechać po chodniku. Nie mamy zatem dedykowanej wyceny dla tego typu ryzyka, na dziś trudno też ocenić, jaki byłby koszt. Rekomendujemy także, aby użytkownicy zadbali o ubezpieczenie NNW dla siebie – tłumaczy.

mat.pras.

– Także nasze ubezpieczenie OC w życiu prywatnym zapewnia ochronę w sytuacji, gdy podczas jazdy rowerem własnym lub wypożyczonym zostanie wyrządzona szkoda osobom trzecim – zapewnia Monika Sachajko-Dryl, kierownik ds. rozwoju produktu, Allianz Polska. [G]

Przed czym chroni OC: Zbawcza moc polisy

Ubezpieczenie OC zapewnia ochronę w sytuacji, gdy w wyniku awarii pojazdu jego użytkownik dozna uszczerbku na zdrowiu. Może on się w takiej sytuacji domagać odszkodowania od wypożyczalni, które zostanie wtedy sfinansowane z polisy. Jeżeli do wypadku z udziałem pojazdu, którego efektem będzie zranienie innych osób lub uszkodzenie ich mienia, doszło w wyniku awarii sprzętu, winny będzie jego właściciel, czyli wypożyczalnia. Jeśli ów właściciel będzie posiadał polisę OC, uniknie ponoszenia kosztów naprawy szkód z własnej kieszeni. W sytuacji, gdy powodem awarii będzie wada fabryczna sprzętu, odpowiedzialny będzie jego producent. A jeśli do wypadku dojdzie z winy użytkownika pojazdu, to będzie on jedynym odpowiedzialnym. I tu pomóc może mu polisa OC.

Opinia: Łukasz Zoń, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych

Właściciele wypożyczalni hulajnóg elektrycznych i podobnych urządzeń, jak elektryczne deskorolki czy monocykle, powinni tak, jak firmy zajmujące się wynajmem pozostałych pojazdów, zakupić odpowiednie ubezpieczenie chroniące w sytuacji, gdy dojdzie do wypadku z udziałem ich sprzętu.Biorąc pod uwagę, że usługi tego typu dopiero zaczynają się pojawiać na rynku, można przypuszczać, że przedsiębiorcy ci nie zdają sobie w pełni sprawy z ryzyka, jakie im zagraża. W katalogu standardowych zabezpieczeń powinny być ubezpieczenie OC oraz polisa majątkowa.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Genewa 2019 | Imagine by Kia: Symfonia na 21 ekranów

Na fali sukcesów Stingera i Proceeda, projektanci firmy Kia postanowili poszaleć i zaprezentować wizję ...

Audi A4 królem wtórnego rynku

Audi A4 w rankingu modeli, Volkswagen w rankingu marek – to bestsellery na polskim ...

Limity aut elektrycznych w Chinach rok później

Chiny zgodziły się odroczyć o rok do 2019 r. wprowadzenie 8-procentowego limitu pojazdów elektrycznych ...

Auta na prąd przyspieszają, a rząd zdejmuje ręce z kierownicy

W kwestii rozwoju elektromobilności administracja zrobiła już wszystko, co mogła. Teraz czas, by pałeczkę ...

Diesle podbiły w lutym polski rynek używanych aut

Aż 11 lat liczył średni wiek używanego samochodu wystawianego do sprzedaży w lutym. Według ...

Renault Megane RS Trophy & Alpine Days: Tor de France

Alpine A110 i Renault Megane w wersji R.S. Trophy. To coś, co może przyprawić ...