Te 24 miesiące Geely Automobile Holdings, chiński właściciel Volvo Cars daje sobie na znalezienie nowego prezesa, który pokieruje spółką już na dłużej. Zmiana jest tak nieoczekiwana, jak i błyskawiczna. Bo 74-letni Samuelsson, który kierował Volvo do 2022 roku wróci na to stanowisko 1 kwietnia i będzie musiał zmierzyć się tak z amerykańskimi cłami, jak i słabnącym popytem na auta elektryczne. Volvo kierowane przez Jima Rowana skupiało się głównie nie na zachowaniu gotówki i cięciu kosztów, a to nie spodobało się akcjonariuszom. Papiery Volvo straciły w 2024 roku, ale z drugiej strony poprzedni rok był dla Szwedów rekordowy. Globalnie Volvo Cars w 2024 roku ustanowiło nowy rekord ze sprzedażą roczną wynoszącą 763 389 egzemplarzy, co dało koncernowi wzrost o 8 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim i wzrost przychodów do poziomu 400 miliardów SEK.  Aktualnie eksperci uważają, że cena akcji Volvo Cars jest niedowartościowana.

Hakan Samuelsson, były i nowy szef Volvo

Hakan Samuelsson, były i nowy szef Volvo

Foto: mat. prasowe

Czytaj więcej

Hit segmentu premium doczekał się liftingu. Polscy klienci go kochają

Hakan Samuelson musi poradzić sobie również w tej trudnej sytuacji geopolitycznej. Volvo jest jedną z marek narażoną na amerykańskie cła na importowane samochody, ale posiada w USA fabrykę (Charleston, Karolina Południowa), w której produkowany jest nowy elektryczny model EX90. Póki co nie wiadomo jak Trump zachowa się w przypadku firm, które część swojej produkcji mają już w USA. „Przy szybko zmieniających się technologiach, rosnących napięciach geopolitycznych, coraz większej konkurencji we wszystkich regionach świata jesteśmy przekonani, że Volvo powinien pokierować profesjonalista z głębokim doświadczeniem w branży, znajomością naszej firmy i sprawdzonymi umiejętnościami działania w trudnym otoczeniu” - czytamy w komunikacie rady nadzorczej Volvo. Eric Li, przewodniczący rady nadzorczej Volvo nie ukrywał swojego zadowolenia, że Hakan Samuelsson dał się namówić na powrót. „Jesteśmy bardzo szczęśliwi z jego powrotu. Wraz z nim wraca głęboka znajomość branży, jasna strategia i silne przywództwo. Nie mówiąc o tym, że Hakan doskonale zna naszą grupę” — napisał w oświadczeniu Eric Li.

Jim Rowan, były szef Volvo

Jim Rowan, były szef Volvo

Foto: mat. prasowe

Volvo nieoczekiwanie zmienia szefa

Delikatne zapowiedzi nadchodzących zmian Można było w Volvo wyczuć już w lutym 2025, kiedy Volvo Cras ostrzegło, że nadchodzący rok będzie pełen wyzwań, co może utrudnić osiągnięcie poziomu sprzedaży i rentowności z 2024 r. Jim Rowan odpowiedział na to planami dalszego cięcia kosztów i chronienia zasobów gotówki. Taka strategia, wydawało się, jak najbardziej odpowiadała Li Shufu, prezesowi Geely, grupy do której oprócz Polestara, Lotusa i Zeekra należy także Volvo. 59-letni dzisiaj Jim Rowan, zastąpił Samuelssona w 2022 roku. Przeszedł do Volvo z Dysona i miał gwarantować świeże spojrzenie na biznes. I nie był wielkim entuzjastą aut z napędem elektrycznym. Co więcej zdecydował, że Volvo nie powinno zobowiązywać się do całkowitego przejścia na napęd bateryjny już w końcu tej dekady. Zamiast tego postawił na hybrydy, bo był zdania, że tylko w ten sposób firma będzie przetrwać przy słabnącym popycie na BEV. Co przyniosło też spory wzrost sprzedaży. Volvo zostało wykupione od Forda przez chińskie Geely Automobile Holdings w 2010 roku.

Czytaj więcej

Volvo XC90: Benjamin Button motoryzacji