Rosjanom zostały samochody z Chin i z własnej produkcji

Żaden z zachodnich, bądź japońskich, amerykańskich, czy koreańskich producentów aut nie ma już czynnej fabryki w Rosji.

Publikacja: 03.04.2023 11:51

Rosjanom zostały samochody z Chin i z własnej produkcji

Foto: mat. prasowe

Wyjście z tego kraju zapowiedziała ostatnia ze światowych marek - Kia. Skoda i Volkswagen po wygaszeniu produkcji w zakładach w Kałudze domykają transakcje pozbycia się rosyjskich aktywów. A Toyota pozbyła się właśnie fabryki w St Petersburgu. Przejęła ją ulubiona firma Putina, NAMI. Ta sama, która do spółki z Sollersem wyprodukowała dla niego podróbki Rolls Royce. „Zakład produkcyjny Toyoty w St Petersburgu przeszedł na własność FSUE NAMI należącej do Ministerstwa Przemysłu i Handlu. Porozumienie między obu stronami przewiduje przekazanie praw własności do budynku, wyposażenia fabryki i nieruchomości na której została ona zbudowana” — napisało ministerstwo w oświadczeniu opublikowanym w ostatni piątek, 31 marca. Resort zapowiada, że w bardzo krótkim czasie zostanie tam przywrócona produkcja. Toyota zakończyła montaż swoich aut w tym zakładzie we wrześniu 2022 roku. Nie ujawniono warunków tej transakcji.

Czytaj więcej

Dlaczego Władimir Putin na Krymie pojechał Toyotą

Nie jest to pierwsze przejęcie przez NAMI fabryk pozostawionych przez zachodnich producentów. Państwo jest także właścicielem zakładów, które wcześniej należały do bardzo zaangażowanych na rosyjskim rynku Renaulcie i Nissanie. Aktywa japońsko-francuskiego sojuszu są własnością AvtoVazu. Zachodni i dalekowschodni producenci wychodzili z Rosji przede wszystkim z powodów politycznych, ale również dlatego, że rynek motoryzacyjny w tym kraju gwałtownie się skurczył. Na ich miejsce weszli przede wszystkim Chińczycy, którzy w tej chwili mają na swoim koncie 40 proc. sprzedaży nowych aut. Najaktywniejsze są marki Haval, Chery i Geely. Jak jednak wynika z relacji Reutera Rosjanie narzekają, że auta chińskie nie dorównują jakościom tych, które produkowały m.in. Renault, Volkswagen, czy Mazda.

- Przed wojną było tak, że każdy marzył o aucie europejskim, japońskim, albo amerykańskim. Nikt specjalnie nie interesował się markami chińskimi. A te rozwinęły się w Rosji błyskawicznie - mówi Władimir Szestak, właściciel Altair-Auto z Władywostoku. Wcześniej sprzedawał Mercedesy i BMW. Teraz przestawił się na „chińczyki”. Siergiej Aslanjan, rosyjski ekspert z rynku rosyjskiego nie ukrywa, że auta od wschodniego sąsiada mają u Rosjan kiepską reputację. - Nie pomaga to, że na rynku praktycznie nie mają konkurencji. Ale nic na to nie wskazuje, żeby ta opinia szybko miała się zmienić - uważa Szestak. W dwóch pierwszych miesiącach 2023 auta chińskiej produkcji miały 37,15 udział w sprzedaży nowych pojazdów. Rok wcześniej - 9,48 proc. Sprzedaż „resztówki” z marek zachodnich, miała udział 22,6 proc. Rok wcześniej - 70 proc.To wszystko w sytuacji, kiedy sprzedaż nowych aut spadła o 58,8 proc. rok do roku. Rozkwita natomiast popyt na samochody używane.

Czytaj więcej

Lista wszystkich nowych modeli aut, które pojawią się w 2023 r.

Dużą rolę odgrywają tutaj ceny. Moskwicz produkowany przez chińskiego Havala kosztuje 2 mln rubli, czyli 26,2 tys. dol. Łada Granta, najpopularniejsza na rynku 680 tys. rubli (ok. 37 600 tys. zł). Także przed wojną było to najchętniej kupowane auto na rynku. Tyle, że stała za nim technologia Renaulta. Nie wszystkie pozostawione przez zagranicznych producentów fabryki pozostaną w branży moto. Zakład Avtotoru pod Kalinigradem, skąd wyjeżdżały przed wojną BMW i General Motors montowały tam swoje samochody zatrudniając tam 3,5 tys. osób. Oba koncerny zrezygnowały z tej działalności jeszcze w marcu 2022 roku. Zatrudnieni, dostali odprawy, ale stracili pracę, więc Avtotor podarował im 300 hektarów gruntu pod uprawy. „Dzięki temu pracownicy będą w stanie sami sobie pomóc w tej trudnej sytuacji gospodarczej. Ziemia jest gotowa do zasiewów i może ją dostać każdy chętny” - informował Avtotor wiosną 2022. Każdy z zainteresowanych rzeczywiście otrzymał pole o wielkości 1000 metrów kwadratowych, a miejscowa prasa we wrześniu pokazywała jak pięknie wyrosły tam kartofle.

Wyjście z tego kraju zapowiedziała ostatnia ze światowych marek - Kia. Skoda i Volkswagen po wygaszeniu produkcji w zakładach w Kałudze domykają transakcje pozbycia się rosyjskich aktywów. A Toyota pozbyła się właśnie fabryki w St Petersburgu. Przejęła ją ulubiona firma Putina, NAMI. Ta sama, która do spółki z Sollersem wyprodukowała dla niego podróbki Rolls Royce. „Zakład produkcyjny Toyoty w St Petersburgu przeszedł na własność FSUE NAMI należącej do Ministerstwa Przemysłu i Handlu. Porozumienie między obu stronami przewiduje przekazanie praw własności do budynku, wyposażenia fabryki i nieruchomości na której została ona zbudowana” — napisało ministerstwo w oświadczeniu opublikowanym w ostatni piątek, 31 marca. Resort zapowiada, że w bardzo krótkim czasie zostanie tam przywrócona produkcja. Toyota zakończyła montaż swoich aut w tym zakładzie we wrześniu 2022 roku. Nie ujawniono warunków tej transakcji.

Tu i Teraz
"Ostatnie Pokolenie" zablokowało skrzyżowanie w centrum Warszawy
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Tu i Teraz
Jesienią Zakopianka zyska kolejne 16 km nowej trasy. Budowa kosztowała 1 mld zł
Tu i Teraz
Luksusowy samochód elektryczny zapalił się po wypadku w Warszawie
Tu i Teraz
Dolny Śląsk otrzyma nowy odcinek trasy S3 z dwoma tunelami. Dłuższy ma 2,3 km
Tu i Teraz
Auto Nostalgia, czyli najstarsze w Polsce targi pojazdów zabytkowych