Nowelizacja ustawy o elektromobilności ma przynieść wiele zmian, które w efekcie mają wpłynąć na poprawę jakości powietrza w miastach. Celem do tego mają być m.in. Strefy Czystego Transportu. Na ich terenie będzie obowiązywał zakaz ruchu dla pojazdów innych niż o napędzie elektrycznym, wodorowym lub CNG. Od tej reguły będą jednak wyjątki. Przez trzy lata od przyjęcia uchwały, do Strefy Czystego Transportu będzie można wjechać za opłatą. W art. 68i. projektu ustawy zmieniającej zapisy ustawy o elektromobilności, zapisano „Na terenie strefy czystego transportu, o której mowa w art. 39 ust. 1, dopuszcza się ruch pojazdów:
1) spełniających co najmniej normę Euro 4, w latach 2021 – 2025;
2) spełniających co najmniej normę Euro 5, w latach 2026 – 2030;
3) spełniających co najmniej normę Euro 6, w latach 2031 – 2035.

CZYTAJ TAKŻE: Auta na prąd w Polsce będą bardziej ekologiczne

Zgodnie z dostępnym projektem ustawy, opłata za wjazd do Strefy Czystego Transportu może wynosić maksymalnie 2,50 zł za godzinę lub 500 zł w abonamencie. Ponadto do 5 zł może kosztować nalepka dla samochodów uprawnionych do wjazdu „na zasadzie wyjątku”. Pojawia się jednak pytanie, na co konkretnie zostaną wydane pieniądze z opłat za nalepki i wjazd do Strefy Czystego Transportu? W projekcie ustawy (podpunkt 27 artykuł 39 i 40) zapisano, że „opłata za wjazd do strefy czystego transportu, o której mowa w ust. 5, stanowi dochód gminy, który może być wykorzystany wyłącznie na potrzeby:
1) oznakowania strefy czystego transportu;
2) zakupu autobusów zeroemisyjnych;
3) zakupu tramwajów;
4) zakup innych środków transportu zbiorowego;
5) pokrycia kosztów wykonania analizy, o której mowa w art. 37 ust. 1;
6) finansowania programów wsparcia zakupu rowerów wspomaganych elektrycznie”.

""

fot. AdobeStock

moto.rp.pl

Warto wyjaśnić, że zgodnie z art.37 ust. 1, analizy mają na celu weryfikację m.in. ich wpływu na jakość powietrza w danym regionie. Ponadto sprawdzają jakie są korzyści społeczno-ekonomiczne w związku z ich obecnością na ulicach. Taka analiza musi powstawać co 36 miesięcy. Biorąc pod uwagę cele na jakie mają być przeznaczone pieniądze z opłat za wjazd do Stref Czystego Transportu, można stwierdzić, że jest to dobry kierunek. Samorządy i gminy otrzymają dodatkowy zastrzyk gotówki, który może zostać spożytkowany na cele związane z ochroną środowiska. Jeżeli ustawa, przed którą jeszcze długa droga, zostanie przyjęta z takimi zapisami, to w kraju w końcu pojawią się dodatkowe środki na np. pozyskiwanie ekologicznych pojazdów i nie będą ograniczone ramami czasowymi. W tym momencie takowych nie ma. Choć są zapowiadane od momentu zakończenia ostatniej transzy w 2020 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Będzie drogowy rekord: wkrótce pojedziemy 9 tunelami