W poniedziałek o wstrzymaniu produkcji w fabryce w Tychach poinformował koncern FCA, a w kilka godzin później nadeszła informacja o rozpoczęciu przestoju w zakładzie PSA w Gliwicach, w którym produkuje się Opla Astrę. Jak poinformował w nocy z wtorku na środę rzecznik Volkswagena Poznań, „powodem decyzji jest ochrona pracowników, niepewna sytuacja na rynkach zbytu oraz niestabilna sytuacja w obrębie łańcuchów dostaw”. Z linii produkcyjnych polskiej spółki zjeżdżają modele Caddy i Transporter T6 (Poznań) oraz Crafter (Września). Podobna decyzja dotyczy także zakładów marki Volkswagen Samochody Dostawcze w Niemczech. Na dwa tygodnie staną zakłady w Hanowerze produkujące Transportera T6, Amaroka i elektryczna wersję Craftera. – To była trudna, ale absolutnie właściwa decyzja. Zdrowie i bezpieczeństwo naszych pracowników są dla nas absolutnym priorytetem – skomentował Jens Ocksen, prezes Volkswagena Poznań. – Od wielu dni w naszych zakładach wprowadzaliśmy kolejne środki profilaktyczne i cały czas monitorowaliśmy sytuację. Dzisiaj zrobiliśmy kolejny krok w walce z zagrożeniem – dodała Jolanta Musielak, członek zarządu spółki ds. personalnych i organizacji. Według Piotra Olbrysia, szefa zakładowej „Solidarności”, trwają obecnie rozmowy dotyczące zabezpieczenia miejsc pracy i wynagrodzenia za czas wstrzymania produkcji.

""

moto.rp.pl

W sobotę stanie kolejny zakład polskiej części koncernu z Wolfsburga: zatrzymana zostanie produkcja w odlewni, gdzie powstają komponenty do samochodów Volkswagena: głowice cylindrowe, obudowy przekładni kierowniczych, elementy zawieszenia oraz obudowy sprzęgła. Decyzje podjęte przez markę Volkswagen Samochody Użytkowe są konsekwencją zakomunikowanej we wtorek przed południem decyzji kierownictwa Volkswagen AG o zatrzymaniu produkcji samochodów w większości europejskich fabryk. Kłopoty poznańskiej spółki Volkswagena okażą się bolesne nie tylko dla samego zakładu, ale prawdopodobnie odbiją się w sporej części Wielkopolski. Volkswagen Poznań jest największym pracodawcą w regionie, zatrudniającym blisko 11 tys. osób. To także największy obecnie producent samochodów w Polsce. Ubiegły rok okazał się dla spółki rekordowym; produkcja sięgnęła 266,8 tys. aut.

CZYTAJ TAKŻE: Przemysł motoryzacyjny zainfekowany koronawirusem

""

moto.rp.pl

Przerwa w produkcji spowodowana epidemią może teraz odbić się nie tylko na całorocznych wynikach, ale także na planowanych inwestycjach. We wrześniu ub. roku spółka zapowiadała warte 2 mld zł inwestycje w rozbudowę i unowocześnienie zakładów. Na połowę obecnego roku zapowiedziano uruchomienie w Poznaniu produkcji nowej generacji Caddy.

CZYTAJ TAKŻE: Volkswagen wprowadza nowy standard inspekcji

""

moto.rp.pl