Włosi nie radzą sobie na polskich drogach

Trwa kontrola budowy odcinka trasy S7 Chęciny–Jędrzejów, realizowanego przez Salini Polska. Konsorcjum nie przyspieszyło prac, mimo nakazu GDDKiA. To może oznaczać kolejne kłopoty.

Publikacja: 06.05.2019 21:42

Włosi nie radzą sobie na polskich drogach

Foto: fot. GDDKiA

Włoska firma Salini Polska, którą Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w kwietniu wyrzuciła z budowy odcinka autostrady A1 pod Częstochową i drogi ekspresowej S3 w rejonie Lubina, może wkrótce stracić kolejny kontrakt. Chodzi o budowę drogi ekspresowej S7 pomiędzy Chęcinami a Jędrzejowem w województwie świętokrzyskim. Z początkiem maja minął ultymatywny termin, jaki GDDKiA dała wykonawcy na zrealizowanie konkretnego, minimalnego planu robót. – Szczegółowo wskazywaliśmy w nim, jakie elementy inwestycji powinny być zrealizowane, aby uniknąć rozbieżności w późniejszej ocenie zakresu prac – tłumaczy Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

""

moto.rp.pl

Tu sytuacja jest zdecydowanie lepsza niż na kompletnie rozgrzebanym fragmencie autostrady A1. Pod koniec kwietnia zaawansowanie robót sięgało 82 proc. Udostępniony dla ruchu był główny ciąg trasy, jednak do wykonania zostały m.in. drogi dojazdowe, most w Brzegach w ciągu drogi nr 7, miejsca obsługi podróżnych oraz szereg prac wykończeniowych. Na budowie pracowało ok. 30–40 osób, tymczasem powinno być ich prawie dziesięć razy więcej. Teraz sytuacja praktycznie się nie zmieniła. A to z bardzo dużym prawdopodobieństwem oznacza, iż GDDKiA stwierdzi, że jej zalecenia nie zostały wykonane. A wtedy będzie mogła wypowiedzieć umowę. – Przy podejmowaniu decyzji będziemy się opierać się na ocenie dokonanej przez niezależnego inżyniera kontraktu – dodaje Krynicki. W tej chwili nadzór inwestorski kontroluje budowę.

Może być gorzej

Jednak to raczej nie problemy z budową odcinka Chęciny–Jędrzejów budzą niepokój GDDKiA. Do sfinalizowania tego przedsięwzięcia niewiele bowiem pozostało. W dyrekcji pojawiają się nawet wątpliwości, czy warto zrywać umowę praktycznie na finiszu. Za to wobec powtarzających się wpadek wykonawcy rosną obawy o realizację kolejnej inwestycji Włochów – budowy przeszło 18 kilometrów trasy S7 na odcinku Widoma–Kraków, domykającej wschodnią obwodnicę tego miasta i wyprowadzającej ruch w stronę Warszawy. Salini Polska zdobyło ten kontrakt w sierpniu ubiegłego roku. Wart jest ćwierć miliarda euro. Na jego realizację są 34 miesiące.

""

Odcinek S7 Chęciny-Jedrzejów /mapa: GDDKiA

moto.rp.pl

GDDKiA już próbowała wykluczyć Włochów z tej inwestycji. Wcześniej wyrzuciła Salini z budowy obwodnicy Marek pod Warszawą za brak postępu prac, więc nie chciała ryzykować podobnych problemów pod Krakowem. Do budowy S7 wybrana została droższa oferta firmy Pol-Aqua. Ta jednak nie zdecydowała się na podpisanie umowy. Z kolei Salini odwołało się do Krajowej Izby Odwoławczej, a ta nakazała przywrócenie Włochów do postępowania, które w rezultacie wygrali.

CZYTAJ TAKŻE: Salini oraz Impresa Pizzarotti zyskują czas, ale ich kontrakty wciąż wiszą na włosku

Według radia RMF, Salini ma się odwołać do KIO także w sprawie wypowiedzianej umowy na budowę A1 pod Częstochową. Tymczasem GDDKiA już w najbliższym czasie ma zapowiedzieć rozpoczęcie działań mających pozwolić na wznowienie robót. Najprawdopodobniej będzie to procedura negocjacji bez ogłoszenia, wynikająca z pilnej potrzeby udzielenia zamówienia. Wykonawca dalszych prac budowlanych, realizowanych w kolejnym etapie, najprawdopodobniej będzie wyłaniany w przetargu. Ale niewykluczony jest także wybór z wolnej ręki. Chodzi o maksymalne ograniczenie opóźnienia w realizacji inwestycji. GDDKiA chciałaby tak pokierować robotami, by jeszcze w tym roku przynajmniej jedna nitka autostrady stanowiąca obwodnicę Częstochowy została udostępniona do ruchu. Pozwoliłoby to włączyć odcinek Blachownia–Rząsawa do kończonych już trzech odcinków autostrady prowadzących od Pyrzowic do Blachowni.

""

Odcinki, na budowę których GDDKiA rozwiązała kontrakty z firmą Salini / mapa: GDDKiA

moto.rp.pl

Zakorkują się

Dalsze opóźnianie zakończenia prac przyniesie opłakane skutki dla kierowców. W ubiegłym roku rozstrzygnięto bowiem przetarg na przebudowę trasy DK1 przebiegającej przez miasto. Prace obejmą odcinek od węzła z aleją Jana Pawła II do skrzyżowania z ul. Rakowską. W rezultacie ruch na przecinającej Częstochowę gierkówce zostanie mocno ograniczony. A jeśli w tym czasie nie będzie gotowej obwodnicy, można spodziewać się sparaliżowania miasta.

CZYTAJ TAKŻE: Włosi wypadają z autostrady A1 pod Częstochową

Tymczasem koniecznego przyspieszenia nie widać także na budowanych odcinkach drogi ekspresowej S5, gdzie generalnym wykonawcą jest włoska Impresa Pizzarotti, także pilnie obserwowana przez GDDKiA. Budowa trzech fragmentów trasy: Nowe Marzy–Dworzysko, Dworzysko–Aleksandrowo i Białe Błota–Szubin jest mocno spóźniona. Całość powinna być gotowa z końcem tego roku, co oznacza, że zaawansowanie prac powinno teraz sięgać 50–60 proc. Tymczasem w przypadku pierwszego odcinka wynosi ok. 22 proc., a kolejnych – odpowiednio 21 oraz 38 proc. [G]

""

Droga S7 pod Chęcinami / fot. GDDKiA

moto.rp.pl

Włoska firma Salini Polska, którą Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w kwietniu wyrzuciła z budowy odcinka autostrady A1 pod Częstochową i drogi ekspresowej S3 w rejonie Lubina, może wkrótce stracić kolejny kontrakt. Chodzi o budowę drogi ekspresowej S7 pomiędzy Chęcinami a Jędrzejowem w województwie świętokrzyskim. Z początkiem maja minął ultymatywny termin, jaki GDDKiA dała wykonawcy na zrealizowanie konkretnego, minimalnego planu robót. – Szczegółowo wskazywaliśmy w nim, jakie elementy inwestycji powinny być zrealizowane, aby uniknąć rozbieżności w późniejszej ocenie zakresu prac – tłumaczy Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

Pozostało 87% artykułu
Tu i Teraz
Przejazd autostradą A4 będzie darmowy. Umowa z zarządcą nie będzie przedłużona
Tu i Teraz
Mercedes-AMG zmienia zdanie. Nowy silnik V8 zamiast czterocylindrowego PHEV
Tu i Teraz
Volkswagen wraca do korzeni. Powrót dobrze znanych symboli
Tu i Teraz
94-letni Sobiesław Zasada wyruszył "Maluchem" do Monte Cassino
Tu i Teraz
Po podwyżce opłat za przejazd autostradą A4 Stalexport ma imponujące zyski