Coraz gwałtowniej kurczy się europejski rynek nowych aut. W kwietniu rejestracje zmalały w porównaniu z ub. rokiem o 76,3 proc.

Potwierdza się czarny scenariusz, o którym pisała wczoraj „Rzeczpospolita”. Po 55,1-proc. spadku rejestracji samochodów osobowych w Unii Europejskiej w marcu, sprzedaż w kwietniu stopniała w ujęciu r./r. o przeszło trzy czwarte. To najgłębszy spadek, odkąd prowadzone są notowania rynku. Jak podała we wtorek reprezentująca europejskich producentów pojazdów organizacja ACEA, w ubiegłym miesiącu sprzedaż zmalała do niespełna 270,7 tys. sztuk w porównaniu z 1,14 mln w kwietniu rok temu. Popyt na nowe auta liczony od stycznia skurczył się o 38,5 proc., do 2,75 mln z 4,47 mln rok wcześniej.

Wyjątkowo głębokie spadki popytu miały miejsce na trzech bardzo dużych europejskich rynkach: we Włoszech (-97,6 proc.), w Hiszpanii (-96,5 proc.) oraz we Francji (-88,8 proc.). W rezultacie pod względem wielkości sprzedaży Polska w kwietniu stała się 5. rynkiem UE z 15,2 tys. rejestracji przy 67,1-proc. spadku. Najwięcej samochodów sprzedano w ub. miesiącu w Niemczech – 120,8 tys., gdzie spadki rejestracji w kwietniu i pierwszych czterech miesiącach roku okazały się mniejsze od unijnej średniej.

CZYTAJ TAKŻE: Unia ucisza sportowe samochody

Gdy europejski rynek samochodów ciągnie w dół, nieźle radzą sobie auta elektryczne. Według ACEA w I kwartale 2020 r. ich rynkowy udział w nowych rejestracjach zwiększył się do 6,8 proc. z 2,5 proc. w pierwszych trzech miesiącach 2019 r. Łączna sprzedaż samochodów czysto elektrycznych, jak i hybryd plug-in zwiększyła się r./r. dwukrotnie – do przeszło 167 tys. z 83,3 tys. w I kwartale ubiegłego roku. W tym rejestracje aut z napędem bateryjnym wzrosły o 68,4 proc., a hybryd plug-in o 161,7 proc.

Nissan Leaf.

Na tle dwukrotnego wzrostu sprzedaży zelektryfikowanych aut w UE Polska osiągnęła nawet minimalnie lepszy wynik – rejestracje w I kwartale wzrosły o 101,6 proc., ale dzięki hybrydom plug-in (wzrost o 211,3 proc.). Aut bateryjnych sprzedajemy wciąż mało – 587 w ciągu trzech miesięcy. W tym samym czasie w Niemczech zarejestrowano 26 tys. „elektryków”, a Polskę przegoniły Czechy z 855 rejestracjami i rocznym wzrostem o prawie 500 proc.

Toyota Rav4 Plug-in Hybrid.

CZYTAJ TAKŻE: Sprzedaż aut elektrycznych w 2019 roku. Chiny i Tesla rządzą

Problemem jest brak dopłat do e-aut. Tymczasem coraz szybciej rozwija się infrastruktura ładowania. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w ub. tygodniu podpisała umowy na dzierżawę terenu pod budowę stacji ładowania na 17 miejscach obsługi podróżnych przy autostradach A1, A 2, oraz A4.

 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Gdzie jeździć elektrycznymi hulajnogami? Podobny problem we Wrocławiu i Madrycie

Elektryczne hulajnogi pojawiły się we Wrocławiu i nikt nie wie gdzie można nimi jeździć. ...

Samochód miejski do 80 tysięcy złotych – zestawienie

Miasta stawiają przed kierowcami i ich samochodami specyficzne wyzwania. Jazda w gęstym ruchu ulicznym, ...

Ukraiński boom na używane auta

W ciągu dziewięciu miesięcy Ukraińcy zwiększyli o 87 proc. zakupy używanych samochodów z importu. ...

Nissan Leaf może już sprzedawać prąd do sieci

Model Leaf Nissana otrzymał jako pierwszy e-samochód w Niemczech zezwolenie na podłączanie się do ...

Ceny | Jeep Wrangler: Nie czekaj, kupuj teraz

Ikona samochodów terenowych została unowocześniona. Nowy Wrangler jest większy, ale lżejszy, mocniejszy ale też ...

Renault-Nissan-Mitsubishi: Sojuszu poukładany na nowo

Nie ma mowy o pełnej integracji korporacyjnej, do której dążył Carlos Ghosn usunięty ze ...