Tel Aviv staje się znaczącym hubem dla startupów pracujących nad technologiami dla autonomicznych samochodów
Tel Aviv staje się znaczącym hubem dla startupów pracujących nad technologiami dla autonomicznych samochodów
fot. AdobeStock

Technologie, które pozwoliły armii Izraela kierować czołgami, naprowadzać i przechwytywać pociski rakietowe czy zapewnić bezpieczeństwo systemom komputerowym, są coraz częściej stosowane w pracach nad autonomicznymi samochodami.

Firmy starające się skorzystać z izraelskich doświadczeń i wiedzy w automatyzacji  kierowania, nabytych w dużym stopniu od inżynierów podczas ich służby wojskowej, inwestują w startupy. Producent mikroprocesorów Intel, dostawca podzespołów Continental, Samsung, Daimler, Ford i General Motors już kupili takie nowe firmy albo otworzyli w Izraelu własne ośrodki rozwojowe.

CZYTAJ TAKŻE: Co będziemy robić w autonomicznych samochodach

Wyzwaniem dla inwestorów jest ich brak doświadczenia w produkcji aut, dystans do tradycyjnych ośrodków samochodowych i konkurencja innych sektorów technicznych dotycząca kluczowych pracowników. Nie przeszkodziło to jednak izraelskim startupom specjalizującym się w  technologiach samochodowych pozyskać w 2017 r. niemal tyle samo środków, co podobnym firmom w Stanach.

Rozsądek w cenie

– Wielu przedsiębiorców wcześniej odbywało służbę w izraelskich siłach zbrojnych, dlatego są starsi od kolegów z Doliny Krzemowej. Mają jednak ogromny rozsądek i wiedzę zwłaszcza w takich dziedzinach, jak cyberbezpieczeństwo — uważa Bill Ford Jr, przewodniczący rady dyrektorów Forda.

CZYTAJ TAKŻE: Apple rządzi na rynku autonomicznych samochodów

W ubiegłym roku motoryzacyjne startupy w USA pozyskały – według CB Insights – 1,2 mld dolarów. Dolina Krzemowa, Pittsburgh i Detroit zdecydowanie chcą być liderami epoki autonomicznych samochodów. Ale izraelskie firmy nie są bardzo w tyle: według Start-Up Nation Central pozyskały 814 mln dolarów, trzykrotnie więcej niż w 2015 r. A w I kwartale tego roku – kolejne 182 mln dol. – Inwestycje w izraelski sektor techniki samochodowej wraz z venture capital, kupnem aktywów i tworzeniem spółek j. v. sięgnęły w 2017 r. 3,5 mld dolarów – podlicza Micki Shapira, partner kancelarii prawnej Weinstock Zecler & Co.

Startupy pojawiają się wszędzie. Jednak izraelskie innowacje, często dokonywane w elitarnych zespołach wojskowych, takie np. bezprzewodowe czujniki, oprogramowanie zabezpieczające, sposoby dokładnego ustalania położenia itp. wskazują, że ten sektor ma dobrą pozycję względem Doliny Krzemowej. Wiedza w zakresie cyberbezpieczeństwa ma zapewniać, że komputery w samochodach autonomicznych będą niedostępne dla hakerów, a radar, sonar, czujniki i systemy ustalania położenia pozwolą utrzymać samochód na pasie ruchu i zatrzymywać go, aby nie doszło do zderzenia z innymi pojazdem czy obiektem.

CZYTAJ TAKŻE: BMW będzie testować w Chinach autonomiczne auta

– Techniki cybernetyczne, służące do wykrywania oszustw, były opracowane do walki z terroryzmem, a najnowocześniejsze oprogramowanie sprzętu optycznego i sonarów wykorzystywanych w samochodach, może być konsekwencją prac nad systemami obrony rakietowej — uważa Chris McNally, analityk w firmie Evercore ISI.

Testowa jazda

Na drodze zbudowanej przez rząd do testowania samochodów autonomicznych koło Shfayim, na północ od Tel Awiwu startup Imagry, wspierany przez Samsunga, zademonstrowała w kwietniu swą technologię w zmodyfikowanym modelu Kia Soul. Samochód wyposażony w kamery i czujniki wykorzystujące podczerwień przeszedł przez próbę zwycięsko. Dlaczego to takie ważne? Bo rozwiązania autonomiczne, które nie wykorzystują kosztownego, laserowego systemu detekcji, znanego jako lidar i używanego przez Waymo i GM, stały się jednym z wyzwań dla startupów. Celem Adhama Ghazali, prezesa Imagry, jest stworzenie i wdrożenie technologii tańszej od lidaru. Do pełnej autonomii jeszcze daleko, ale Ghazali chce w przyszłym roku wypuścić w Izraelu i Stanach 20 tzw. robotaxis z 4 poziomem autonomii, który wymaga jeszcze obecności kierującego.

CZYTAJ TAKŻE: Miasteczko dla autonomicznych aut

Innoviz, kolejny startup wspierany przez Samsunga, którego prezes Omer David Keilaf służył przez 7 lat w elitarnej jednostce technologicznej korpusu wywiadu armii izraelskiej, chce z kolei obniżyć koszty systemu opartego na lidarze. Wraz z kanadyjską Magną podpisała w kwietniu umowę z BMW na dostawę lidarów. Innoviz pozyskała w ubiegłym roku 73 mln dolarów.

Izraelski sektor technologii samochodowej wystartował na dobre w 2014 r., rok po kupieniu przez Google za 1,2 mld dolarów producenta map Waze. Kolejnym znaczącym krokiem była ubiegłoroczna decyzja Intela o przejęciu za 15,3 mld dolarów firmy Mobileye i przeniesienie całej działalności badawczo-rozwojowej związanej z autonomizacją aut do Jerozolimy. — Nie byliśmy znani jako kraj dostarczający technologii dla motoryzacji, i nagle mamy ponad 500 startupów, które się tym zajmują — stwierdził współzałożyciel Mobileye, Ziv Aviram.

Continental kupił w 2017 r. za ok. 430 mln dolarów firmę Argus, specjalizującą się w cyberbezpieczeństwie. Jej  prezes przez lata był kapitanem w elitarnej jednostce wojskowej 8200. Należący do Samsunga Harman przejął w 2016 r. za 75 mln dolarów firmę cybernetyczną Tower-Sec. Inwestują też same koncerny, jak choćby Renault-Nissan-Mistsubishi, VW, Porsche czy Honda.

Walka o pracowników

Rządowi zależy na wspieraniu tego sektora. Buduje ośrodek jazd testowych, pracuje nad przepisami, aby pogodzić bezpieczeństwo z innowacjami. ale firmy samochodowe związane z izraelskimi startupami maja do czynienia z różnymi wyzwaniami. Istotnym problemem jest odległość od ośrodków produkcji samochodów. Ale największy to konieczność konkurowania o pracowników z takimi gigantami, jak Google czy Intel. Rząd Izraela przewiduje, że w ciągu 10 lat będzie brakować 10 tys. inżynierów i programistów, a sektor ten już zatrudnia 270 tys. ludzi.

Wiele nowych firm trafiło do motoryzacji z innych dziedzin. StoreDot, która pozyskała we wrześniu 2017 r. od Daimlera 60 mln dolarów i ostatnio 20 mln od BP, najpierw opracowała super szybką ładowarkę do komórek, a dopiero niedawno przestawiła się na technologie związanez samochodami. Twierdzi, że jej baterie do e-aut można w pełni naładować w 5 minut. Branżę zmieniła także firma Arve Robotics, która zajmowała się bezpieczeństwem, produkowała radary do dronów wojskowych i cywilnych. Zainteresowanie nowym sektorem zwiększyło wartość tych firm — ocenia Yifat Oron, szefowa działu technologii banku Leumi.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ceny | BMW X7: Właściwie bezkonkurencyjny

Największy SUV BMW pojawi się w salonach na początku przyszłego roku. Już teraz można ...

Ceny | Fiat 500 X: Z silnikami z Polski

Fiat zmodernizował model 500X. Teraz polski importer podał ceny miejskiego crossovera. Co nowego w ...

Mazda 3 2.0 SKYACTIV-G: Kompakt na długie podróże

„Dostanie pan nasz najlepiej sprzedający się model – dwa litry, 120 koni.” Tak szefowa ...

Zamiana diesla na benzynę nie aż tak ekologiczna, jak się wydaje

Spadająca sprzedaż diesla nie przynosi wcale środowisku samych plusów. Większa sprzedaż aut benzynowych powoduje… ...

Auta autonomiczne mogą częściej mieć kolizję z osobami ciemnoskórymi

Pojazdy autonomiczne mogą częściej „nie zauważać” osób o ciemnym odcieniu skóry, co jest potencjalnie ...

Zakład produkcji silników do Mercedesów ruszy w Jaworze w połowie roku

Liczba zatrudnionych w polskiej fabryce Mercedesa podwoi się

Prace budowlane w fabryce silników Mercedesa w polskim Jaworze są niemal zakończone. Fabryka zatrudni ...