Podczas targów w Paryżu Stellantis sięgnął po samochody koncepcyjne, by przypomnieć, co wyróżnia poszczególne marki koncernu. Opel postawił na kombi. Ma do tego mocne historyczne podstawy: w 1953 r. wprowadził Olympię Rekord Caravan, później pojawił się Kadett Caravan, a za nim kolejne modele z dużym bagażnikiem.

Opel STX Concept

Opel STX Concept

Foto: Szczepan Mroczek

Dziś ten rodzaj nadwozia pozostaje w cieniu SUV-ów, choć wciąż ma przekonujące argumenty. Kombi potrafi zaoferować porównywalną przestrzeń bagażową przy niższym nadwoziu. Taka sylwetka sprzyja ograniczeniu oporu powietrza, co w samochodzie elektrycznym nabiera szczególnego znaczenia: mniej energii zużytej na pokonywanie oporu oznacza szansę na większy zasięg, zwłaszcza na autostradzie. Sama niska linia dachu nie gwarantuje jednak sukcesu – liczy się kształt całego nadwozia.

Czytaj więcej

Peugeot wskrzesił ducha Grupy B. E-T16 ma trzy silniki i żadnych zahamowań

Zapowiedź nowego stylu Opla

Pełna nazwa samochodu brzmi Opel Sports Tourer eXperimental Concept. STX nie jest zapowiedzią jednego konkretnego modelu, lecz wskazówką, w jakim kierunku ma zmierzać stylistyka marki. Według prezesa Opla Floriana Huettla projekt ma połączyć funkcjonalność i efektywność kombi z bardziej emocjonującą formą. Część pokazanych rozwiązań stylistycznych ma trafić do przyszłych samochodów seryjnych.

Najmocniej zaznaczono przód z nową interpretacją pasa Opel Vizor. W STX jest on wyższy i bardziej wyrazisty, dopasowany do szerokiego, niskiego nadwozia. Uwagę zwracają również masywne słupki C oraz szklane listwy świetlne biegnące od linii okien ku tyłowi i przechodzące w dach. Na bokach umieszczono podświetlane napisy STX, a lusterka zastąpiono kamerami.

Srebrnoniebieskie nadwozie ma krótkie zwisy i mocno poszerzone nadkola. Napięte powierzchnie karoserii podkreślają szerokość samochodu. Rodzinne kombi dostało więc nieco sportowej pewności siebie, bez przebierania się za terenówkę.

Opel STX Concept

Opel STX Concept

Foto: Szczepan Mroczek

Aerodynamika z ruchomymi elementami

Według Opla dopracowany przepływ powietrza ma służyć nie tylko ograniczeniu zużycia energii, ale także poprawie stabilności przy większych prędkościach. W ten zamysł wpisują się specjalnie zaprojektowane obręcze, na których zamontowano opony Goodyear w rozmiarze 285/35 R22.

STX wyposażono również w aktywne elementy aerodynamiczne z tyłu nadwozia. Przy większych prędkościach z boku samochodu wysuwają się niebieskie dyfuzory, a pionowe elementy umieszczone za kołami przesuwają się na zewnątrz zderzaka. Mają kierować strugami powietrza tak, by ograniczać opór i poprawiać stabilność. To deklarowany cel tych rozwiązań; sam efektowny pokaz ich działania nie mówi jeszcze, ile kilometrów zasięgu pozwolą zyskać.

Czytaj więcej

Citroën odświeża 2 CV. Legenda ma wrócić w cenie 15 tys. euro

Opel zapowiada, że już za dwa lata w salonach pojawią się modele wykorzystujące elementy stylistyki STX Concept. Nie oznacza to deklaracji uruchomienia produkcji tego konkretnego kombi. Pokazuje jednak, że marka widzi przyszłość dla nadwozia, które nie potrzebuje większego prześwitu, by mieć mocne argumenty. W erze elektrycznej jednym z nich może być właśnie umiejętność sprawnego przecinania powietrza.

Mark Adams, odpowiedzialny za wygląd Opli przy najnowszym koncepcyjnym modelu STX Concept

Mark Adams, odpowiedzialny za wygląd Opli przy najnowszym koncepcyjnym modelu STX Concept

Foto: Szczepan Mroczek