Bristol może poszczycić się burzliwą historią. Firma zaczynała w 1875 roku jako producent tramwajów. Przed I wojną światową rozpoczęto produkcję samolotów, a po zakończeniu rozpoczęto produkcję samochodów. W czasach świetności samochody Bristol Cars wyposażone były w technologię Chryslera i cieszyły się popularnością wśród brytyjskiego establishmentu. Upadek marki rozpoczął się w latach 80-tych kiedy modele stały się technicznie i wizualnie zbyt przestarzałe dla klientów. Zmiana właścicieli i nierealistyczne plany restrukturyzacyjne nie powiodły się. W 2011 roku Bristol Cars musiał ogłosić upadłość. Pozostałości firmy trafiły do nowego właściciela – Kamkorp Limited. W 2016 roku wprowadzono nowy model - Bristol Bullet, który miał wejść do produkcji w 2017 roku. To się jednak nigdy nie wydarzyło.
Wizja nowego modelu Bristol
Czytaj więcej
Nowy Aston Martin Vanquish nie ma napędu hybrydowego, nie wspominając już o elektrycznym. Zamiast nich - podwójnie doładowane V12. Powstanie tylko...
Bristol Cars został poddany likwidacji. Likwidator Wyles Hardy & Co zbył wszystkie aktywa marki Bristol, markę i wszystkie powiązane prawa własności intelektualnej Bristol Cars Limited. Wśród nich znajdowało się wiele starych i nowych rysunków projektowych, prototyp Bristola Bullet z 2016 roku, różne narzędzia i części zamienne. Jason Wharton, brytyjski przedsiębiorca z branży nieruchomości i fan Bristola kupił wszystkie pozostałości marki na początku 2021 roku. Zaraz po tym Wharton ogłosił plany ożywienia marki.
Wizja nowego modelu Bristol
Odrodzenie Bristola w 2022 roku nie udało się
Według tych planów Bristol Cars miał wznowić produkcję w 2022 roku. Dwumiejscowy model Fighter i czteromiejscowy 411 miały wrócić do oferty w nieco zmienionej formie i limitowanej serii ośmiu egzemplarzy. Auta miały otrzymać 6,4-litrowe silniki V8 Hemi firmy Chrysler. W 2025 roku Wharton miał w planach wyprodukować nowy model Buccaneera, auto w klasycznym stylu GT z czterema siedzeniami. Na planach jednak się skończyło.
Bristol 414 Blenheim
Nowy Bristol ma otrzymać również napęd elektryczny
Cisza o marce Bristol panowała do listopada 2024 r. Teraz Wharton ogłasza wznowienie produkcji w 2026 r. Czas znakomity bo na 80. urodziny Bristol Cars. Ogłoszeniu towarzyszy zwiastun przedstawiający nieco unowocześnioną wersję modelu 411. Dodatkowo w ofercie napędów oprócz klasycznych silników spalinowych powinny znaleźć się także wersje hybrydowe i elektryczne. Skąd pochodzą napędy póki co nie zdradzono, ale trzymamy mocno kciuki za odrodzenie jednej z najbardziej klasycznych marek samochodowy z Wielkiej Brytanii.
Czytaj więcej
Chiński producent samochodów elektrycznych HiPhi musiał wstrzymać produkcję już w lutym tego roku. Pracownicy nie otrzymywali wynagrodzeń, a prowad...