Dla wielu kierowców Dacia Spring była pierwszym kontaktem z samochodem elektrycznym. Niska cena wymagała jednak zaakceptowania licznych kompromisów: skromnych osiągów, wąskiego nadwozia, bardzo prostego wnętrza i ograniczonych możliwości ładowania.

Częściowo wynikało to z rodowodu samochodu. Pierwszy Spring był blisko powiązany z Renault City K-ZE opracowanym dla Chin. Sama platforma CMF-A pojawiła się wcześniej w Renault Kwidzie, który zadebiutował w 2015 r. w Indiach jako tani samochód dla rynków rozwijających się. Kwid był pierwszym modelem Renault opartym na tej architekturze i został zaprojektowany oraz produkowany w Indiach.

Konstrukcyjne korzenie Springa prowadziły więc przez tereny zdecydowanie odległe od Europy. Drugiej generacji bliżej do Starego Kontynentu.

Nowy Spring powstał od podstaw

Nazwa została, ale właściwie cała reszta się zmienia. Spring korzysta teraz z nowej platformy RG-EV Small Grupy Renault, przeznaczonej dla niewielkich samochodów elektrycznych. Na tej platformie produkowany jest już niezwykle udany Renault Twingo.

Zmienia się również miejsce produkcji Springa. Zamiast z Chin samochody będą wyjeżdżać z fabryki w Novo Mesto w Słowenii. Dacia podkreśla, że druga generacja została zaprojektowana już jako europejski model segmentu A. Przeniesienie produkcji modelu Spring do Europy jest też zabezpieczeniem na wypadek wprowadzenia przez Unię Europejską ostrzejszych ograniczeń związanych ze sprzedażą na Starym Kontynencie samochodów produkowanych w Chinach. Starannie przemyślana strategia działania koncernu Renault w ostatnich latach zabezpieczyła interesy tej firmy.

Czytaj więcej

Renault zbudowało przemysłową twierdzę po drugiej stronie Gibraltaru

Samochód urósł przede wszystkim wszerz. Ma 3,85 m długości i 1,74 m szerokości, czyli jest o 15 cm dłuższy i aż o 18 cm szerszy od poprzednika.

Nadal jest niewielkim, czteroosobowym autem miejskim, ale nowe proporcje mają poprawić przestronność i stabilność na drodze. W poprzedniku więksi kierowcy i pasażerowie mogli narzekać na brak miejsca na ramiona i ręce.

Dacia Spring

Dacia Spring

Foto: Materiały prasowe

80 KM i 250 km zasięgu

Gama napędowa będzie wyjątkowo prosta. Wszystkie wersje dostaną ten sam silnik o mocy 80 KM i momencie obrotowym 175 Nm. Spring przyspiesza od 0 do 100 km/h w 12,1 s i osiąga maksymalnie 130 km/h. To nadal nie jest samochód projektowany z myślą o jeździe autostradowej, ale osiągi są już znacznie bardziej użyteczne niż w pierwszych odmianach poprzednika. Akumulator LFP ma 27,5 kWh pojemności użytkowej. Według Dacii wystarczy to na maksymalnie 250 km w cyklu mieszanym WLTP. Masa samochodu zaczyna się od 1212 kg, a deklarowane zużycie energii wynosi 12,7-12,9 kWh/100 km, zależnie od wersji.

Dacia Spring

Dacia Spring

Foto: Materiały prasowe

Dacia uzasadnia niewielką baterię sposobem korzystania z dotychczasowego Springa. Dane z połączonych samochodów pokazują, że jego właściciele pokonują średnio 34 km dziennie, a ich przeciętna prędkość wynosi również 34 km/h. Trzy czwarte użytkowników ładuje auto głównie w domu.

Dacia Spring

Dacia Spring

Foto: Materiały prasowe

Szybkie ładowanie nadal będzie opcją

W standardzie Spring dostanie ładowarkę pokładową AC 6,6 kW. Przy wallboksie 7 kW uzupełnienie energii od 15 do 80 proc. ma zajmować 2 godz. 55 min. Ze zwykłego domowego gniazdka będzie to dziewięć godzin. Korzystanie z szybkich stacji DC będzie wymagało dodatkowego pakietu. Wprowadza on ładowanie AC 11 kW oraz DC do 50 kW. Wtedy od 15 do 80 proc. baterii będzie można doładować w około 28 minut. W tym samym pakiecie pojawi się funkcja V2L, pozwalająca zasilać z samochodu urządzenia zewnętrzne, np. rower elektryczny czy sprzęt turystyczny. 50 kW nie robi dziś dużego wrażenia, ale Spring ma również wyjątkowo mały akumulator. W takim samochodzie bardziej miarodajny jest czas postoju niż sama maksymalna moc ładowania.

Dacia Spring

Dacia Spring

Foto: Materiały prasowe

Więcej miejsca i 337 litrów bagażnika

Większe nadwozie przełożyło się również na bardziej użyteczne wnętrze. Bagażnik mieści 337 litrów, a po złożeniu tylnej kanapy pojemność rośnie do 1283 litrów. Opcjonalnie będzie można zamówić również 18-litrowy schowek pod przednią maską.

Każdy Spring otrzyma 7-calowy cyfrowy zestaw wskaźników. Podstawowa wersja Expression nadal pozostaje prosta – zamiast klasycznego centralnego ekranu może wykorzystywać smartfon połączony z systemem Media Control. Bogatszy Journey dostanie już 10,1-calowy ekran multimedialny, bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay, nawigację online, kamerę cofania i bezkluczykowy dostęp. Poprawiono też podstawy ergonomii. Fotel kierowcy będzie regulowany na wysokość, a kierownica zarówno na wysokość, jak i na głębokość.

Dacia Spring

Dacia Spring

Foto: Materiały prasowe

Konkurencja jest dziś znacznie większa

Pierwszy Spring w momencie debiutu miał bardzo niewielką konkurencję i osoby szukające taniego elektryka były na niego praktycznie skazane. Druga generacja wchodzi już na zupełnie inny rynek.

W najniższych segmentach są dziś m.in. Leapmotor T03, Citroën e-C3, BYD Dolphin Surf i Hyundai Inster. Do tego dochodzi nowe Renault Twingo E-Tech electric z tego samego koncernu.

Dacia nadal chce więc mocno konkurować ceną. Producent zapowiedział, że wszystkie wersje nowego Springa będą w Europie kosztować mniej niż 20 tys. euro (86 tys. zł). Polski cennik nie został jeszcze opublikowany. Za sprawą przeniesienia produkcji do Europy, Dacii nie będą zagrażać europejskie cła na chińskie auta elektryczne.

Spring nadal ma być dla wielu osób niedrogim wejściem do świata samochodów elektrycznych. Tym razem jednak Dacia chce, żeby taki ruch wymagał znacznie mniej wyrzeczeń.

Dacia Spring

Dacia Spring

Foto: Materiały prasowe

Inne modele elektryczne w cenie poniżej 100 tys. zł na polskim rynku: 

Leapmotor T03 –  85 900 zł

Citroën e-C3 – 89 001 zł

BYD Dolphin Surf –  92 900 zł

Hyundai Inster – 97 900 zł

Cupra Raval – 99 900 zł

Kia EV2 – 99 900 zł

Opel Frontera Electric – 99 900 zł

VW ID. Polo – 99 900 zł