Pierwsza zła wiadomość to fakt, że rok nie rozpoczął się dobrze dla Forda Europe. Amerykańska centrala firmy położona w miejscowości Dearborn koło Detroit w stanie Michigan chce radykalnie przebudować europejską filię. Szykują się cięcia personalne, zakończenie produkcji nierentownych modeli, a nawet ewentualnie zamknięcie części fabryk. Żeby wyjść z kryzysu, trzeba obniżyć koszty. To jedyna droga, żeby wprowadzić Forda w rentowną przyszłość.
Ford Mustang Shelby GT500.
Druga zła wiadomość to ta, że nowy Shelby GT500 nie przyjeżdża do Europy. Najsilniejszy samochód w historii firmy trafi do sprzedaży tylko w USA. Silnik V8 ma 5,2 litra pojemności i dzięki kompresorowi osiąga moc ok. 700 KM. Na tyle oceniamy GT500, bo dokładne dane Ford wciąż trzyma w tajemnicy. Tak czy inaczej najnowszy model ma dwa razy więcej mocy niż pierwszy Shelby GT500 z 1967 roku.
Doładowany V8 z aluminiowym blokiem silnika połączony jest z siedmiobiegową, dwusprzęgłową przekładnią, która pochodzi z supersportowego GT. Skrzynia potrafi zmienić bieg w czasie krótszym niż 100 milisekund. Między innymi dzięki temu nowy GT500 będzie przyspieszał od 0 do 100 km/h w czasie nieco powyżej 3 sekund. Przy maksymalnej prędkości nowy Shelby nie ustanowi rekordu, gdyż Ford ograniczy ją do 290 km/h.
Super Mustanga zatrzymuje największy układ hamulcowy, jaki istnieje w sportowym coupe na rynku amerykańskim. Sześć tłoków zaciska się na dwuczęściowej tarczy hamulcowej o średnicy 420 milimetrów zamontowanej na przedniej osi. 20-calowe felgi wykonane są z włókna węglowego.
ZOBACZ TAKŻE: Ford Focus ST: Wszystko co trzeba
Jeśli ktoś bardzo chce Forda Mustanga Shelby GT500, będzie mógł spróbować go kupić u któregoś z prywatnych importerów. Cena auta będzie oscylowała w okolicach 100 000 euro.