fot. Juliusz Szalek

Wreszcie mogliśmy się poznać: podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie Volkswagen zdjął wreszcie maskowanie i pokazał ID.3 w pełnej krasie. Pierwszy elektryczny samochód VW może spełnić taką samą rolę, co niegdyś garbus, tyle że w obszarze elektromobilności. Nadać jej wymiar masowy.

Zanim jeszcze ktokolwiek mógł go poznać, w pierwszy elektryczny samochód Volkswagena uwierzyło ponad 30 tysięcy osób, składając zamówienia na inauguracyjną wersję First Edition. Sprawdziliśmy, na pewno nie będą zawiedzeni.

ID.3 ma 150-konny silnik elektryczny. Najtańsza wersja auta, wyceniona na 130 tys. zł., ma akumulatory o pojemności 45 kWh, co wystarczy na przejechanie 330 km (wg procedury WLTP). / fot. Juliusz Szalek
Mocniejsza odmiana ma akumulatory o pojemności 58 kWh (zasięg 420 km). Najdalej pojedzie ID.3 w wersji 77 kWh – aż 550 kilometrów na jednym ładowaniu. / fot. Juliusz Szalek
Z czasem pojawi się także mocniejsza wersja ID.3 o mocy 204 KM. / fot. Juliusz Szalek
ID.3 rozmiarami jest porównywalny z Volkswagenem Golfem. We wnętrzu jest jednak nieco więcej miejsca / fot. Juliusz Szalek
Auto ma zupełnie inne proporcje. Ma krótszą maskę, bo nie ma umieszczonego z przodu silnika. Osie rozstawione są szeroko, przez co miejsca we wnętrzu jest dużo / fot. Juliusz Szalek
Pozycja za kierownicą jest wygodna, poczucie przestrzeni potęguje niski tunel środkowy z głębokimi schowkami. / fot. Juliusz Szalek
Dźwignia zmiany biegów powędrowała w nietypowe miejsce, tuż za kierownicę przy wyświetlaczu / fot. Juliusz Szalek
Centralny wyświetlacz jest duży i czytelny, skierowany ku kierowcy. Dostęp do regulacji klimatyzacji został zdublowany osobnymi przyciskami / fot. Juliusz Szalek
Na pokładzie ID.3 znaleźć można między innymi system sterowania głosowego, diodowe reflektory IQ.Light, wyświetlacz przezierny (HUD) wykorzystujący technologię rzeczywistości rozszerzonej, panoramiczne okno dachowe, wirtualny kokpit czy rozbudowany system multimedialny / fot. Juliusz Szalek
Deska rozdzielcza jest przyjemna w dotyku, choć materiały wykończeniowe mogłyby być nieco lepszej jakości / fot. Juliusz Szalek
Jak na auto elektryczne ID.3 ma bardzo duże koła. W samochodach, które możemy oglądać we Frankfurcie to 19 a nawet 20-calowe obręcze / fot. Juliusz Szalek
Smartfon można ładować indukcyjnie lub przez złącze USB-C. Pomiędzy fotelami brakuje tradycyjnego dla VW podłokietnika. Zamiast niego są dwa mniejsze, niezależne, zintegrowane z fotelami kierowcy i pasażera / fot. Juliusz Szalek
Auto do regularnej sprzedaży trafi w przyszłym roku. Także w przyszłym roku będziemy mogli sprawdzić jak ID.3 jeździ / fot. Juliusz Szalek
fot. Juliusz Szalek

 

 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Paliwo nadal jest chrzczone. Wiemy, na których stacjach

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) opublikował raport z ostatnich badań jakości paliw na ...

Szybko przybywa chętnych na używane samochody

Wyhamowany przez epidemie koronawirusa wtórny rynek samochodów zaczyna w Polsce ożywać. To dzięki prywatnemu ...

Premiery 2019 | Audi: To będzie bardzo pracowity rok

To będzie ważny i bardzo pracowity rok dla Audi. Dużo ważnych nowości i jeszcze ...

Suzuki Jimny: Na ostro i w stylu retro

Suzuki Jimny dopiero co miało swój rynkowy debiut w Japonii, a już jest w ...

Nie będzie elektrycznego Ferrari

Samochody elektryczne mogą udawać sportowe, ale nie staną się nimi jeszcze przez długi czas. ...

Lexus ES 300h: Limuzyna, w której wszystko się zgadza

Powstał z myślą o rynku amerykańskim, ale bardzo dobrze radzi sobie także w starciu ...