Nissan całkowicie odnowił kompaktowy model Juke. Usunięto co bardziej kontrowersyjne cechy, ale zachowano klimat auta. Japończycy chcą trafić do szerszej rzeszy odbiorców.

Nowy Nissan Juke.

Pod tłumaczeniem słowa „Juke” w słowniku angielskim, znajdują się dwa terminy. Pierwszy to sztuczka napastnika w futbolu amerykańskim, a drugie oznacza niechlubne puby w południowo-wschodniej części Stanów Zjednoczonych. Od dziewięciu lat jest również trzecie – kompaktowy crssover Nissana. Teraz został zaprezentowany następca, który już czeka w blokach startowych.

Nissan przyznaje, że projektanci pierwszego Juke’a byli nastawieni na prowokację i dostosowali wygląd modelu do motta „kochaj lub nienawidź”. Klienci pokochali. Ponad milion sprzedanych egzemplarzy pierwszej generacji od 2010 roku mówi samo za siebie. Nowy model jest nieco bardziej grzeczny. Niemniej jednak projektanci na żądanie klientów utrzymali pewne, charakterystyczne cechy. Mimo to Juke jest gładszy, a przez to nieco bardziej „normalny” niż wcześniej.

Zniknęły dodatkowe światła po obu stronach maski, które wyglądały jak ciała obce. Zmniejszył się wlot powietrza, ale zostały duże, okrągłe reflektory poprzednika. Nadkola są dyskretniej zaakcentowane, a dach wciąż delikatnie opada do tyłu. Tył zupełnie zmienił swoje proporcje i upodobnił się do aktualnych modeli Nissana. Jak twierdzi Ponz Pandikuthira, wiceprezes ds. planowania produktu w Nissan Europe: „Dzięki tym wszystkim środkom chcemy teraz dotrzeć do klientów, którzy nie mogli zaprzyjaźnić się z ekstrawertyczną konstrukcją poprzedniego modelu”. Podkreśla jednak, że podstawowa forma, a tym samym zalety małego SUV-a zostały nie tylko zachowane, ale nawet rozszerzone.

Juke zbudowany jest na nowej platformie CMF-B, którą dzieli z innymi modelami Renault/Nissan Alliance, takimi jak Renault Clio czy Captur. Dzięki temu jest o osiem centymetrów dłuższy, a we wnętrzu można oczekiwać więcej miejsca na nogi i nad głową. Bagażnik ma pojemność 422 litrów (poprzedni model 354 l). Nissan podkreśla, że dzięki nowej platformie uzyskano wyższą sztywność nadwozia.

W zależności od wersji wyposażenia, na pokładzie znajduje się wiele systemów wspomagających, takich jak radar odległości, kontrola martwego pola lub automatyczne hamowanie awaryjne. Pojawiło się również połączenie z siecią. System współpracuje z asystentem Google lub może być monitorowany zdalnie, za pośrednictwem aplikacji. Pod maską oferowany jest póki co tylko jeden silnik: litrowy, trzycylindrowy silnik z turbodoładowaniem, który zapewnia moc 117 KM. Jest lżejszy od poprzednika o 23 kg.

Prawdopodobna cena nowego Nissana Juke powinna wynosić około 67 900 zł. Poprzedni, bazowy model (Visa Plus 1,6 l 112 KM) można było nabyć za 64 800 zł, po ostatnich cenach promocyjnych był oferowany za 60 800 zł.

ZOBACZ TAKŻE: Nissan: Asystent pasa ruchu na polu golfowym

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Hiszpanie się trują. Duży wzrost sprzedaży starych i tanich aut

Hiszpanie, jak wszyscy na świecie boją się zakażenia koronawirusem. Dlatego unikają środków transportu publicznego, ...

Harald Krueger, prezes BMW: Od początku wierzyłem w elektromobilność

Nowe pokolenie naszych klientów większy nacisk kładzie na to, żeby nie tracić łączności z ...

Mocno kurczy się unijny rynek aut

Unijny rynek samochodów osobowych skurczył się w lutym o 7,4 proc. do 957 tys. ...

Pierwszy zlot Astona Martina w Polsce

Polski odział Astona Martina organizuje nie lada spotkanie. 17 Astonów weźmie udział w wyjątkowym ...

Wodorowy pociąg drogowy

Ciężarówki z napędem wodorowym mają pojawić się na drogach już w niedalekiej przyszłości. Amerykański ...