Reklama

Produkcja e-aut generuje wyższe emisje CO2 niż modeli spalinowych

Ostatnie postępy w recyklingu aut elektrycznych dają nadzieję, że ich produkcja nie będzie generowała o wiele wyższych emisji CO2 niż w przypadku aut spalinowych.

Publikacja: 11.05.2024 17:10

Przy uwzględnieniu samego etapu produkcji porównanie dla elektryków wypada niekorzystnie.

Przy uwzględnieniu samego etapu produkcji porównanie dla elektryków wypada niekorzystnie.

Foto: mat. prasowe

80 proc. – o tyle zdaniem badaczy z Uniwersytetu Stanforda wykorzystanie surowców z recyklingu ograniczy ślad węglowy związany z produkcją baterii do samochodów elektrycznych. Choć w całym cyklu życia e-auta są źródłem o 70 proc. niższych emisji niż pojazdy o napędach spalinowych, to przy uwzględnieniu samego etapu produkcji porównanie jest dla nich niekorzystne.

Produkcja e-aut generuje wyższe emisje CO2, ale w całym cyklu życia są one o 70 proc. niższe

Wszystko dlatego że produkcja baterii wymaga wydobycia rzadkich surowców, co wiąże się z wysokimi nakładami energii i negatywnym wpływem na lokalne środowisko. Ta sytuacja zaczyna się jednak poprawiać wraz z postępami w recyklingu baterii, w których prym wiedzie amerykańska spółka Redwood Materials. Dotychczasowe obliczenia think tanku BloombergNEF wskazywały, że ślad węglowy związany z przeciętnym e-autem w USA schodzi poniżej wartości dla pojazdu spalinowego dopiero po przejechaniu 41 tys. km. Jednak bazowały one na założeniu, że wszystkie niezbędne surowce są pozyskiwane przez wydobycie, a wycofane elektryki lądują na wysypisku śmieci. Tak jednak się nie dzieje, bo wciąż raczkujący recykling akumulatorów pozwala na odzyskanie aż 95 proc. znajdujących się w nich surowców. A wysokie ceny i ograniczone zasoby litu, niklu, kobaltu i innych metali używanych w bateriach dają gwarancję, że ich ponowne przetwarzanie będzie opłacalne ekonomicznie.

Ograniczanie śladu węglowego aut elektrycznych ma duży potencjał

W rezultacie recykling pozwala na skrócenie czasu, kiedy ślad węglowy związany z elektrykami jest wyższy niż w przypadku aut spalinowych do mniej niż 25 tys. km – szacuje BloombergNEF. Nie tylko sam proces produkcyjny będzie wymagał niższych nakładów energii, ale i oszczędności przyniesie ograniczenie transportowania surowców na dalekie odległości, bo w przeciwieństwie do wydobycia recykling może być prowadzony lokalnie.

Czytaj więcej

Chcieli zostać elektryczną marką premium. Teraz ogłosili upadłość

Jak w rozmowie z agencją Bloomberg przyznaje Will Tarpeh, badacz z Uniwersytetu Stanforda, wynikające z recyklingu korzyści dopiero zaczynają się pojawiać. Większość aut elektrycznych jest jeszcze dość nowych, więc pula dostępnych do ponownego przetworzenia jest mała. Mimo to wszystko wskazuje, że w tym roku na świecie przetworzy się więcej zużytych baterii litowo-jonowych, niż wyprodukowano w całym 2014 r. Tymczasem zastosowanie recyklingu to tylko jeden ze sposobów na dalsze zmniejszanie związanych z elektromobilnością emisji. Jej wpływ na klimat będzie się zmniejszał dzięki boomowi w energetyce odnawialnej – już w 2030 r. dwie trzecie wytworzonej w USA elektryczności będzie pochodziło ze źródeł zeroemisyjnych.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Rolls Royce Ghost: To nie samochód. To przedmiot luksusowy
Na prąd
Zima obnaża auta elektryczne. Test ADAC weryfikuje obietnice zasięgu
Na prąd
Volkswagen ostrzega właścicieli ID.4. Akcje serwisowe po pożarach akumulatorów
Na prąd
Chińskie marki szturmują rynek aut elektrycznych w Polsce. Tesla traci przewagę
Na prąd
W Europie hybrydy plug-in dominują. Rynek EV przekroczył 20 mln, ale USA hamują
Na prąd
Rekordowy rok dla samochodów elektrycznych w Polsce. Wzrost o 161 proc.
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama