Sezon budowlany w drogownictwie formalnie dopiero się zaczyna, ale tak naprawdę w Polsce nie było już zimowej przerwy. Jak podaje GDDKiA, pierwsze miesiące 2026 r. pokazują, że ten sektor działa w trybie ciągłym – podpisywane są kolejne umowy, trwają przetargi, a część inwestycji wchodzi w kluczowe fazy realizacji. Polska wchodzi w kolejny etap rozbudowy sieci transportowej, który będzie miał znaczenie nie tylko dla kierowców, ale dla całej gospodarki.

Czytaj więcej

Koniec pobłażania dla aut bez DPF. Nadchodzą zmiany w przeglądach technicznych

Tysiące kilometrów w realizacji i przygotowaniu

Na dziś w realizacji znajdują się 124 „zadania drogowe” o łącznej długości blisko 1460 km, których wartość sięga 58,9 mld zł. To efekt kilku nakładających się programów inwestycyjnych – przede wszystkim Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych do 2030 r. oraz programu budowy 100 obwodnic. Skala projektów w przygotowaniu jest jeszcze większa. Administracja drogowa pracuje nad dokumentacją dla ponad 2,5 tys. km nowych tras, a w przetargach znajduje się kolejne niemal 470 km.

W najbliższych latach państwo planuje utrzymywać wydatki infrastrukturalne na poziomie około 20 mld zł rocznie. To z jednej strony stabilność dla branży budowlanej, a z drugiej presja na jej wydolność – zarówno pod względem dostępności wykonawców, jak i kosztów realizacji.

Polska sieć dróg szybkiego ruchu liczy dziś niemal 5466 km, w tym około 1895 km autostrad i 3571 km dróg ekspresowych. Docelowo ma osiągnąć blisko 8 tys. km, co oznacza, że do zrealizowania pozostaje jeszcze ponad 2500 km. Ten brakujący fragment to często najtrudniejsze odcinki – wymagające skomplikowanych decyzji środowiskowych, przebiegające przez obszary zurbanizowane lub objęte ochroną przyrodniczą.

Budowa dróg

Budowa dróg

Foto: AdobeStock

Nowe inwestycje i podpisane umowy w 2026 r.

Branża działa jednak „pełną parą”. Tylko od początku roku podpisano osiem nowych umów na budowę niemal 100 km dróg o łącznej wartości przekraczającej 3,1 mld zł. Wśród nich znajdują się zarówno odcinki ekspresowe, jak i klasyczne drogi krajowe oraz obwodnice, które – choć mniej spektakularne niż autostrady – mają ogromne znaczenie dla lokalnych społeczności i realnie odciążają centra miast.

Najbardziej widoczne efekty kierowcy odczują jeszcze w tym roku. W 2026 r. planowane jest oddanie do ruchu ponad 290 km nowych dróg, w tym 57,5 km autostrad, 171,6 km dróg ekspresowych oraz 49 km obwodnic. Oznacza to kolejne domykanie kluczowych ciągów komunikacyjnych – zarówno na osi wschód–zachód, jak i północ–południe. Szczególne znaczenie ma rozwój tras wzdłuż wybrzeża Bałtyku, domknięcie obwodnicy Krakowa czy dalsza rozbudowa Via Carpatii, która ma być jednym z najważniejszych korytarzy transportowych Europy Środkowo-Wschodniej.

Czytaj więcej

Stylowy powrót legendy. Fiat 500 w wersji hybrydowej wjeżdża do Polski

Unijne wsparcie napędza inwestycje

Nie bez znaczenia pozostaje kontekst finansowy. Polska skutecznie korzysta ze środków unijnych – wartość inwestycji objętych wsparciem w ramach programu FEnIKS sięga 27,4 mld zł, z czego dofinansowanie wynosi 12,1 mld zł. To pokazuje, że mimo rosnących kosztów realizacji projektów infrastrukturalnych nadal możliwe jest utrzymanie wysokiego tempa inwestycji dzięki finansowaniu zewnętrznemu.

Jednocześnie branża drogowa funkcjonuje dziś w znacznie bardziej wymagającym otoczeniu niż jeszcze kilka lat temu. Wzrost kosztów materiałów, presja płacowa, ograniczona dostępność pracowników oraz rosnące wymagania środowiskowe sprawiają, że realizacja inwestycji staje się bardziej złożona i obarczona większym ryzykiem. Do tego dochodzi konieczność integracji nowych projektów z szerszymi zmianami w mobilności – rozwojem elektromobilności, logistyki czy transformacją energetyczną.

Budowa dróg

Budowa dróg

Foto: AdobeStock

Nowa rola dróg w gospodarce i logistyce

Obecny etap rozbudowy infrastruktury drogowej to nie tylko „dodawanie kilometrów” do sieci, ale także redefinicja roli transportu w gospodarce. Nowe drogi mają nie tylko skracać czas przejazdu, ale również wspierać rozwój regionów, zwiększać odporność łańcuchów dostaw i przygotowywać kraj na zmiany w sposobie przemieszczania się ludzi i towarów.

Z perspektywy użytkownika dróg najbliższe lata będą oznaczać dalszą poprawę spójności sieci i eliminację „wąskich gardeł”. Z perspektywy branży – utrzymanie wysokiego tempa inwestycji i konieczność dostosowania się do nowych realiów. Jedno jest pewne: Polska infrastruktura drogowa wciąż jest w fazie intensywnej rozbudowy, a liczby publikowane dziś są raczej zapowiedzią tego, co dopiero nadejdzie, niż podsumowaniem zakończonego etapu. Co oznacza także… liczne utrudnienia dla kierowców, zwężenia i objazdy. Ale w przyszłości będzie szybciej.