Pojazdy sprzed 2006 roku to jedna z głównych przyczyn zanieczyszczonego powietrza w Warszawie – tak wynika z przeprowadzonych badań przez Międzynarodową Radę Czystego Powietrza (International Council on Cleaen Trarnsportation) na zlecenie True Initiative przy współpracy z ratuszem. W sześciu lokalizacjach Warszawy wykonano pomiary (220 tys. pomiarów na 150 tys. pojazdów różnego typu) metodą TRUE (The real-World Urban Emissions), które odbyły się na przełomie września i października 2020 roku. Po analizie danych stwierdzono, że 17 procent samochodów osobowych poruszających się po Warszawie, to wersje sprzed 2006 roku. – To właśnie ta najstarsza grupa aut emituje najwięcej zanieczyszczeń – 37 proc. emisji tlenków azotu (NOx) oraz 52 proc. pyłów (PM). Pomiary wskazują, że emisje szkodliwych gazów wzrastają nawet kilkukrotnie wraz z wiekiem pojazdów – twierdzą eksperci raportu.

Badacze stwierdzili również, że starsze samochody z silnikami diesla emitują więcej zanieczyszczeń niż warianty benzynowe. – Jest to zauważalne w przypadku tlenków azotu (NOx) i szczególnie widoczne w przypadku pyłów PM pochodzących z rur wydechowych. W tym drugim przypadku różnica między emisjami emitowanymi przez samochody z silnikiem diesla starszej generacji, a benzynowymi z tej samej kategorii jest od 4 do 11 razy większa – wyliczają badacze. Rozwiązaniem problemu ma być strefa czystego transportu. Jej stworzenie jest możliwe dzięki nowelizacji ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych z dnia 24 grudnia 2021 roku. Zgodnie z zapisami w niej zawartymi, to władze miast mogą decydować, które auta wpuszczą do SCT. Wolny wjazd – co wynika z zapisów w ustawie – mają natomiast pojazdy w pełni elektryczne, napędzane wodorem oraz gazem ziemnym. W tej grupie znalazły się też pojazdy uprzywilejowane i takie, których dostęp do obszaru ograniczonego jest konieczny ze względu na wykonywanie zadań dobra publicznego.

Czytaj więcej

Toyota sprzedała na świecie ponad 20 mln zelektryfikowanych samochodów

W przygotowanym raporcie zaproponowano wytyczne dla Warszawskiej strefy. – (…) we współpracy z organizacjami Clean Air Fund i TRUE Initiative, które mają duże doświadczenie w tym obszarze przygotowujemy scenariusze wdrożenia stref, które wskażą nam, jakie ograniczenia i wprowadzone na jakim obszarze pozwolą osiągnąć wyraźny efekt poprawy jakości powietrza – powiedział Michał Olszewski, wiceprezydent m.st. Warszawy. Dodał również, że niezależnie od tego który wariant zostanie ostatecznie wybrany – wdrażanie ograniczeń planujemy przeprowadzać stopniowo i rozpocząć je od pojazdów, które najbardziej zanieczyszczają powietrza. Wypracowane scenariusze zostaną przedstawione radnym i mieszkańcom, ostateczną decyzję podejmuje Rada m.st. Warszawy po konsultacjach społecznych – dodał Olszewski.

Ograniczenie ruchu dla 6 procent samochodów powinno zauważalnie poprawić jakość powietrza w Stolicy Polski. – Chodzi o auta z silnikami diesla sprzed 2006 r., a więc o samochody, które dziś mają więcej niż 17 lat – podali badacze. Twórcy raportu uważają, że w pierwszej kolejności ograniczenia powinny być wprowadzone dla pojazdów niespełniających normy emisji spalin Euro 4 (rocznik 2005 i wcześniej). Następnie rozszerzyć obostrzenia także na auta z silnikami Diesla z Euro 5 (roczniki 2006-2014). Uwadze badaczy nie umknęły też pojazdy zasilane LPG. Teoretycznie są to pojazdy, które uważane są za czystsze od np. Diesli. Mimo to nadal emitują substancje szkodliwe do atmosfery. Badania naukowe wykazują, że samochody zasilane LPG charakteryzują się większą emisją tlenku węgla (CO) i węglowodorów (HC) niż warianty benzynowe.

Czytaj więcej

Samochody zatruwają nie tylko powietrze, ale też wodę

Eksperci z ICCT wskazują też by włodarze w Warszawie zastanowili się o regulacjach dotyczących taksówek i autobusów komercyjnych. Z kolei władze krajowe powinny przyjrzeć się importowi używanych samochodów, których średni wiek jest ponad dwukrotnie większy w stolicy niż aut krajowych (6 vs 13 lat). Większe są również średnie przebiegi (144 365 km vs 222 767 km), a tym samym ich emisja tlenków azotu (6,37 g/kg vs 13,26 g/kg) czy cząstek stałych w przeliczeniu na kilogram paliwa (0,121 g/kg vs 0,362 g/km).

– Działania na rzecz poprawy jakości powietrza to kluczowa kwestia z punktu widzenia zdrowia publicznego i kondycji środowiska naturalnego, szczególnie w aglomeracjach, gdzie wymagania w zakresie mobilności są wysokie, a potoki pojazdów osiągają najwyższe wskaźniki. Modelowym przykładem jest Warszawa, do której dzień w dzień wjeżdża ponad 500 tys. pojazdów, a liczba zarejestrowanych samochodów przekracza 2 miliony, czyli więcej niż liczba mieszkańców. To generuje wysoką emisję skupioną na stosunkowo małym obszarze. Przytoczony raport jest tego najlepszym dowodem. Tylko 6 proc. najstarszych pojazdów wyposażonych w silniki diesla, poruszających się po drogach stolicy, odpowiada za 18 proc. emisji szkodliwych tlenków azotu (NOX) i 37 proc. emisji pyłów zawieszonych (PM). Trwałe wyeliminowanie tych samochodów z ruchu, szczególnie z największych skupisk ludzkich, znacząco polepszy lokalną jakość powietrza, a to przełoży się na stan zdrowia mieszkańców – twierdzi Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

Czytaj więcej

Niemcy zmieniają zdanie: Chcemy, aby silniki spalinowe pozostały opcją