Coraz mniej czasu na reformy w Volkswagenie

Volkswagen dąży do umowy z załogą o cięciu kosztów głównej marki grupy, aby móc finansować inwestycje w auta elektryczne i autonomiczne. Termin 18 listopada tuz tuż, a nadal jest mnóstwo przeszkód.

Publikacja: 17.11.2016 17:41

Coraz mniej czasu na reformy w Volkswagenie

Foto: AFP

Plan ożywienia marki VW stał się tym bardziej konieczny, że grupa poniesie miliardowe koszty Dieselgate, jednak związki zawodowe nie chcą, by to pracownicy odpowiadali za błędy swych szefów.  Plan ma być przyjęty do 18 listopada, gdy zbiera się rada nadzorcza VW, aby zatwierdzić plany inwestycyjne całej grupy.

Głównym spornym punktem w rozmowach prowadzonych od dawna przez dyrekcję ze związkowcami jest sposób zapewnienia  przyszłości niemieckim fabrykom, gdy grupa zamierza ograniczyć produkcję silników spalinowych i tworzyć nowe miejsca pracy przy produkcji silników elektrycznych i baterii.

Żadna ze stron nie chce wypowiadać się o postępach rozmów, natomiast szczegóły dotyczące tych dyskusji o montowaniu elementów z tworzyw sztucznych, ujawnione przez 3 osoby z firmy, wskazują na ich złożoność.

Szef marki VW, Herbert Diess dąży do zakończenia produkcji w Wolfsburgu pewnych elementów z plastiku, np. zbiorników paliwa i zderzaków. Tymczasem we wrześniu uruchomiono w tym mieście nowy zakład o powierzchni 1500 m2 mający zwiększyć produkcję tych zbiorników – powiedzieli informatorzy.

Związki blokowały dotąd plan Diessa, który oznaczałby likwidację kilkuset z 3 tys. miejsc pracy przy produkcji elementów z tworzyw sztucznych. Konkurenci Volkswagena  zlecili już dawno taką produkcję firmom zewnętrznym. Dyrekcja i związki rozmawiają też o outsourcingu części elementów do pobliskiego Brunszwiku.

Rozmowy dotyczą również kompensat dla pracowników za więcej zleceń na produkcję podwozi i układów kierowniczych, które są w ważniejsze w pojazdach autonomicznych. Dwie fabryki VW liczą na dodatkowe korzyści  skandalu z emisjami i przechodzenia na technologie bardziej przyjazne dla środowiska: Salzgitter, gdzie teraz powstają silniki spalinowe i Kassel, największy zakład  Volkswagena produkujący komponenty skrzyń biegów, silników i układów wydechowych.

Jedna osoba stwierdziła, że  porozumienie jest możliwe do piątku, inne nie potrafiły potwierdzić tego.

Posiedzenie rady

Rada nadzorcza VW, w którym głównymi udziałowcami są Dolna Saksonia i Katarski Urząd. ds. Inwestycji, ma 18 listopada zatwierdzić plany wydatków na fabryki, wyposażenie i nowe modele w całej grupie do końca dekady, ale przedtem musi mieć porozumienie dyrekcji z radą pracowniczą o restrukturyzacji i miejscach pracy.

Dyrekcja chce zmniejszyć koszty głównej marki o 3,7 mld euro rocznie do 2021 r., aby mogła finansować przekształcenia w firmie, którą czekają miliardowe koszty skandalu. Przywódcy związkowi, mający niemal połowę miejsc w 20-osobowej radzie, mówią od dawna, że nie zgodzą się na jakiekolwiek cięcia bez zobowiązania się kierownictwa do liczbowych celów, wielkości produkcji i inwestycji.

– Obie strony bardzo potrzebują trwałych zmian, a nie kruchego kompromisu – uważa Juergen Pieper z Bankhaus Metzler. Jego zdaniem, grupa powinna zmniejszyć załogę 610 tys. ludzi na świecie o jedną trzecią i zamknąć 10 ze 120 fabryk. VW wykluczył wypowiedzenia, ale może zmniejszyć zatrudnienie o 25 tys. wysyłając chętnych na emeryturę.

VW ma problem z wydajnością pracy i jej kosztem. Toyota wypuściła w 2015 r. trochę więcej pojazdów od VW mając 40 proc. mniejszą załogę – podał Ośrodek Badań Motoryzacji CAR. W I półroczu VW zarobił na głównej marce po 385 euro od auta, Renault po 715, a PSA Peugeot Citroen po 844 euro.

Plan ożywienia marki VW stał się tym bardziej konieczny, że grupa poniesie miliardowe koszty Dieselgate, jednak związki zawodowe nie chcą, by to pracownicy odpowiadali za błędy swych szefów.  Plan ma być przyjęty do 18 listopada, gdy zbiera się rada nadzorcza VW, aby zatwierdzić plany inwestycyjne całej grupy.

Głównym spornym punktem w rozmowach prowadzonych od dawna przez dyrekcję ze związkowcami jest sposób zapewnienia  przyszłości niemieckim fabrykom, gdy grupa zamierza ograniczyć produkcję silników spalinowych i tworzyć nowe miejsca pracy przy produkcji silników elektrycznych i baterii.

Pozostało 83% artykułu
Archiwum
Gliwice walczą o motoryzacyjną nowość z silnikiem z Tych
Archiwum
Zarobki Elona Muska zatwierdzone, ale nie jednogłośnie
Archiwum
Dyrekcja Skody proponuje podwyżkę zarobków
Archiwum
Europejski plan produkcji PSA
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Archiwum
Fabryka Opla w Tychach uratowana