Coraz częściej o losie producentów samochodów nie decydują osiągi, zasięg czy cena, ale oprogramowanie i dane. Najnowszym przykładem jest Polestar, który… straci możliwość sprzedaży nowych aut w Stanach Zjednoczonych. Waszyngton uznał, że dane trafiające z aut do Chin są zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego.
Co ciekawe, podobnych problemów uniknęło Volvo, choć obie marki należą do tego samego właściciela – chińskiego koncernu Geely. Polestar poinformował, że amerykańskie Bureau of Industry and Security, działające w strukturach Departamentu Handlu, odmówiło wydania zgody wymaganej przez przepisy Connected Vehicle Rule. To oznacza, że samochody Polestara od rocznika modelowego 2027 nie będą mogły być sprzedawane na rynku amerykańskim.
Nie chodzi o miejsce produkcji
Na pierwszy rzut oka decyzja może wydawać się zaskakująca. Nie wszystkie samochody Polestara przeznaczone na rynek amerykański powstają w Chinach. Polestar 3 produkowany jest w fabryce Volvo w Charleston w Karolinie Południowej, natomiast Polestar 4 trafiający do USA powstaje w Korei Południowej. Mimo to oba modele zostały objęte zakazem. Tyle że w nowych amerykańskich regulacjach miejsce montażu przestaje być najważniejsze. Liczy się przede wszystkim to, kto kontroluje producenta oraz skąd pochodzi oprogramowanie i infrastruktura odpowiedzialna za komunikację samochodu ze światem zewnętrznym.
Polestar 4
Czym jest Connected Vehicle Rule?
Podstawą decyzji są amerykańskie przepisy dotyczące bezpieczeństwa pojazdów połączonych z internetem (Connected Vehicle Rule). Ich pełna nazwa to „Zabezpieczenie łańcucha dostaw technologii informacyjnych i komunikacyjnych w zakresie pojazdów połączonych z siecią” (Securing the Information and Communications Technology and Services Supply Chain: Connected Vehicles).
Przepisy zostały przygotowane jeszcze pod koniec kadencji administracji Joe Bidena, a potem utrzymane przez administrację Donalda Trumpa. Ich celem jest ograniczenie sprzedaży samochodów wykorzystujących sprzęt lub oprogramowanie objęte kontrolą Chin albo Rosji. Departament Handlu argumentuje, że współczesny samochód jest już tak naprawdę komputerem na kołach. Pojazdy stale przesyłają dane dotyczące lokalizacji, kamer, czujników, sposobu jazdy czy systemów komunikacji. Zdaniem administracji USA przedsiębiorstwa podlegające jurysdykcji Chin mogą zostać zobowiązane przez tamtejsze władze do udostępnienia takich informacji.
W uzasadnieniu przepisów napisano wprost: „Firmy z tych państw mogą zostać zmuszone do udostępnienia danych lub umożliwienia zdalnego dostępu do połączonych z internetem pojazdów znajdujących się w Stanach Zjednoczonych”. To właśnie ten zapis stał się podstawą odmowy dla Polestara.
Polestar 4
Dlaczego Polestar nie dostał zgody?
Polestar ma siedzibę w Szwecji, ale od początku funkcjonuje pod kontrolą chińskiego koncernu Geely Holding oraz jego założyciela Li Shufu. Dla amerykańskich władz nie wystarczyło więc przeniesienie produkcji części modeli poza Chiny. Kluczowa okazała się struktura właścicielska oraz powiązania technologiczne. Firma poinformowała, że będzie mogła sprzedawać wyłącznie samochody znajdujące się już u dealerów. Nowe egzemplarze od rocznika modelowego 2027 nie trafią do amerykańskich salonów.
Czytaj więcej
Fiat zamierza odzyskać utracony teren. Nowy Grizzly ma połączyć atrakcyjną stylistykę, szeroką gamę napędów i rozsądną cenę, celując w jeden z najw...
Nie oznacza to jednak natychmiastowego zniknięcia marki z USA. Polestar zapewnił, że wszystkie 32 amerykańskie punkty sprzedaży pozostaną otwarte, będą nadal prowadzić serwis, realizować naprawy gwarancyjne i obsługiwać obecnych klientów. Producent podkreśla, że wszystkie obowiązujące gwarancje pozostają w mocy.
Europa ma zastąpić Amerykę
Prezes Polestara Michael Lohscheller nie ukrywa, że firma zmienia priorytety. „Branża motoryzacyjna wchodzi w nową fazę opartą na regionalnej dynamice. Nasza strategia to odzwierciedla – Europa pozostaje naszym największym motorem wzrostu, a kolejnym krokiem będzie produkcja modelu Polestar 7 w Europie” – powiedział.
Już dziś około 80 proc. sprzedaży Polestara przypada na Europę, a rynek amerykański odpowiada jedynie za około 6 proc. globalnej sprzedaży marki. Polestar zapowiedział dalsze inwestycje w Europie, Kanadzie, Europie Wschodniej, Ameryce Południowej i w Azji Południowo-Wschodniej. To oznacza, że utrata Stanów Zjednoczonych będzie bolesna wizerunkowo, ale nie powinna zachwiać całym biznesem.
Gama modeli Polestar
Co z modelami Polestar 5, 6 i 7?
Decyzja oznacza również zmianę planów produktowych. Jeszcze tego lata mają rozpocząć się dostawy sportowego sedana Polestar 5. Później zadebiutuje odświeżona wersja Polestara 4 oraz całkowicie nowa generacja Polestara 2.
Na 2027 r. zaplanowano premierę kompaktowego SUV-a Polestar 7, który ma być produkowany już w Europie. Nowe modele nie trafią jednak do amerykańskich salonów, o ile przepisy nie zostaną zmienione lub firma nie uzyska indywidualnej zgody administracji USA.
Dlaczego Volvo może sprzedawać auta?
Volvo też należy do holdingu Geely. Co więcej, zdecydowana większość samochodów marki sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych to auta wyposażone w zaawansowane systemy łączności. Mimo to kilka tygodni temu Volvo otrzymało od amerykańskiego Office of Information and Communications Technology and Services specjalną zgodę na dalszy import i sprzedaż samochodów objętych Connected Vehicle Rule. Producent wyjaśnił wtedy, że procedura była prowadzona indywidualnie i obejmowała szczegółową analizę sposobu zarządzania firmą, architektury technologicznej oraz zasad przetwarzania danych.
Volvo podkreśliło, że decyzja zapadła po „konstruktywnych rozmowach z Departamentem Handlu USA i innymi przedstawicielami administracji dotyczącymi ładu korporacyjnego, technologii oraz bezpieczeństwa danych”. Mówiąc krócej, amerykańskie władze uznały, że mimo chińskiego właściciela ryzyko związane z działalnością Volvo jest wystarczająco ograniczone.
Czytaj więcej
Europa przez lata zarabiała miliardy na sprzedaży samochodów w Chinach. Dziś role zaczynają się odwracać. Chińscy producenci coraz skuteczniej podb...
Czy Volvo też może mieć problemy?
Teoretycznie tak, ale obecnie nic na to nie wskazuje. Connected Vehicle Rule nie zakazuje automatycznie działalności wszystkich marek należących do chińskich grup. Przepisy przewidują możliwość wydawania indywidualnych zezwoleń. Volvo skorzystało z tej ścieżki, a Polestar takiej zgody nie dostał.
To oznacza, że liczą się nie tylko kwestie właścicielskie, ale i sposób projektowania oprogramowania, lokalizacja centrów przetwarzania danych, struktura zarządzania oraz możliwość wykazania pełnej niezależności od chińskiej jurysdykcji w zakresie systemów odpowiedzialnych za komunikację samochodu.
Czytaj więcej
Nowoczesne auto elektryczne zbiera dane, komunikuje się z ładowarką, aplikacją, siecią energetyczną i systemami płatności. Do 2030 roku 95 proc. no...
Sygnał dla całej branży
Rywalizacja chińsko-amerykańska nabiera tempa i wchodzi na nowy etap. Producenci muszą teraz budować nie tylko lokalne fabryki, ale i regionalne ekosystemy technologiczne. Sam montaż samochodu poza Chinami przestaje wystarczać. To zapewne jeszcze nie koniec tego typu wydarzeń. Kto będzie następny?