Przyznanie równorzędnego traktowania pojazdom, częściom i bateriom produkowanym w Wielkiej Brytanii we wszystkich przepisach IAA związanych z motoryzacją pozwoli utrzymać długo budowaną, wzajemnie korzystną relację handlową, wspierając wzrost gospodarczy, miejsca pracy, transformację przemysłową oraz dekarbonizację.
Handel Wielkiej Brytanii z EU
Apel brytyjskiej branży motoryzacyjnej do UE
Apel pojawia się w momencie, gdy brytyjska organizacja branżowa (SMMT) spotyka się w Brukseli z przedstawicielami UE, aby podkreślić strategiczne znaczenie brytyjskiej motoryzacji dla całego europejskiego przemysłu i gospodarki – w warunkach rosnącej globalnej konkurencji i niepewności geopolitycznej.
Wykluczenie sektora automotive z Wielkiej Brytanii z polityki „Made in Europe” w ramach IAA zaszkodziłoby nie tylko samemu Zjednoczonemu Królestwu, ale także zdolnościom produkcyjnym UE, zaburzając odporność łańcuchów dostaw i podważając cele ustawy.
Czytaj więcej
Denza Z9 GT w Chinach kosztuje od 172 tys. zł, a w Polsce aż 458 tys. zł. Skąd bierze się tak ogromna różnica? Cła, podatki i transport to tylko cz...
„Made in Europe” może wykluczyć Wielką Brytanię
Partnerstwo motoryzacyjne UE–Wielka Brytania, budowane przez ponad 40 lat, ma wartość około 80 mld euro rocznie – przy czym bilans handlowy jest korzystny dla UE. Wielka Brytania pozostaje największym rynkiem eksportowym dla samochodów osobowych z UE – i odwrotnie – generując rocznie 39,7 mld euro dla producentów z UE. Dodatkowo Unia sprzedaje do Wielkiej Brytanii komponenty motoryzacyjne o wartości 9,1 mld euro rocznie – więcej niż na jakikolwiek inny rynek, w tym USA i Chiny.
Polityka „Made in Europe” w obecnym kształcie zagraża tej wymianie handlowej, wykluczając produkty motoryzacyjne z Wielkiej Brytanii z systemu zachęt przewidzianych dla producentów z UE – zwłaszcza tych związanych z elektryfikacją flot firmowych, które odpowiadają za około 60 proc. rynku nowych samochodów w UE, oraz tzw. superkredytów CO₂. Instrumenty te zapewniają wsparcie finansowe dla firm wdrażających nisko- i zeroemisyjne floty oraz ułatwiają producentom sprzedaż na rynku unijnym. Ograniczenie dostępu Wielkiej Brytanii do tych mechanizmów postawiłoby sektor motoryzacyjny w trudnej sytuacji, wpływając na wolumen produkcji, a w konsekwencji osłabiając popyt w europejskich łańcuchach dostaw oraz ograniczając wybór i podnosząc ceny dla konsumentów.
Czytaj więcej
Jest efekt pozytywnego wyroku sądu. Mazda wprowadza do oferty modeli 3 oraz CX-30 ceniony wolnossący silnik 2,5 e-Skyactiv G w atrakcyjnej cenie.
Taki scenariusz uderzyłby w handel samochodami elektrycznymi w kluczowym momencie transformacji europejskiej mobilności, podważając inwestycje i utrudniając spełnianie wymogów regulacyjnych. Mimo perturbacji związanych z brexitem handel elektrykami między UE a Wielką Brytanią dynamicznie się rozwija, wspierany przez bezcłowe warunki umowy o handlu i współpracy (TCA), zapewniającej wzajemny dostęp do rynków. Wartość importu aut elektrycznych z UE do Wielkiej Brytanii wzrosła dziesięciokrotnie od 2019 r., a niemal dwie trzecie (61,6 proc.) elektryków sprzedawanych w Wielkiej Brytanii pochodzi z fabryk w UE. Co więcej, aż dziewięć na dziesięć modeli kwalifikujących się do brytyjskich dopłat do aut elektrycznych jest produkowanych w Unii.
Ulice Londynu
Brexit nie zatrzymał handlu – wręcz przeciwnie
Dyrektor generalny SMMT, Mike Hawes, podkreślił: „Brexit wystawił odporność naszej wspólnej branży na ogromną próbę, ale producenci poradzili sobie z tymi wyzwaniami i zwiększyli handel pojazdami zelektryfikowanymi do rekordowych poziomów. Jeśli Industrial Accelerator Act zostanie przyjęty w obecnym kształcie, grozi to odwróceniem tego postępu, podważeniem umowy TCA i osłabieniem konkurencyjności – ze szkodą dla miejsc pracy, inwestycji i innowacji.
Sektory motoryzacyjne UE i Wielkiej Brytanii są silnie zintegrowane, a rosnąca niepewność globalna wymusza jeszcze bliższą współpracę. Zamiast ją osłabiać, powinniśmy wykorzystać tę szansę do jej pogłębienia i pełnego wykorzystania potencjału TCA, zapewniając skuteczną transformację globalnie konkurencyjnego przemysłu motoryzacyjnego.” – podkreśla Hawes.
SMMT apeluje do UE o włączenie Wielkiej Brytanii do ram „Made in Europe”, tak aby pojazdy i komponenty produkowane na Wyspach były traktowane na równi z unijnymi w całym zakresie IAA. Organizacja sugeruje także rozważenie podobnego podejścia wobec innych partnerów handlowych o zbliżonych wartościach. Zamiast tworzyć nowe bariery, obie strony powinny rozwijać ubiegłoroczne Partnerstwo Strategiczne, wzmacniając współpracę przemysłową, odporność łańcuchów dostaw i relacje handlowe. Nadchodzący bilateralny szczyt tego lata to kluczowa okazja, by zabezpieczyć konkurencyjność europejskiej motoryzacji i miejsca pracy, zgodnie z umowami międzynarodowymi i TCA.
Handel Wielkiej Brytanii z EU
Brytyjska motoryzacja filarem gospodarki
Stowarzyszenie Producentów i Sprzedawców Samochodów (SMMT) to jedna z największych i najbardziej wpływowych organizacji branżowych, reprezentująca sektor motoryzacyjny w Wielkiej Brytanii.
Branża motoryzacyjna jest kluczowym filarem brytyjskiej gospodarki – odpowiada za wzrost, transformację w kierunku neutralności klimatycznej i pozycję kraju jako globalnego centrum handlu. Generuje 92 mld funtów obrotu i 25 mld funtów wartości dodanej, inwestując rocznie 5 mld funtów w badania i rozwój. Bezpośrednio zatrudnia 183 tys. osób w produkcji oraz około 796 tys. w całym łańcuchu wartości. Wiele tych miejsc pracy znajduje się poza Londynem i południowo-wschodnią Anglią, a wynagrodzenia są o 8 proc. wyższe niż średnia krajowa.
Sektor odpowiada za 13,4 proc. całkowitego eksportu towarów z Wielkiej Brytanii – pojazdy produkowane na Wyspach trafiają do ponad 140 krajów, generując łączny handel o wartości 108 mld funtów.
Wielka Brytania wciąż boryka się z konsekwencjami brexitu, ale
sytuacja gospodarcza na świecie z pewnością wpłynie pozytywnie na
chęć współpracy obu stron – UE i Wielkiej Brytanii.
Źródło: SMMT
Czytaj więcej
Europa przez dekady była centrum technologii i produkcji dla globalnej motoryzacji. Dziś to już, niestety, raczej pieśń przeszłości. Według najnows...