Takich wypadków, z pożarem auta nie brakowało ostatnio również w Polsce. W długi sierpniowy weekend spłonął kierowca Lexusa, który zapalił się po uderzeniu w budynek przy ul. Kolejowej w Chełmie na Lubelszczyźnie. Przyczyna wypadku prawdopodobnie była utrata kontroli nad pojazdem, który na łuku zjechał z drogi i wbił się w ścianę domu. Na początku sierpnia na trasie S8 niedaleko Wyszkowa doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych z ciężarówką. Osobowe Mitsubishi stanęło w ogniu, kierująca nim kobieta nie zdołała się wydostać. Auto całkowicie spłonęło. W kwietniu po uderzeniu w drzewo zapalił się samochód na trasie Ptaszkowo-Borzysław w Wielkopolsce. Kierowca zdołał wydostać się z pojazdu, z obrażeniami trafił do szpitala. Był kompletnie pijany. Ale tydzień później do podobnego wypadku doszło na drodze wojewódzkiej 241 w miejscowości Głogowiniec, niedaleko granicy województw wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego: tam skończyło się tragicznie: 39-letni kierowca Audi, które zapaliło się po uderzeniu w drzewo, zmarł wskutek obrażeń.

Czytaj więcej

Podatek ekologiczny może pogrążyć rynek samochodów używanych

Według danych Państwowej Straży Pożarnej, każdego roku w Polsce dochodzi do ok. 8 tys. pożarów samochodów osobowych. Ale samochody zapalają się nie tylko wskutek wypadku czy kolizji: zwykle przyczyną okazuje się awaria lub usterka techniczna. Zagrożenie rośnie wraz z temperaturą na zewnątrz, a obecna fala upałów może mieć katastrofalne skutki. Przy temperaturze 35 stopni Celsjusza wnętrze zaparkowanego na słońcu samochodu może w ciągu godziny nagrzać się do 47 stopni. Niektóre elementy wnętrza mogą osiągać nawet znacznie wyższe temperatury – na przykład fotele do 51 stopni, kierownica 53, a deska rozdzielcza do 69 stopni. Wtedy w samochodzie może dojść do eksplozji lub samozapłonu różnych przedmiotów, takich jak zapalniczka czy wkład z odświeżaczem powietrza.

Eksperci AAA Auto wymieniają kilka najczęstszych powodów pożaru samochodu. Jednym z nich jest wyciek paliwa: benzyna i olej napędowy są łatwopalne, a do rozpalenia ognia wystarczy niewielka iskra. Źródłem wycieków paliwa są luźne połączenia w układzie paliwowym, stare przewody paliwowe, wadliwe uszczelki lub po prostu zepsute części. Podobny efekt może przynieść wyciek oleju silnikowego. Mimo, że nie pali się łatwo, to gdy dostanie się do bardzo gorącego kolektora wydechowego, spala się i może doprowadzić do pożaru. Kolejna przyczyna pożarów to przegrzanie. Benzyna ulega samozapłonowi w temperaturze około 300°C, płyn hamulcowy w około 280°C, a olej automatycznej skrzyni biegów ulega samozapłonowi w temperaturze około 320°C. Oznacza to, że mogą one zapalić się spontanicznie bez iskry. Przyczyny przegrzania obejmują uszkodzony przekaźnik i wentylator chłodnicy, nieszczelną chłodnicę lub wadliwą pompę cieczy chłodzącej.

Czytaj więcej

Koniec Nissana Micra. Japończycy zapowiadają nowe, elektryczne auto miejskie

Pożar może spowodować wadliwa elektryka. Źle wykonane lub luźne okablowanie mogą wywołać iskrzenie. Innym powodem jest przeciążenie prądem. Czasami, gdy bezpiecznik się przepali, złym rozwiązaniem jest zastąpienie go bezpiecznikiem o wyższym prądzie znamionowym. Powoduje to przeciążenie prądowe, które może stopić izolację przewodu i stać się zagrożeniem pożarowym. Zagrożeniem mogą okazać się również źle zamontowane akcesoria: problem zaczyna się od złego poprowadzenia przewodów, omijania bezpieczników i zapotrzebowania na większą ilość prądu. Co zrobić, gdy znajdziemy się w płonącym samochodzie? Ważne jest zachowanie spokoju. Trzeba jak najszybciej zatrzymać się w bezpiecznym miejscu, wyłączyć silnik i zaciągnąć hamulec ręczny. Następnie opuścić samochód tak szybko, jak to możliwe, zamykając za sobą drzwi, bo może to pomóc w opanowaniu pożaru. Musimy odsunąć się na bezpieczną odległość i wezwać służby ratunkowe.