Nie jest nowością, że w nocy przyjmowane są nowe przepisy. Tym razem z 2 na 3 listopada w Dzienniku Ustaw opublikowano nowelizację rozporządzenia dotyczącego ograniczeń związanych z pandemią COVID-19 (koronawirusa). Ujęto w niej nową kategorię pojazdów, która do tej pory nie była brana pod uwagę. Mowa o samochodach konstrukcyjnie przystosowanych do przewodu powyżej 7 osób i nie więcej niż 9 osób. W ślad za brzmieniem nowego rozporządzenia, w tego typu pojazdach nie może jednocześnie jechać więcej osób niż połowa miejsc siedzących z uwzględnieniem kierowcy.

CZYTAJ TAKŻE: Do 13 miast trafi 190 elektrycznych autobusów

Ograniczenia, o którym mowa w ust.1pkt3, nie stosuje się w odniesieniu do pojazdu samochodowego przeznaczonego konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, którym poruszają się osoby zamieszkujące lub gospodarujące wspólnie. Od tych przepisów uwzględniono jedynie dwa odstępstwa. Ograniczenie nie obowiązuje, jeżeli takim autem przemieszczają się osoby wspólnie gospodarujące lub zamieszkujące. Drugi wyjątek jest wtedy, gdy auto wykorzystywane jest do transportu specjalnego przeznaczonego do przewozu osób niepełnosprawnych.

""

moto.rp.pl

CZYTAJ TAKŻE: Warszawa zamówiła 70 autobusów zasilanych gazem

Warto też zaznaczyć, że przyjęte przepisy nie odnoszą się wyłącznie do transportu publicznego, jak to jest w przypadku pojazdów przewożących powyżej 9 osób z kierowcą. Dotyczą one wszystkich zmotoryzowanych. Regulacja może się okazać kłopotliwa zwłaszcza dla firm na co dzień przewożących pracowników, którzy nie mieszkają i nie gospodarują wspólnie. Przepis uderza też w firmy zajmujące się przewozem odpłatnym, tego typu samochodami. Nowelizacja nie przewiduje samochodów osobowych, w których homologowana, maksymalna liczba pasażerów to pięć. Nie wiadomo jednak czy to się nie zmieni.