Faryś został wybrany szefem Liaison Committee-ACEA, reprezentującego w Stowarzyszeniu przemysł i rynki motoryzacyjne poszczególnych krajów. Rolą prezesa LC-ACEA jest m.in. przewodniczenie obradom, koordynowanie stanowisk organizacji krajowych, bieżąca współpraca z biurem ACEA, a także przekazywanie opinii członków LC radzie dyrektorów Stowarzyszenia. Faryś obejmie nowe stanowisko 1 stycznia 2020 r. Jednocześnie dalej będzie pełnił funkcję prezesa PZPM.
fot. PZPM
ACEA przygotowuje się teraz do współpracy z nowymi władzami Unii Europejskiej, oczekując dialogu z Komisją Europejską, posłami do Parlamentu Europejskiego i państwami członkowskimi UE. Liczy na współpracę w tworzeniu takich przepisów prawa dla europejskiego przemysłu motoryzacyjnego, które wzmocni jego konkurencyjność. – W tym kontekście rola przewodniczącego LC będzie szczególnie odpowiedzialna, bo nadchodzący czas będzie trudny dla branży. Wyzwania jakie nas czekają w świetle podejścia do kwestii środowiskowych – w tym ograniczenie emisji CO2 i innych szkodliwych substancji, tematy związane z podatkami, bezpieczeństwem czy nowej mobilności i jej finansowania – będą absolutnie kluczowe – podkreśla Faryś.
CZYTAJ TAKŻE: ACEA: Brexit i normy emisji wyhamują rynek w Europie
Sekretarzem generalnym ACEA zostanie 55-letni Holender Eric-Mark Huitema. Już 1 października zastąpi on Erika Jonnaerta, który kierował organizacją przez ostatnich 6 lat. Huitema dołącza do ACEA z IBM, gdzie zajmował się rozwijaniem inteligentnego transportu. Wcześniej pracował w sektorze IT.
fot. PZPM
Jakub Faryś dla moto.rp.pl
Z jakimi problemami musi uporać się europejska motoryzacja?
Najważniejszym zadaniem jest utrzymanie konkurencyjności wobec producentów z innych części świata. Szczególnie w świetle decyzji podjętych przez władze Unii Europejskiej dotyczące emisji szkodliwych substancji, zwłaszcza dwutlenku węgla. Ponieważ redukcja emisji CO2 nie jest możliwa przy wykorzystaniu nawet najnowocześniejszych technologii stosowanych w silnikach spalinowych, niezbędne jest sięgnięcie po inne rodzaje napędów, w tym samochody eklektyczne, hybrydowe, hybrydy-plug in czy samochody zasilane gazem ziemnym. Oczywiście dotyczy to nie tylko samochodów osobowych, ale także dostawczych i ciężarowych. W przypadku tych ostatnich będzie to szczególnym wyzwaniem z uwagi na codziennie pokonywane przez nie dużych odległości, gdzie ważny jest czas, a więc szybkie ładowanie. Kolejny problem to brexit, którego konsekwencje będą jeszcze długo odczuwalne. Branża motoryzacyjna to jeden z najbardziej globalnych przemysłów i jakiekolwiek zawirowania związane np. ze zmianą przepisów czy zasad dotyczących np. transportu będą się odbijać w gospodarce.
Jakie będą najważniejsze wyzwania dla ACEA?
Kluczowym tematem jest dekarbonizacja, a więc wszelkie kwestie związane z redukcją szkodliwych substancji. Ponadto wyzwania związane z międzynarodowym handlem, w tym z Wielką Brytanią po brexicie. A także nowe przepisy związane z bezpieczeństwem czy homologacjami pojazdów. W swoich działach ACEA musi także brać pod uwagę perspektywę spowolnienia gospodarczego, a nawet ewentualnego kryzysu.
Jak wobec tych problemów przedstawiają się perspektywy dla polskiego przemysłu motoryzacyjnego?
Branża motoryzacyjna w Polsce jest jedna z najsilniejszych gałęzi naszej gospodarki. W rezultacie to, co ją osłabia, będzie w jakimś stopniu przekładać się na inne sektory. Jesteśmy bardzo ważnym producentem części i komponentów, których zdecydowana większość, podobnie jak produkowanych w Polsce samochodów, wysyłana jest za granice. Wiec jakiekolwiek spowolnienie produkcji w zagranicznych fabrykach, dokąd trafia eksport branży, spowoduje zmniejszenie zamówień dla polskich dostawców. Podobnie negatywny wpływ będzie mieć na nas brexit, jeśli z powodu wprowadzenia kontroli granicznych i ceł wzrosną koszty transportu.