Nowa Toyota RAV4 Hybrid nie wypadła korzystnie w teście łosia. Jak podaje szwedzki magazyn samochodowy „Teknikens Värld” podczas symulacji omijania przeszkody Toyota zachowuje się „przerażająco”. Podczas testu przy prędkości 68 km/h reakcja na skręt nastąpiła szybko i precyzyjnie, jednak przy kolejonym manewrze w prawo Toyota niemal wypadła z drogi. Próby powtarzano kilkukrotni zawsze z takim samym efektem – samochód tracił kontakt z nawierzchnią podskakując na jezdni.

Szwedzi narzekają na fatalne działanie systemu ESP. Magazyn poinformował 12 września, że drugi samochód o identycznych specyfikacji i takim samym obciążeniu zachował się podczas testu w identyczny sposób. Dziennikarze „Teknikens Värld” zwracają uwagę, że nie udało im się osiągnąć wymaganej prędkości minimalną dla testu łosia, która wynosi 70 km/h. W momencie przeprowadzania prób było sucho, słonecznie z temperaturą powietrza 23 stopni.

""

Toyota Hilux podczas testu łosia w 2016 roku.

moto.rp.pl

To nie pierwszy zły wynik Toyoty w teście łosia. Już w 2007 i 2016 roku dwie generacje Hiluxa niemal przewróciły się i były bardzo trudne w opanowaniu. Toyota w 2016 roku znacznie poprawiał zawieszenie pickupa. Jak ważny jest test łosia dla bezpieczeństwa jazdy, wiadomo od czasu przewrócenia się Mercedesa Klasy A pod koniec 1997 roku. Test został wtedy przeprowadzony przez ten sam szwedzki magazyn. Test łosia składa się z dwóch nagłych skrętów polegających na nagłym ominięciu przeszkody z prędkością co najmniej 70 km/h. Pierwszy z nich w lewo, drugi w prawo.

ZOBACZ TAKŻE: Toyota zainwestuje kolejne miliardy w Polsce

""

moto.rp.pl