Rozgrzebany fragment autostrady A1 pod Częstochową
Rozgrzebany fragment autostrady A1 pod Częstochową
fot. GDDKiA

Firmy budujące autostradę A1 pod Częstochową będą dostawać zapłatę bezpośrednio od GDDKiA, z pominięciem generalnego wykonawcy – konsorcjum włoskiego Salini. Nie wiadomo jednak, czy to wystarczy żeby przyspieszyć bardzo opóźnioną budowę.

Jeszcze w tym tygodniu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wypłaci podwykonawcom Salini ok. 22,5 mln zł za wcześniej wykonane roboty. Potem jeszcze 8 mln zł za bieżące prace i usługi. Porozumienie w tej sprawie podpisano z Włochami w końcu marca. Nie rozwiązuje to jednak kolejnych płatności za przyszłe prace. GDDKiA chciałaby bezpośrednio rozliczać się z podwykonawcami do zakończenia realizacji inwestycji.

Źródło: GDDKiA

Takie rozwiązanie byłoby chyba najlepsze w obecnej sytuacji. Mielibyśmy kontrolę nad tym, co się dzieje na budowie – mówi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA. Jednak Salini, przynajmniej jak na razie, nie chce się na to zgodzić. Co prawda, wyjściem może być aneksowanie porozumienia dla kolejnych płatności. – Rozwiązanie to będzie mogło być wykorzystywane, o ile generalny wykonawca wyrazi na to zgodę – informuje GDDKiA. Nie rozwiązuje to jednak problemu w sposób systemowy.

CZYTAJ TAKŻE: Włoski kryzys na polskich drogach

Zwłaszcza że impas na budowie strategicznego odcinka A1, domykającego obwodnicę Częstochowy trwa, bo włoskie konsorcjum nie podjęło w pełnym wymiarze prac po zakończonej w połowie marca zimowej przerwie.Według GDDKiA na terenie budowy praktycznie nic się nie dzieje. Dyrekcja już dwa tygodnie temu zagroziła zerwaniem kontraktu i zażądała od Włochów przystąpienia do robót z określoną liczbą pracowników przez sześć dni w tygodniu po 16 godzin dziennie. Bez skutku. Jak dotąd zaawansowanie prac nie przekracza 50 proc. Tymczasem Salini miało czas na zrealizowanie inwestycji do 10 kwietnia 2019 r.,przy tym kontrakt miał zostać przedłużony jeszcze o trzy miesiące.

Dwie włoskie firmy mają największe opóźnienia na budowie dróg w Polsce

W obecnej sytuacji – mimo porozumienia z wypłatami – dokończenie inwestycji przez Włochów jest jednak coraz mniej prawdopodobne.Cały czas rozważana jest możliwość przyspieszonego wyboru nowego generalnego wykonawcy, z pominięciem standardowej procedury przetargowej. Budowa już jest mocno opóźniona, kolejny przetarg dołożyłby do tego przynajmniej rok.W tej sytuacji korzystnym rozwiązaniem mógłby okazać się wybór z wolnej ręki. GDDKiA twierdzi, że przygotowała się do wszystkich scenariuszy. – Zarówno do wypowiedzenia umowy z winy wykonawcy, jak i dokończenia inwestycji, realizując płatności bezpośrednio dla podwykonawców – informuje Krynicki.

CZYTAJ TAKŻE: Kończy się sezon zimowy, zaczyna – drogowy horror

Pilnym problemem do rozwiązania jest także przetarg na Krajowy System Zarządzania Ruchem (KSZR). Na jego wdrożenie (tzw. Centralny Projekt Wdrożeniowy) wpłynęła tylko jedna oferta, która prawie dwukrotnie przebiła kosztorys inwestora. W rezultacie GDDKiA zdecydowała się powtórzyć postępowanie, ale zmieniając warunki w taki sposób, by stały się łatwiejsze do zaakceptowania przez potencjalnych wykonawców. Ma to obniżyć koszty przedsięwzięcia poprzez m.in. zrównoważony podział ryzyka oraz nowe zasady odpowiedzialności kontraktowej. Termin otwarcia ofert wyznaczono na połowę maja. Nie ma jednak gwarancji, że okażą się one niższe od zgłoszonej w pierwszym przetargu. GDDKiA już wcześniej uruchomiła również kolejne przetargi, tym razem na cztery regionalne projekty wdrożeniowe KSZR obejmujące zaprojektowanie, przygotowanie i podłączenie przydrożnej infrastruktury systemu do regionalnych centrów zarządzania ruchem. Termin składania ofert upływa 4 kwietnia. Także i tu można się spodziewać ofert przekraczających zaplanowany kosztorys. [G]

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nadchodzi fala używanych samochodów z Niemiec

Niemcy dla pobudzenia rynku sprzedaży pojazdów, planują przeznaczyć ok. 80 mld euro na dopłaty ...

Teraz w bazie CEPiK sprawdzisz historię używanego auta z Niemiec i Francji

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało, że z końcem kwietnia rozszerzy możliwości serwisu Historia Pojazdu. Bedzie można ...

Tata Nano: Koniec produkcji najtańszego samochodu na świecie

To miał być duży hit. Wyszło jednak inaczej. Tata Nano - "najtańszy samochód na ...

Egzamin na prawo jazdy w czasie pandemii

W temacie zdawania egzaminów na prawo jazdy w czasach rozmrażania gospodarki i panującej nadal ...

Suzuki Jimny jako Mercedes G i Land Rover

Firma DAMD to japońska firma tuningowa, która przerobiła nowe Suzuki Jimny upodabniając je do ...

Ola Källenius, prezes Daimler AG: Nie mogę się nachwalić Polski

Polski rynek jest dla nas jednym z najważniejszych w Europie. Widzimy też potężne możliwości ...