fot. Michelin

Uptis to najnowszy prototyp opony Michelina, który można sobie przebijać do woli i nic. Nie ma w niej powietrza. Pokazano go właśnie w Montrealu na salonie „Movin’On”.

Podczas tego wydarzenia Michelin i General Motors ogłosiły, że będą wspólnie prowadzić prace badawcze nad takimi oponami i wprowadzić je na rynek już w 2024 r. Obie firmy testują już prototypowe Uptisy w samochodach Chevrolet Bolt EV, na razie w warunkach laboratoryjnych. Ale jeszcze w tym roku ich zachowanie będzie sprawdzane na całej flocie tych elektryków, które mają jeździć po stanie Michigan.

Uptis to skrót od Unique Puncture-proof Tire System. Oponę stworzono z myślą o współczesnych samochodach osobowych, ale szczególnie może się sprawdzić we flotach jeżdżących dziś w systemach carsharingowych, a w przyszłości w pojazdach autonomicznych, bo nie będzie wymagać serwisowania. Jej kształt dostosowuje się do nawierzchni i napotkanych przeszkód: krawężnika, dziur w jezdni, zachowując jednocześnie wszelkie cechy klasycznej opony. Uptis będzie początkowo oferowany w wybranych modelach General Motors. Inni producenci pojazdów także mogą być parterami tego projektu, ale ich liczba ma być ograniczona, a na wszystkich musi wyrazić zgodę GM.

CZYTAJ TAKŻE: Brak „zimówek”? Kłopoty z auto casco

Nowa opona może znaleźć szczególne zastosowanie także w krajach o sieci dróg w nienajlepszym stanie, np. dla Indiach czy Chinach. W tym ostatnim do „kapcia” dochodzi średnio co 8 tys. km, wobec średniej 80 tys. w Europie — zauważył „Le Point.

Chevrolet Bolt „obuty” w Uptisy na targach w Montrealu / fot. Michelin

Uptis jest tak naprawdę kołem i ogumieniem połączonym w jedno. Składa się ze sztywnej piasty, którą z bieżnikiem łączą elastyczne ramiona w formie żeber. W ten sposób zachowuje wszystkie właściwości standardowej opony, takie jak amortyzacja w czasie jazdy, utrzymywanie trakcji czy odpowiednie hamowanie. Dzięki takiemu bezdętkowemu rozwiązaniu użytkownicy nie muszą martwić się ewentualnym przebiciem ani utrzymywaniem prawidłowego ciśnienia w oponie. Prototyp takiej opony o nazwie Vision Francuzi pokazali dwa lata temu.

fot. Michelin

Wynalazek Michelina ma szansę stać się przełomową innowacją, która całkowicie wyeliminuje ryzyko przebitych opon i przełoży się na bezpieczeństwo na drodze. Korzyści z używania takiego koła odczują również przewoźnicy i firmy transportowe, które zminimalizują przestoje flot, oraz obniżą koszty utrzymania i napraw. Jednocześnie Uptis ma szansę być znaczącym wkładem Michelina w ochronę środowiska. Według szacunków firmy co roku około 200 milionów opon na całym świecie jest przedwcześnie wyrzucanych w wyniku przebić, uszkodzeń lub niewłaściwego ciśnienia powietrza, które powoduje nierównomierne zużycie.

CZYTAJ TAKŻE: Polski rynek opon mocno przyspiesza

Michelin czuje jednak na plecach oddech konkurentów. Największa na świecie japońska grupa Bridgestone też przygotowuje prototypową oponę która nie potrzebuje powietrza, a Toyota i Sumitomo już w 2017 r. pokazały koncepcyjne pojazdy elektryczne i wodorowe z podobnym eksperymentalnym ogumieniem.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polska firma wyrzucona z budowy drogi ekspresowej

Tym razem nie włoska, a polska firma została wyrzucona z budowy drogi ekspresowej. Generalna ...

Kryzys w Renault. Szef marki zwolniony

Renault odwołało ze skutkiem natychmiastowym Thierry'ego Bolloré, dyrektora generalnego marki. Francuski producent samochodów Renault ...

Koniec manipulacji z pomiarem zużycia paliwa

Kupujący auta czują się oszukiwani. Różnice między danymi producentów a rzeczywistym spalaniem na drodze ...

Jens Ocksen, prezes Volkswagen Poznań: W motoryzacji mamy rewolucję

Jesteśmy dzisiaj świadkami wielkiego fenomenu. Ceny robotów w porównaniu do okresu sprzed 10-15 lat ...

Honda Civic Type R: Techno impreza

Są dwie szkoły projektowania najmocniejszych wersji cywilnych samochodów. Pierwsza z nich głosi, że nie ...

Sprzedaż aut w Europie: VW i Jeep idą na rekord

Pierwszy kwartał 2018 roku był najlepszym pod względem liczby sprzedanych nowych aut na europejskim ...