Volvo XC90 B5: Siła w wysokoprężnym sercu

To ostatni czas, by kupić flagowy model Volvo z dopracowanym, wysokoprężnym napędem. Za kilkanaście miesięcy w ofercie pozostaną wyłącznie wersje benzynowe i hybrydy typu plug-in. Jeszcze w 2017 diesle stanowiły około 70 procent udziału polskiej sprzedaży Volvo.

Publikacja: 27.12.2022 12:29

Volvo XC90 B5: Siła w wysokoprężnym sercu

Foto: mat. prasowe

Teraz przewaga leży po stronie benzynowych i hybrydowych jednostek, ale nie możemy zapominać, że diesel ma wiele zalet w określonych warunkach. Jak się spisuje w najmocniejszym wydaniu z wsparciem miękkiej hybrydy? Jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić dużego SUV-a z napędem innym, niż wysokoprężny. Około 75-80 procent polskich klientów decydowało się na wysokoprężną odmianę Volvo XC90. Diesel pasuje do dużego samochodu z napędem na cztery koła. Gwarantuje rozsądne zużycie paliwa, niezłą kulturę pracy i zasięg na baku przekraczający nierzadko 800 kilometrów. Do tego dochodzi potężny moment obrotowy ułatwiający holowanie przyczepy czy jazdę po nieutwardzonych szlakach.

mat. prasowe

W przypadku flagowego SUV-a Volvo, odmiana B5 Diesel nadal cieszy się sporą popularnością wśród polskich klientów. Mimo wyższej ceny tego paliwa względem benzyny, wyraźne oszczędności dostrzeżemy w trasie. Kolejny argument stanowi dostępność aut i parametry. XC90 B5 ma 235 KM i 480 Nm dostępnych już od 1750 obr./min. W standardzie dostajemy również system elektryczny. Kryje się pod nim wsparcie miękkiej hybrydy i dodatkowy zastrzyk 14 koni mechanicznych oraz 40 Nm. Instalacja 48 V odzyskuje energię podczas hamowania. Trafia do niewielkiego akumulatora, by powrócić do obiegu chociażby na postoju. Podtrzymuje wówczas pracę urządzeń pokładowych i korzystnie wpływa na zużycie paliwa. Wspomaga także SUV-a podczas przyspieszania i niweluje efekt tak zwanej „turbodziury”. Musimy przyznać, że szwedzkim dieslem jeździ się wyjątkowo przyjemnie.

mat. prasowe

Czterocylindrowa jednostka o pojemności dwóch litrów została świetnie wyważona, a dodatkowa izolacja akustyczna sprawia, że w kabinie właściwie nie czuć drgań, nawet podczas zimnego rozruchu. Wysokoprężny motor sprawnie napędza dużego SUV-a i nie wykazuje oznak zadyszki także przy prędkościach autostradowych. Sprint do setki zajmuje przyzwoite 7,6 sekundy. O dobór odpowiednich przełożeń dba 8-stopniowa, pancerna przekładnia hydrokinetyczna. Biegami żongluje żwawo i ochoczo reaguje na kickdown. Wyprzedzanie kolumny ciężarówek stanie się przyjemnością. Szybkość działania skrzyni biegów można poprawić dokupując fabryczny program optymalizacyjny Polestar. Kolejny mocny element Volvo to zawieszenie. Dzięki opcjonalnej pneumatyce, możemy zmieniać prześwit w zakresie 19-26 centymetrów. Adaptacyjne rozwiązanie okazuje się skuteczne nie tylko na równych, lecz również podziurawionych nawierzchniach. Na 20, a nawet 22-calowych obręczach, komfort jest wysoki. XC90 po królewsku rozprawia się z ubytkami w asfalcie i zapewnia stabilność w szybkich łukach. Wtóruje mu precyzyjny układ kierowniczy. Ale nie oszukujmy się. Nikt nie kupuje 7-osobowego SUV-a, by igrać z prawami fizyki. Szwedzkie auto zostało stworzone do majestatycznych, bezpiecznych podróży. Szwedzi zadbali, by za kierownicą czuć się wygodnie i pewnie.

mat. prasowe

Jedną z ważniejszych ról grają fotele opracowane wraz ze sztabem ortopedów. Ich mocne wyprofilowanie i szeroka możliwość regulacji sprawiają, że dopasowanie idealnej pozycji zajmie chwilę. To przekłada się na relaks w długiej podróży. Przejechanie kilkuset kilometrów, by jeszcze przedsięwziąć jakąś aktywność? Proszę bardzo. Volvo sprzyja rekreacji i spodoba się aktywnie usposobionym użytkownikom. Do tego oszczędnie obchodzi się z zawartością baku i portfela. Spokojna trasa zaowocuje zużyciem paliwa na poziomie nieznacznie przekraczającym 6 litrów. Przy 71-litrowym zbiorniku, zasięg otrze się o 1200 kilometrów! W czasach hybryd i elektryków, taki wynik robi wrażenie. Jeśli zapragniemy szybciej pojechać autostradą, komputer pokładowy wskaże około 8,5 l. Niewiele więcej w mieście, co kwalifikujemy do rezultatów nad wyraz łaskawych. Na pokładzie Volvo poczujemy się też mocno dopieszczeni elektroniką czuwającą na każdym kroku. To jeden z najbezpieczniejszych pojazdów w klasie wyższej. Zestaw radarów w trybie ciągłym monitoruje sytuację wokół samochodu. W razie wykrycia innych aut, pieszych, rowerzystów czy dużych zwierząt, wyręczy spóźnioną reakcję kierowcy awaryjnym uruchomieniem hamulców. Szwedzki SUV potrafi też mocno wspomagać kierowcę podczas jazdy. System Pilot Assist utrzyma pojazd na zadanym pasie ruchu i zachowa prędkość oraz odległość względem poprzedzającego pojazdu.

mat. prasowe

Volvo w udany sposób łączy rekreacyjny charakter z wnętrzem zapewniającym wysoki poziom komfortu. Minimalistyczny kokpit podporządkowany ergonomii. Dzięki temu mamy do dyspozycji pionowo ustawiony i przejrzysty tablet. Obsługuje nawigację 3D, system kamer 360 stopni, zewnętrzne nośniki pamięci i wydajne audio. Tutaj warto się na chwilę zatrzymać. Zestaw komponentów sygnowany przez firmę Harman Kardon gra nieźle, ale nie tak dobrze, jak dostępny opcjonalnie Bowers&Wilkins. Przestrzenny dźwięk wzorowany jest na akustyce sceny filharmonii w Goeteborgu. To jedna z obowiązkowych pozycji do zakreślenia w konfiguratorze. Nie tylko dla miłośników muzyki klasycznej, lecz również ostrego brzmienia gitarowego. Fryderyk Chopin, Dire Straits, Michael Buble czy The Prodigy – niezależnie od wyboru i preferencji, efekt zapiera dech w piersiach. W standardzie, XC90 oferuje mnóstwo przestrzeni dla pięciu osób. Możemy jednak postawić na odmianę 7-osobową i w ostatnim rzędzie kwaterować osoby o wzroście do 175 cm. Nie będą narzekać. Wrażenie robi też bagażnik. W standardowej konfiguracji mieści aż 709 litrów. W razie większych potrzeb, jednym ruchem powiększymy przestrzeń do imponujących 1856 l. W tej klasie trudno o lepszych wynik. Volvo XC90 to także jeden z najszerszych SUV-ów na rynku. Dzięki temu ustawianie fotelików dziecięcych obok siebie będzie łatwiejsze, niż w znacznie większych samochodach. Szerokość nadwozia to często zupełnie niedoceniony przez nabywców parametr.

mat. prasowe

Uwagę zwraca też szlachetność wykończenia. Auto możemy swobodnie personalizować, a pokład wzbogacić dekorami obszytymi skórą, drewnianymi panelami lub szczotkowanym aluminium. Kryształowa gałka automatycznej skrzyni potęguje dobre wrażenie. Klasę premium poznajemy również po gadżetach, a tych w Volvo nie brakuje. Zimą przyda się ogrzewanie postojowe i podgrzewana szyba przednia. Receptą na problemy z kręgosłupem stanie się wielokonturowy masaż. Panoramiczne okno dachowe i klimatyzacja regulowana w czterech strefach to zestaw obowiązkowy rodzinnego podróżnika. 4,95 metrowe XC90 jest połączeniem wielu żywiołów. Z jednej strony eleganckie i wytworne, a z drugiej ze standardowym, wydajnym napędem na cztery koła, nie boi się pobrudzić poza utwardzonymi szlakami. W trasie zaskakuje oszczędnym charakterem i komfortem. Z dieslem przypadnie do gustu osobom, dla których logistyka pozamiejska nie bywa okazjonalna. Ciche, bezpieczne i wyjątkowo przestronne. Bogato wyposażone już w bazowej wersji Core i współpracujące z wydajnym systemem multimedialnym opartym na oprogramowaniu Google. Coraz ostrzejsze normy emisji spalin i coraz liczniejsze zakazy wjazdów do centrum miast Europy Zachodniej powoli kończą erę diesla w segmencie aut osobowych. Jeżdżąc Volvo XC90 B5 Diesel uświadamiamy sobie, że w tym samochodzie wciąż jest to bardzo rozsądna alternatywa. I zostało coraz mniej czasu, by się na nią skusić.

Materiał powstał przy współpracy Volvo.

mat. prasowe

Teraz przewaga leży po stronie benzynowych i hybrydowych jednostek, ale nie możemy zapominać, że diesel ma wiele zalet w określonych warunkach. Jak się spisuje w najmocniejszym wydaniu z wsparciem miękkiej hybrydy? Jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić dużego SUV-a z napędem innym, niż wysokoprężny. Około 75-80 procent polskich klientów decydowało się na wysokoprężną odmianę Volvo XC90. Diesel pasuje do dużego samochodu z napędem na cztery koła. Gwarantuje rozsądne zużycie paliwa, niezłą kulturę pracy i zasięg na baku przekraczający nierzadko 800 kilometrów. Do tego dochodzi potężny moment obrotowy ułatwiający holowanie przyczepy czy jazdę po nieutwardzonych szlakach.

Pozostało 90% artykułu
Po Drodze
Z tymi modelami musimy się pożegnać. Koniec spalinowych „N-ek” Hyundaia
Po Drodze
Samochód, który pomógł wygrać II wojnę światową
Po Drodze
Najwolniejsze Ferrari na świecie ma silnik V12 i moc 780 KM. Rozpędza się do 24 km/h
Po Drodze
Przez UE Dacia musi zmodenizować modele Sandero, Sandero Stepway, Jogger i Logan
Po Drodze
Najmniej awaryjne SUV-y według rankingu ADAC. Na szczycie trzy niemieckie marki
Po Drodze
Renault Scenic zdobył tytuł Car of the Year 2024