Ale zacznijmy od uwagi natury ogólnej – jeszcze kilka lat temu premiera nowego modelu czy nawet specjalnej wersji znanego już auta na targach motoryzacyjnych była celebrowana jako wydarzenie. Teraz takich przypadków jest coraz mniej, a informacje o tym, co zobaczymy w Genewie, Paryżu czy Frankfurcie sączą się do mediów na grubo przed samą imprezą. Dlatego, zanim jeszcze swoje podwoje otworzą targowe hale w Genewie już wiemy, że Volkswagen zmienia podejście do swojej oferty SUV-ów. Mają wreszcie zacząć wzbudzać emocje. Na pierwszy ogień idzie T-Roc R.

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

Fot. Volkswagen (3)

moto.rp.pl

Nie sposób uciec od porównań z Golferm R. Pod maską sportowego SUV-a znalazł się bowiem ten sam silnik 2.0 TSI o mocy 300 KM i maksymalnym momencie obrotowym 400 Nm (gra on także pod maską Cupry Ateki), sprzęgnięty z siedmiobiegową, automatyczną skrzynią DSG. Ten zestaw pozwala T-Rocowi R dopaść pierwszej setki w 4,9 s. Prędkość maksymalna to 250 km/h. Obecnie najmocniejsza wersja tego auta może się pochwalić silnikiem 2.0 TSI o mocy 190 KM, a o rozmiar większy Tiguan oferuje dwulitrową jednostkę o mocy 230 KM lub diesla 2.0 TDI rozwijającego 240 KM. I to by było na tyle.

CZYTAJ TAKŻE: Ceny | Cupra Ateca: Seat próbuje czegoś nowego. Mocny SUV bez konkurencji

T-Roc R jak na twardego zawodnika przystało, ma nieco sztywniejsze zawieszenie od wersji cywilnej, zmodyfikowane hamulce, a ku radości kierowców dodano specjalny tryb sportowy, a także tzw. launch control (procedurę wspomagania ruszania ze startu zatrzymanego) i progresywne wspomaganie układu kierowniczego. Można także wyłączyć kontrolę trakcji i sprawdzić, jak wtedy zachowuje się szalony SUV ze stałym napędem na cztery koła.

""

moto.rp.pl

Z zewnątrz „erkę” będzie można poznać po zmodyfikowanych zderzakach, większych wlotach powietrza i pionowych ledach, z tyłu wzrok przyciągają cztery końcówki układu wydechowego. Sportowe akcenty można znaleźć także w środku. Oczywiście T-Roc R nie stanie się sprzedażowym hitem (ceny nie są jeszcze znale), ale dobrze, że Volkswagen chce wyjść ze swojej strefy komfortu w przypadku samochodów rekreacyjnych i zaproponować coś nowego. Podobnie jak w przypadku Golfa R czy całej rodziny GTI szalony T-Roc będzie pokazywał mniej stateczną twarz koncernu z Wolfsburga.

""

Fot. Volkswagen

moto.rp.pl