Według doniesień Reutersa, do końca tego roku mają zostać zaprezentowane i wprowadzone na europejskie rynki (zapewne wybrane) auta dostawcze wyposażone w ogniwa paliwowe zasilane wodorem. To rozwiązanie ma zagościć w autach od Peugeota, Citroena i Opla. W przypadku modeli aut osobowych, ma to nastąpić w późniejszym czasie. Dostawcze trojaczki – Peugeot Expert, Citroen Jumpy oraz Opel Vivaro z silnikami spalinowymi, montowane są we francuskich zakładach w Valenciennes. W 2020 roku grupa na całym świecie sprzedała blisko 130 tys. średniej wielkości samochodów dostawczych.

CZYTAJ TAKŻE: Przyszłość motoryzacji – auta zasilane wodorem czy energią elektryczną z akumulatora?

""

Opel Vivaro e.

moto.rp.pl

Modele napędzane ogniwami paliwowymi będą montowane w Russelsheim w Niemczech. Wykorzystana zostanie do tego technologia opracowana przez Symbio, spółkę joint venture Michelin i Faurecia – informuje Reuters. Ogniwa paliwowe są jedną z alternatyw napędu przyszłości. Zasada działania tego napędu jest prosta. Dzięki reakcji wodoru z tlenem dochodzi powstania energii elektrycznej oraz wody jako środka ubocznego. W przypadku samochodów dostawczych, zastosowanie ogniw paliwowych wydaje się być sensownym rozwiązaniem. Auta w pełni elektryczne mają podstawową wadę – ciężkie zestawy akumulatorów, co wpływa na ładowność pojazdu oraz zasięg, który obecnie wynosi ok. 250 km.

CZYTAJ TAKŻE: UPS testuje elektryczne furgonetki

""

Citroen e-Jumpy

moto.rp.pl

Stellantis zapewnia, że furgonetki będą miały około 400 km zasięgu, a proces napełniania zbiornika wodorem będzie zajmować około trzech minut. Problemem z jakim zapowiedziane produkty się spotkać to brak odpowiednio rozbudowanej infrastruktury tankowania wodoru. W Niemczech takich punktów jest 90. We Francji 25. Jest to o wiele za mało, aby pokryć możliwości użytkowania wodorowych pojazdów na terenie całego kraju (czy to w Niemczech czy we Francji).