Volkswagen zmienia się jak nigdy dotąd w swojej historii, a tak duże zmiany niosą za sobą nowe wyzwania. – Od 2019 do 2023 roku Grupa zainwestuje około 30 miliardów euro w elektromobilność. Wraz ze zwiększającą się ofertą samochodów elektrycznych, na które jest coraz większy popyt, w parze musi iść dynamiczny rozwój infrastruktury. Dlatego wraz z naszymi partnerami sporo inwestujemy w sieć ładowarek, oczywiście także w Polsce – mówi Wolf-Stefan Specht, prezes zarządu Volkswagen Group Polska.

""

Wolf-Stefan Specht, prezes zarządu Volkswagen Group Polska.

moto.rp.pl

Do 2025 roku koncern zamierza uruchomić w Europie 36 tys. punktów ładowania. W Polsce, do końca przyszłego roku uruchomionych zostanie 350 publicznych stacji ładowania przy salonach marek należących do Grupy Volkswagena, niektóre z nich już działają. Patrząc na to z poziomu czynnych obecnie 888 ogólnodostępnych stacji ładowania (sierpień 2019), przekładających się na 1611 punktów inwestycja Grupy Volkswagen, będzie stanowiła istotny wkład w rozbudowę publicznej infrastruktury.

""

Ekologiczny punkt pozyskiwania energii przy salonach Volkswagen i Audi firmy Ignaszak w Kaliszu.

moto.rp.pl

Co ważne, szczególnie z punktu widzenia Polski i energii pozyskiwanej głównie z węgla, możliwie największa ilość ładowarek Volkswagena będzie korzystać z zielonej energii. Dobrym przykładem jest ładowarka o mocy 50 kW zlokalizowana przy salonach Volkswagen i Audi firmy Ignaszak w Kaliszu, która zasilana jest z paneli fotowoltaicznych.

""

moto.rp.pl

– Wraz z modułową platformą MEB dla samochodów elektrycznych, opracowaliśmy architekturę, która jest unikalnym rozwiązaniem w branży. Jeszcze przed rozpoczęciem Salonu Samochodowego we Frankfurcie, gdzie po raz pierwszy został zaprezentowany Volkswagen ID.3 osiągnęliśmy nasz cel, jakim było zebranie 30 tys. rezerwacji na ten model. Sukces ten potwierdza, że ID.3 trafia na rynek w idealnym momencie. Coraz więcej kierowców stawia na elektromobilność – dodaje Wolf-Stefan Specht.

""

Volkswagen ID.3 to nowy model z napędem elektrycznym i nowy kierunek rozwoju marki.

moto.rp.pl

Z badań, które przeprowadził Volkswagen wynika, że 50 procent sesji ładowania samochodów elektrycznych odbywa się w domu. Jest to najwygodniejszy oraz najtańszy sposób uzupełniania energii – samochód elektryczny może zostać w pełni naładowany w porze nocnej, kiedy jego właściciel odpoczywa. W takiej sytuacji przejechanie 100 km elektrycznym Volkswagenem e-Golfem ładowanym z domowego gniazdka w ramach standardowej taryfy kosztuje mniej niż 9 zł. Korzystając z taryfy nocnej, koszty spadają do ok. 6,5 zł. Dla porównania, pokonanie takiego samego dystansu benzynowym Golfem TSI wiąże się z koniecznością wydania ok. 30 zł. Wracając do tego gdzie użytkownicy ładują auta to 20 procent sesji ładowania ma miejsce na terenie zakładów pracy, 25 procent odbywa się w przestrzeni miejskiej, a 5 procent na drogach krajowych oraz autostradach. Mimo mniejszego udziału w ogólnej liczbie sesji, publicznie dostępne stacje ładowania, tak w miastach, jak i przy głównych drogach, pełnią niezwykle ważną rolę dla rozwoju elektromobilności – to właśnie dzięki nim kierowcy samochodów elektrycznych będą w stanie odbywać dalekie podróże.

ZOBACZ TAKŻE: W przyszłości Volkswagen GTI będzie miał napęd elektryczny

""

moto.rp.pl