Liczba samochodów używanych na rynku stabilizuje się. W II kwartale 2022 r. ofert pojazdów z drugiej ręki było tylko o 3 proc. więcej niż w I kwartale – wynika z danych autobaza.pl. Jednak rosnąca inflacja, brak nowych aut na rynku czy zerwane łańcuchy dostaw sprawiają, że ceny nieustannie rosną. W jaki sposób najlepiej sfinansować więc zakup auta z drugiej ręki, biorąc pod uwagę obecną sytuację gospodarczą? Najpopularniejszym wyborem wśród Polaków niezmiennie pozostaje kredyt, jednak na znaczeniu zyskuje także leasing konsumencki. Prostym wyborem pozostaje płatność gotówką, lecz na polski rynek coraz śmielej wchodzi też usługa najmu długoterminowego.

Najtańszym i z pozoru najkorzystniejszym rozwiązaniem zrealizowania zakupu samochodu używanego jest płatność gotówką. Tylko w tym przypadku zapłacimy za auto cenę, która widnieje w ogłoszeniu. Jednak, według danych autobaza.pl, blisko co trzeci pojazd z drugiej ręki jest z przedziału cenowego 50-100 tys. złotych. Taka kwota, zapłacona jednorazowo, znajduje się poza zasięgiem przeciętnego Polaka, który w gotówce najczęściej posiada od 1000 do 4999 zł oszczędności – wynika z badania „Barometr Oszczędności” Krajowego Rejestru Długów. Inną możliwością jest wzięcie kredytu. Najczęściej to najdroższa opcja finansowania. Z wyliczeń autobaza.pl wynika, że przykładowy kredyt samochodowy na kwotę 50 tys. zł (rozłożony na 5 lat, o oprocentowaniu 8,5 proc. oraz RRSO 9,04 proc.) to całkowity koszt do spłacenia ponad 61 tys. zł. Przy bardzo wysokich stopach procentowych oraz obecnym trendzie ich podwyższania, finalna wartość kredytu z czasem może jeszcze wzrosnąć.

Czytaj więcej

Niemal co drugie używane auto kupione jest na kredyt

Przy płatności gotówką za samochód wszystkie zalety i wady są bardzo proste do zweryfikowania. Przy kredycie nie jest to tak przejrzyste. Pod uwagę warto wziąć obecną inflację, a także możliwe zmiany stóp. – Trzeba też pamiętać, że w tej formie finansowania właścicielem samochodu jest bank, co może utrudnić jego ewentualną sprzedaż – mówi Piotr Korab, ekspert autobaza.pl. – Zanim zdecydujemy się na kredyt, koniecznie sprawdźmy w raportach VIN przeszłość interesującego nas auta, a także zweryfikujmy rejestr zastawów sądowych. Gdyby okazało się, że kupimy auto, które jest zabezpieczeniem czyjegoś kredytu, możemy je utracić – dodaje.

Wbrew powszechnemu przekonaniu, z leasingu korzystać mogą także osoby prywatne. Tak zwany leasing konsumencki coraz bardziej zyskuje na popularności wśród konsumentów indywidualnych w Polsce. Mimo iż średnia rata w tym modelu finansowania jest osiągalna dla wielu polskich gospodarstw domowych, przeszkodą może okazać się wpłata wstępna, sięgająca nawet 20 proc. wartości auta. W przypadku leasingu również nie jesteśmy właścicielami samochodu. – Co więcej, rosnąć nam mogą raty wraz ze stopami procentowymi – z naszych wyliczeń wynika, że od października 2021 r. taka rata jest większa nawet o ponad 350 zł. Jeżeli chcemy uchronić się przed „ruchomym” oprocentowaniem, warto pomyśleć o skorzystaniu z najmu długoterminowego auta. W tym modelu finansowania najczęściej rata, którą musimy zapłacić, jest stała – wyjaśnia Piotr Korab, ekspert autobaza.pl

Najem długoterminowy to usługa, w której wypożyczamy samochód na dany okres – najczęściej 2-3 lata. Po ustaniu umowy konieczne jest zdanie samochodu do dealera. Od razu możemy jednak podpisać nową umowę w pakiecie z innym autem. Jednak w tym przypadku cena raty jest dużo wyższa niż np. przy kredycie czy leasingu. – Obecnie rynek proponuje bardzo szeroki wachlarz sposobów finansowania samochodu używanego. Finalny wybór zależy od tego, jakimi środkami na kupno dysponujemy lub jakich wpływów pieniężnych oczekujemy w ciągu najbliższych lat. Musimy pamiętać, że stoimy u drzwi kryzysu gospodarczego, więc lepiej planować wydatki z większą rezerwą. Co ciekawe, obecnie samochody używane drożeją w takim tempie, że ich zakup można nazwać nawet inwestycją – podsumowuje Piotr Korab.

Czytaj więcej

Elektrykiem na wakacje. Koszmar czy frajda?