Takie sukcesy odnosi firma TrybEco. Polski producent rowerów, skuterów i hulajnóg elektrycznych, który właśnie otwiera salony franczyzowe w Irlandii i Szwajcarii. To dobry moment na taką ekspansję, bo popularność tych jednośladów idealnie wpisują się w trend miast i nie tylko.
CZYTAJ TAKŻE: Nowy rekord: 280 km/h na rowerze
– Kraje Europy Zachodniej, to naturalny kierunek naszej ekspansji, ze względu na dużą świadomość ekologiczną oraz aktywność społeczeństwa. Obecnie jesteśmy w trakcie uruchamiania współprac na terenie Niemiec, Holandii czy Słowacji oraz Irlandii i Szwajcarii, poprzez nowe salony franczyzowe. W planach marki mamy dalszą ekspansję na inne rynki zagraniczne takie jak Włochy czy Francja – mówi Tomasz Przygucki, Prezes TrybEco.
Popyt na pojazdy elektryczne jest obecnie bardzo duży. Wynika to m.in. z wygody i łatwości poruszania się, ale też z rosnącej świadomości społecznej na temat ochrony środowiska. Często też w podejmowaniu decyzji zakupu pomagają ulgi i udogodnienia oferowane w wielu zachodnich krajach Europy posiadaczom pojazdów ekologicznych.
CZYTAJ TAKŻE: Jazda elektryczną hulajnogą lub deskorolką tylko z kartą rowerową
– Współpraca franczyzowa z podmiotami zagranicznymi to kolejny krok w rozwoju sieci sprzedaży TrybEco oraz potwierdzenie wysokiej jakości oferowanych przez markę produktów. Na Zachodzie elektromobilność rozwinięta jest lepiej niż w Polsce, stąd wysokie oczekiwania Klientów korzystających z ekologicznych rozwiązań transportowych. Jestem przekonany, że TrybEco sprosta najwyższym wymaganiom osób, które zdecydują się na zakup naszych pojazdów – dodaje Przygucki.
Rowery elektryczne mogą przejechać nawet 120 km na jednym ładowaniu, a skutery – w zależności od pakietu baterii – od 50 do 150 km. Ładowanie trwa kilka godzin. Koszt przejechania 100 km skuterem elektrycznym to około 2 zł.