Rekordowe przychody za ubiegły rok na poziomie 12,5 mld euro i zwiększenie rocznej sprzedaży do prawie 1,06 mln aut – takimi wynikami Skoda zamyka pierwsze ćwierćwiecze współpracy z Volkswagenem. – Przez ostatnie 25 lat Skoda stała się jednym z filarów czeskiej gospodarki – mówił premier Czech Bohuslav Sobotka na podsumowującej jubileusz wtorkowej uroczystości w Mlada Boleslav.
Zadowolony jest także Volkswagen. Ma w swojej ofercie niedrogą, ale uznaną markę, dobrze sprzedającą się nie tylko w Europie Środkowo-Wschodniej i na rynkach wschodzących, ale także w Niemczech.
– Skoda i Volkswagen stanowią europejską historię sukcesu – powiedział obecny na jubileuszu prezes VW Matthias Muller i podkreślił: – Skoda jest dziś jedną z najbardziej dynamicznych marek na świecie.
Wielkie inwestycje
Przejęta wiosną 1991 r. przez niemiecki koncern firma jest przykładem spektakularnego sukcesu prywatyzacji państwowego przedsiębiorstwa w postsocjalistycznej gospodarce. W 2015 r. Skoda wypracowała 4,5 proc. czeskiego PKB i 8 proc. całego eksportu, zatrudniając 28,5 tys. pracowników. Zainwestowanie w ciągu 25 lat równowartości 47 mld zł pozwoliło utworzyć tysiące nowych miejsc pracy. Zwiększono sześciokrotnie produkcję oraz rozbudowano gamę modeli do blisko 40 różnych wariantów aut. Dział rozwoju, który w 1991 r. temu zatrudniał 600 osób, rozrósł się do ok. 2 tys. specjalistów pracujących obecnie w Centrum Technologii, Rozwoju i Designu. Skoda produkuje także dla Grupy Volkswagena: benzynowe silniki 1,4 z Mlada Boleslav i automatyczne skrzynie biegów z Vrchlabi znalazły się w modelach Golfa, Audi i Seata.
– Możemy być dumni z zaangażowania naszych pracowników. Bez nich ten sukces byłby nie do pomyślenia – mówił w Mlada Boleslav szef związku zawodowego Kovo Jaroslav Povsik.
Z czeskim DNA
Wbrew początkowym obawom narodowa marka z historią sięgającą 1895 r. nie straciła tożsamości pod skrzydłami Volkswagena. Przeciwnie: takiej reklamy, jaką Skoda robi naszym południowym sąsiadom, można tylko pozazdrościć. Fabryki w Czechach, na Słowacji i Ukrainie, w Rosji, Kazachstanie, w Chinach oraz w Indiach, a także sprzedaż na przeszło stu zagranicznych rynkach sprawiają, że marka nabrała charakteru globalnego. I choć wnętrza dzisiejszych skód mają wiele elementów kojarzących się z volkswagenami, nie można im odmówić czeskich genów. Głównym designerem marki jest Czech Josef Kaban, wykorzystujący w projektach elementy związane z czeską kulturą. Kształt reflektorów nawiązuje do historii tworzenia słynnych kryształów, także ostre linie i boczne przetłoczenia karoserii inspirowane są pracami czeskich artystów.
Wiele wskazuje, że obecny rok będzie kontynuacją dobrych wyników marki. W pierwszym kwartale 2016 r. jej globalna sprzedaż wzrosła o 4,3 proc. r./r. do 276,6 tys. aut. Popularność Skody widoczna jest zwłaszcza w Polsce. W ub.r. miała 12,6 proc. całego rynku, a od roku 2008 nieprzerwanie pozostaje jego liderem.
Według Michała Cabaja, szefa PR Skody, to efekt dobrze skonstruowanej oferty produktowej, szerokiej sieci sprzedaży i wysokich standardów obsługi. – Oferujemy bardzo dobrą jakość za rozsądne pieniądze – mówi Cabaj.
Ale Skoda wcale nie musi być grzeczna, jak powszechnie się kojarzy. Pokazuje lwi pazur w sportowej Octavii RS nawiązującej do ponad 100-letniej tradycji marki w sportach motorowych. Trzecia generacja tego auta znajduje w Polsce co roku ponad 600 klientów.
Dacia też skorzystała
Nie tylko Skoda jest udanym przykładem prywatyzacji fabryki aut w byłych gospodarkach socjalistycznych. Świetny interes zrobiło w 1999 roku Renault, przejmując podupadającą rumuńską Dacię. Mało kto wierzył, że może ona przynieść Francuzom pokaźne zyski. Renault zainwestowało w Pitesti ok. 1 mld euro w odnowienie i rozwój fabryki oraz całkowicie zreformowało produkcję. W rezultacie rumuńskie zakłady osiągnęły europejskie standardy jakości, a poszerzana gama modelowa pozwoliła szybko zwiększać sprzedaż. Już w cztery lata po rynkowym debiucie Grupa Renault sprzedała na całym świecie ponad milion aut Logan i Sandero. Program założony na rynki rozwijające się wzmocnił obecność Renault poza Europą i umożliwił wejście grupy na nowe rynki, jak Indie czy Iran. W Polsce w 2015 roku Dacia znalazła się w dziesiątce najlepiej sprzedawanych aut.