W ostatnim roku Donald Trump groził obłożeniem cłem samochodów z Meksyku, aby chronić miejsca pracy w amerykańskich fabrykach, co może skłonić niemieckie firmy do rezygnacji z dużych inwestycji w rozbudowę fabryk w Meksyku.
VDA reprezentująca producentów pojazdowy i dostawców przestrzegła przed większym protekcjonizmem następnego prezydenta. „Należy obawiać się, że Stany za nowego prezydenta, podobnie jak Chiny, skupią się głównie na własnej gospodarce kosztem przepływów międzynarodowego handlu i stosunków” – stwierdza komunikat tej organizacji.
Prezes Volkswagena, Matthias Mueller wyraził na konferencji w Monachium nadzieję, że wybór Trumpa nie okaże się bardziej szkodliwy dla Volkswagena, gdy grupa stara się dojść do cywilnej ugody z resortem sprawiedliwości.
W ostatnich latach niemieckie firmy samochodowe rozbudowywały swe zakłady w Stanach, które są największym na świecie rynkiem segmentu premium, ale także inwestowały duzi w nowe fabryki w Meksyku, kraju o niższych kosztach, który ponadto korzysta z bezcłowego eksportu samochodów do USA w ramach paktu NAFTA obejmującego też Kanadę.
Do 2020 r. Meksyk osiągnie takie moce produkcyjne, że przypadnie na ten kraj co czwarty pojazd powstający w Ameryce Płn. wobec co szóstego w 2012 r. – przewiduje firma badania rynku IHS Automotive.
Po ogłoszeniu przez Forda, że cała produkcja małych samochodów zostanie przeniesiona z USA do Meksyku, Trump zapowiedział w razie wygranej wywieranie nacisków na koncern, by zmienił politykę. – Nie powinniśmy pozwolić na to – powiedział.
W czerwcu BMW rozpoczął prace budowlane przy nowej fabryce w San Luis Potosi i zapowiedział zainwestowanie w regionie 2,2 mld dolarów do 2019 r. Fabryka ma wypuszczać 150 tys. samochodów rocznie. We wrześniu Audi zainaugurował fabrykę w San Jose Chiapa koło Puebli wzniesiony za 1,3 mld dolarów, który będzie produkować do 150 tys. pojazdów rocznie. Audi chce wytwarzać tam elektryczne i benzynowe wersje terenowego Q5.
Daimler ogłosił w 2015 r., że od 2018 r. zacznie produkcję pojazdów Mercedesa-Benza w zakładzie w Meksyku budowanym za miliard dolarów wspólnie z Renaultem-Nissanem
„Retoryka dotycząca meksykańskiej produkcji, ceł w handlu i potencjalnego osłabienia zaufania konsumentów zaważy na akcjach i na popycie na samochody” – stwierdzili analitycy z Evercore ISI.