Rozbite Lamborghini Urus przy trasie S8. 300 m śladów hamowania

Głównymi aktorami tego kuriozalnego wypadku jest Lamborghini Urus, jego właściciel oraz mechanik samochodowy. Podobno bezpośrednią przyczyną zdarzenia miała być awaria układu hamulcowego.

Publikacja: 01.06.2023 00:57

Rozbite Lamborghini Urus przy trasie S8. 300 m śladów hamowania

Foto: Straż Pożarna OSP-Ożarów Maz

Według doniesień właściciel SUV-a Lamborghini narzekał, że podczas hamowania auto ściąga czy też zmienia tor jazdy. Z taką awarią wybrał się do mechanika. Dwójka panów udała się na jazdę próbną żeby sprawdzić usterkę. Finał miał miejsce na drodze technicznej przy drodze ekspresowej S8 w pobliżu miejscowości Szeligi (woj. mazowieckie, pow. warszawski zachodni). Kierowca stracił panowanie nad Urusem wjechał w pole kukurydzy i finalnie wywrócił się na bok. Na miejscu pojawiły się służby. Nikomu nic się nie stało.

Czytaj więcej

Unikatowe Lamborghini Roda Stewarta sprzedane za prawie milion euro

Straż Pożarna OSP-Ożarów Maz

Do tego zdarzenia miała doprowadzić awaria hamulców. Jak donoszą świadkowie ślady hamowania mają około 300 metrów długości, co świadczy też o dużej prędkości luksusowego SUV-a bezpośrednio przed rozpoczęciem hamowania. Z innych doniesień wynika, że, szef serwisu chciał pokazać kierowcy, że zgłaszana usterka została usunięta. Tak czy inaczej najbardziej w tym teście ucierpiał Urus i pole kukurydzy. Ceny SUV-a Lamborghini rozpoczynają się od kwoty nieco ponad miliona złotych. Swoją drogą tak się kończą wizyty z mocnymi samochodami w nieautoryzowanym serwisie. Jedyny oficjalny serwis i salon marki Lamborghini znajduje się w Warszawie.

Straż Pożarna OSP-Ożarów Maz

Czytaj więcej

Tego Lamborghini nie znasz. Powstało pięć sztuk. Jedna z nich jest na sprzedaż
Tu i Teraz
Michelin likwiduje fabrykę opon w Olsztynie. Przenosi ją do Rumunii
Tu i Teraz
Afera w we Włoszech. "W Polsce nie można produkować samochodu o nazwie Milano"
Tu i Teraz
Blokada mostów w Warszawie. Policja obserwuje przeprawy przez Wisłę
Tu i Teraz
Jutro blokada mostów w Warszawie. Aktywiści planują utrudnić życie kierowcom
Tu i Teraz
Uwaga na fałszywe SMS-y z mandatami. GITD komentuje "nie reagować, to oszustwo"