Zaczyna powoli topnieć dotychczasowy, bardzo głęboki spadek sprzedaży nowych samochodów osobowych w krajach Unii Europejskiej. Jak podaje stowarzyszenie europejskich producentów pojazdów ACEA, po pierwszych sześciu miesiącach 2020 r. (sprzedano 4,28 mln aut) wyniósł on 38,1 proc. w porównaniu do pierwszej połowy 2019 r. (6,92 mln).

W samym czerwcu liczba rejestracji zmniejszyła się o 22,3 proc. – do 949,7 tys. z 1,22 mln w tym samym miesiącu rok temu. Załamanie europejskiego rynku ciągnie się od marca, który zakończył się spadkiem rejestracji na poziomie 55,1 proc. z powodu wybuchu pandemii Covid-19. Po pierwszym kwartale sprzedaż w ujęciu r/r zmalała o jedną czwartą, po czterech miesiącach spadek pogłębił się do 38,5 proc. Zarazem kwiecień okazał się tym miesiącem, w którym unijny rynek sięgnął dna – liczba nowych rejestracji skurczyła się o 76,3 proc. Bezpośrednią przyczyną był ogłoszony w poszczególnych krajach lockdown oraz zakaz przemieszczania się. Z uwagi na ograniczenie pracy urzędów, zakupy okazywały się niemożliwe lub mocno utrudnione także dla firm. W samym maju spadek był już nieco mniejszy – 52,3 proc., ale dna sięgnął skumulowany wynik sprzedaży za pięć miesięcy, który w porównaniu do poprzedniego roku pogorszył się o 41,5 proc. Dopiero teraz rynek bierze głębszy oddech.

CZYTAJ TAKŻE: Leasing wyhamował od początku roku, a będzie jeszcze gorzej

Od początku roku 34,5-procentowy spadek sprzedaży notuje największy w Europie rynek niemiecki, gdzie rejestracje nowych samochodów osobowych zmalały do 1,21 mln z 1,85 mln w pierwszej połowie ub. roku. O 38,6 proc. spadła sprzedaż we Francji, o 46,1 proc. we Włoszech, o przeszło połowę (50,9 proc.) w Hiszpanii. Te dwa ostatnie kraje odnotowały największe straty z dużych europejskich rynków. Stosunkowo łagodnie kryzys obszedł się natomiast z krajami skandynawskimi: w Szwecji sprzedaż zmalała o jedną czwartą, w Finlandii o nieco ponad jedną piątą. Poza Unią duży wstrząs odczuł także rynek brytyjski – tam po sześciu miesiącach spadek sięgał 48,5 proc.

Wśród europejskich producentów szczególnie poobijany przez wirusa został koncern FCA, który w UE od stycznia do czerwca 2020 r. sprzedał niespełna 273,2 tys. samochodów osobowych, o 46 proc. mniej niż rok wcześniej. 43,7-procentowy spadek odnotowała grupa PSA (672,7 tys.), a 41,4-procentowy – Renault. Największy producent – Volkswagen zmniejszył sprzedaż o 34,8 proc., jeszcze mniejszy, bo tylko 30,1-procentowe zmniejszenie rejestracji miało BMW.

CZYTAJ TAKŻE: Zaczyna odżywać polski rynek nowych aut

Wśród producentów azjatyckich sprzedających samochody w UE najlepiej wypadła Toyota, gdzie sprzedaż w pierwszej połowie roku stopniała tylko o 27,4 proc. do 244 tys. samochodów. Z kolei najgorzej wypadła Mazda, która pomiędzy stycznie a czerwcem sprzedała w UE 47,4 tys. aut, o 51,9 proc. mniej niż w tym czasie przed rokiem.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polska mafia w Audi

Parys Cybulski, Kamil Łabanowicz, Bogusław Paruch. Każdy z nich ma wpływ na to, jak ...

FCA sprzedaje Magnetti Marelli, w tym pięć zakładów w Polsce

Fiat Chrysler Automobiles pozbywa się Magneti Marelli, jednego z najbardziej zaawansowanych technologicznie producentów komponentów  ...

Porsche zbuduje fabrykę na Słowacji

Słowacja będzie miała kolejną fabrykę z grupy Volkswagena. Powstanie nowych 1200 miejsc pracy - ...

3 mld zł na budowę lokalnych dróg

Rząd dosypie kasy do budowy lokalnych dróg. Sejm zmienił ustawę o Funduszu Dróg Samorządowych ...

Mamy nowe prawo jazdy. Co się zmienia?

Od poniedziałku 4 marca 2019 r. obowiązuje nowy wzór prawa jazdy. Z blankietu znika ...

Piotr Dulnik, prezes Suzuki Motor Poland: Zaangażowanie marki w sport to budowa wizerunku

W ostatnich dniach rozszerzyliśmy naszą umowę z grającym w Lotto Ekstraklasie klubem Korona Kielce. ...