Podobnie jak rok i dwa lata temu nie uda się oddać do ruchu wcześniej zaplanowanej liczby kilometrów nowych dróg.

Rząd ma coraz większe kłopoty z realizacją programu drogowego. Już wiadomo, że zapowiadane w końcu września 462 km nowych dróg, jakie miałyby zostać włączone do ruchu w 2019 r., to nierealna obietnica. Komplikuje się plan najbardziej prestiżowego przedsięwzięcia, obiecanego przez premiera Mateusza Morawieckiego i ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka dokończenia przed końcem roku autostradowej obwodnicy Częstochowy. Odcinek, z którego wyrzucono Włochów, pozwoliłby wykorzystać oddaną w sierpniu nową część autostrady A1 biegnącą do Częstochowy od Pyrzowic. O ile firmy układające nawierzchnię mogą zdążyć (położono już 90 proc. na trasie głównej), o tyle są kłopoty z pracami wykończeniowymi. Na razie załatwiono kwestię montażu barier: złożone w październiku odwołanie jednego z oferentów od wyników postępowania, które wyhamowało rozpoczęcie prac, zostało odrzucone przez Krajową Izbę Odwoławczą. Ale nie sfinalizowano przetargów na montaż ekranów akustycznych.

Obwodnica Częstochowy.

Nie będzie gotowej obwodnicy Wałcza, z której w ub. miesiącu wyrzucono szczeciński Energopol. Budowa trasy miała być pierwotnie sfinalizowana jeszcze w maju, potem przedłużono termin do końca roku. Teraz trzeba rozpisać nowy przetarg i zinwentaryzować dotychczas wykonane prace. W rezultacie oddanie obwodnicy do ruchu może się przesunąć o kolejny rok.

CZYTAJ TAKŻE: Polska firma wyrzucona z budowy drogi ekspresowej

Rosną problemy na budowie drogi ekspresowej S5. W tym roku miały być włączone do ruchu cztery fragmenty w województwie kujawsko-pomorskim. Tymczasem dokończenie odcinków Białe Błota–Szubin oraz Szubin–Jaroszewo zostało przełożone na rok przyszły. Ten pierwszy budowała włoska firma Impresa Pizzarotti, z którą GDDKiA zerwała kontrakt za opóźnianie prac. Umowa z nowym wykonawcą ma być podpisana w I kwartale 2020 r. Natomiast za odcinek Szubin–Jaroszewo odpowiada nękana kłopotami finansowymi Trakcja, która dostała od GDDKiA tzw. wezwanie do poprawy zwykle poprzedzające wypowiedzenie kontraktu. W środę otwarte zostały oferty na inny odcinek S5 – Bydgoszcz Błonie–Szubin Północ: sześć ofert proponuje budowę trasy za kwoty od 359 do 556 mln zł. Ale kosztorys ofertowy jest znacznie niższy – niespełna 300 mln zł. To kolejny odcinek, który trzeba dokończyć po zerwanym kontrakcie z Impresą.

S5-Obowdnica Żnina.

W tym roku, podobnie jak w poprzednim, część oddawanych tras będzie niezupełnie gotowa. Przykładowo z 20-kilometrowej obwodnicy Koszalina i Sianowa w ciągu S6 drogowcy oddadzą do użytku tylko 12 km. Jeśli uda się wpuścić samochody na obwodnicę Częstochowy, trasa będzie zaledwie „przejezdna” z ograniczeniami prędkości, być może z przewężeniami. Jeszcze w ub. roku GDDKiA zakładała na 2019 r. oddanie ponad 520 km nowych dróg.

CZYTAJ TAKŻE: Nowe drogi: „Zakopianka” ruszyła!

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Istniejący fragment S7 w okolicy Płońska

GDDKiA sprząta po Włochach

Ruszają ponowne przetargi na wybór firm mających dokończyć budowy szybkich dróg, które zostały porzucone ...

Wolno przez Islandię

Na Islandii obowiązuje dodatkowe ograniczenie prędkości, obejmujące drogi szutrowe. Ale co się dziwić, skoro ...

Golf GTI TCR Concept

VW Golf GTI TCR: Przekroczyć granice

Nadjeżdża najmocniejsze i najszybsze GTI w historii Golfa – 290 KM mocy i prędkość ...

DCC – zawieszenie adaptacyjne. Sport i komfort na co dzień

Chcąc połączyć właściwości jezdne nacechowane sportem z tymi bardziej komfortowymi, inżynierowie opracowali system DCC. ...

Unia Europejska chce automatycznych ograniczeń prędkości

Unia Europejska pracuje nad poszerzeniem wyposażenia seryjnego nowych samochodów. Od 2022 roku ma obowiązkowo ...

Genewa 2019 | Mitsubishi Engelberg Tourer: Kto to zapamięta…

Jeszcze nie elektryk, ale hybryda plug-in, wykorzystująca rozwiązania z modelu Outlander PHEV. Koncepcyjny SUV ...