fot. AdobeStock

Tego mało kto się spodziewał: po słabym początku roku polski przemysł motoryzacyjny zdaje się odzyskiwać dobrą kondycję. To przez ożywienie w sprzedaży nowych aut w krajach UE.

fot. AdobeStock

Pierwszy kwartał przyniósł zarówno wzrost wartości produkcji sprzedanej, jak i zwiększenie zatrudnienia oraz poprawienie ubiegłorocznych wyników eksportowych. Dla polskiego przemysłu motoryzacyjnego, którego kondycja uzależniona jest od zamówień z zagranicy, to dobry sygnał. Dotychczasowe prognozy wskazujące na zakończenie dotychczasowej wyjątkowo korzystnej passy przez niedawne spadki sprzedaży samochodówna europejskich i globalnych rynkach mogą się nie sprawdzić.

CZYTAJ TAKŻE: Sprzedaż aut na świecie: Chiny na dużym minusie

Części najważniejsze

Jak informuje firma analityczna AutomotiveSuppliers.pl, produkcja sprzedana w segmencie pojazdów samochodowych, przyczep i naczep wyniosła 41,8 mld zł. To o 6,3 proc. więcej niż w pierwszych trzech miesiącach 2018 r. Motorem napędowym wzrostu była produkcja części i akcesoriów, której wartość sięgnęła 23,6 mld zł i zwiększyła się w ujęciu rocznym o 2 proc. Choć produkcja pojazdów miała mniejszą wartość – 14,9 mld zł, to rosła w pierwszym kwartale jeszcze szybciej, bo o prawie 8 proc. O 6,6 proc., do 1,4 mld zł, wzrosła produkcja przyczep i naczep.

Realizowane w branży kolejne inwestycje, zarówno w budowę nowych zakładów, jak i rozbudowę fabryk firm już działających w Polsce, przyniosły wzrost zatrudnienia. Po I kwartale 2019 r. przekraczało ono już poziom 210 tys. osób. To o 10 tys. więcej w porównaniu z podobnym okresem sprzed roku, a zarazem kolejny rekord w historii polskiej motoryzacji. AutomotiveSuppliers.pl podaje, że po raz pierwszy od wielu lat najwyższy wzrost (o 6,6 proc. do 33,8 tys. miejsc pracy) odnotowano w grupie producentów pojazdów. Natomiast przeciętne zatrudnienie wśród producentów części i akcesoriów osiągnęło poziom 153,5, o 2,1 tys. więcej niż rok wcześniej. Dane GUS nie uwzględniają jednak w pełni realnego poziomu zatrudnienia w przemyśle motoryzacyjnym: jeśli uwzględnić np. zakłady produkujące szyby samochodowe, opony czy firmy zajmujące się sortowaniem części, to liczba pracujących na rzecz branży rośnie o kolejne 70–80 tys.

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy pomogą naszej branży motoryzacyjnej

Wzrost produkcji przełożył się na zwiększenie eksportu. W pierwszych trzech miesiącach wyniósł 7 mld euro. To o 3,5 proc. więcej niż rok wcześniej i najwyższa wartość dla pierwszego kwartału roku. Nadal jednak maleje eksport pojazdów osobowych i towarowo-osobowych, który w I kwartale 2019 r. wyniósł 1,52 mld euro (-12,13 proc.).W rezultacie eksport części i akcesoriów jest teraz ponaddwukrotnie większy od eksportu pojazdów. Zarazem ten pierwszy stale rośnie: w okresie styczeń–marzec 2019 r. na rynki zagraniczne trafiły komponenty motoryzacyjne o wartości 3,32 mld euro.

Miało być gorzej

Dobre wyniki pierwszego kwartału mogą być zaskakujące, zważywszy na kiepski początek roku. W styczniu eksport zmalał o 1,8 proc. r./r. Z kolei opublikowany także w styczniu raport firmy doradczej KPMG i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego stwierdzał, że menedżerowie sektora oceniają sytuację w branży coraz gorzej: zarówno co do jej przyszłości, jak i co do przyszłej sytuacji gospodarczej w Polsce. Jeszcze w maju eksperci AutomotiveSuppliers spodziewali się, że rok 2019 przyniesie zarówno niższą produkcję sprzedaną, jak i eksport.

fot. AdobeStock

Jednak zakładom motoryzacyjnym w Polsce bardzo pomagają teraz Niemcy. To największy rynek eksportowy dla polskiego przemysłu samochodowego. Jak podało niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego VDA, produkcja samochodów wzrosła tam w maju o 2 proc. r./r. do 445,7 tys. To pierwszy wzrost produkcji w tym kraju od połowy ubiegłego roku.Zwiększyła się także sprzedaż aut w Niemczech. Dane skumulowane liczone od stycznia pokazały wynik r./r. lepszy o 2 proc., ale w maju rejestracje podskoczyły aż o 9 proc. do 333 tys. Wzrost sprzedaży odnotowano zresztą w całej UE. Jak podała w ubiegłym tygodniu organizacja europejskich producentów ACEA, wzrost był co prawda minimalny, bo o 0,1 proc., ale był pierwszym wzrostem po ośmiu miesiącach nieprzerwanego spadku.

CZYTAJ TAKŻE: Światowa sprzedaż samochodów w zapaści

Według Rafała Orłowskiego, partnera w AutomotiveSuppliers.pl, ostatni wzrost w Niemczech jest dobrym sygnałem, ale sytuacja polskich dostawców komponentów zależy też od marek, dla których pracują. – W segmencie samochodów premium jest dobrze, ale w grupie aut popularnych obserwujemy spadki – stwierdził Orłowski. [G]

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sprzedaż aut na świecie: Chiny na dużym minusie

Spór handlowy ze Stanami Zjednoczonymi negatywnie wpływa w Chinach na sprzedaż nowych samochodów. Negatywne ...

Rząd dokłada 7 mld zł do budowy dróg

Będzie więcej pieniędzy na budowę dróg. Rząd dołoży do budżetu Programu Budowy Dróg Krajowych ...

Porsche chciało 200 mln euro zadośćuczynienia od Audi

Finał sporu pomiędzy Porsche i Audi. Centrala koncernu Volkswagena znalazła rozwiązanie. Historia finansowych roszczeń ...

Wielkie zmiany w Kia. Także w Polsce

Jest nowe logo Kia. 15 stycznia zostanie ogłoszona nowa globalna strategia marki i jej ...

Hennessey Maximus: Jeep z mocą ponad 1000 KM

Jeep Gladiator w wersji specjalnej - moc 1014 KM, maksymalny moment obrotowy 1265 Nm. ...

Austria zakazuje motocyklom wjazdu na górskie trasy Tyrolu

Już 10 czerwca wejdą w życie przepisy zakazujące wjazdu na niektóre trasy w regionie ...