fot. Local Motors

Wystarczy 10 godzin, aby wydrukować sobie auto. Tak wykonana karoseria przetrwa nawet zderzenie ze ścianą przy prędkości 40 km/h, co udowadnia startup z Phoenix.

Rozpędzony do 25 mil na godzinę (ok. 40 km/h) busik uderza z impetem w betonową ścianę. Pękają szyby, zgnieceniu ulega front. Na szczęście nikomu nic się nie dzieje, bo tzw. crash test, jaki przeprowadzono pod koniec ubiegłego roku w Arizonie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie była to zwykła próba zderzeniowa, lecz test nowego autonomicznego pojazdu, wyprodukowanego na drukarce 3D. Mimo mrożącego krew w żyłach obrazu rama konstrukcyjna auta pozostała praktycznie nietknięta.

fot. The Verge (4)

Problem to brak zaufania

Olli może być przyszłością komunikacji miejskiej. Pojazd, sterowany przez sztuczną inteligencję, który porusza się całkowicie bez udziału kierowcy, powstał w laboratorium Local Motors, startupu z Phoenix w Arizonie. Auto, przeznaczone do jazdy z niewielką prędkością, w minionym roku poddano pierwszym crash testom. Przeprowadzono dwie próby (przy prędkości 3 i 25 mil/h).  Jay Rogers, prezes Local Motors, podkreśla, że w ten sposób zapoczątkowano dyskusję na temat bezpieczeństwa autonomicznych samochodów. Nie ukrywa przy tym, że startup stara się w ten sposób promować idę samochodów drukowanych w drukarkach wielkoformatowych. Rogers w wywiadzie dla „The Verge” tłumaczył, że: „ludzie i tak są nerwowi na myśl o jeździe autem bez kierowcy, a fakt, że byłby to pojazd wydrukowany, nie zwiększałby na pewno zaufania”.

fot. Local Motors

– Wiele osób widząc Olli’ego pyta: czy jest bezpieczny? Odpowiedź brzmi, tak. A w przyszłości będzie jeszcze bardziej bezpieczny – podkreśla szef Local Motors.

CZYTAJ TAKŻE: Amerykanie boją się aut bez kierowców

Busik jeździ samodzielnie po wcześniej zaprogramowanych trasach. Rozpoczął testy na drogach publicznych, ale już na samym początku, w 2017 r., zderzył się z półciężarówką. Nikt nie ucierpiał, ale nagłówki gazet od razu podłapały temat: „Pierwszy samojezdny autobus rozbił się już w trakcie pierwszego dnia testów”.

Druk 3D zdaje egzamin

Local Motors nad „drukowanymi” pojazdami pracuje od pięciu lat, a pierwszy, jeżdżący model startup zaprezentował na targach motoryzacyjnych w Detroit w 2015 r. Od tego czasu inżynierowie przeprowadzili próby z ponad 2 tys. materiałami i ich kombinacjami, aby uzyskać najlepszą strukturę karoserii. Co więcej, udało im się skrócić czas produkcji z 44 godzin do ledwie 10. Udowodnili, że w tak krótkim czasie można wydrukować sobie pojazd. A ostatnio zaprezentowali również na torze, że tego typu konstrukcja jest w stanie przetrwać zderzenie ze ścianą. Przy prędkości 3 mil/h (5 km/h) Olli pozostał praktycznie w nienaruszonym stanie. Rozpędzony do 25 mil ulega już zniszczeniu – zakleszczone koła czy szyby roztrzaskane na tysiące małych kawałków to jednak nic strasznego, bo rama pojazdu pozostała praktycznie nienaruszona. Struktura 3D zdała więc pierwszy egzamin.

fot. Local Motors

To imponujące tym bardziej, że – jak podkreśla Jay Rogers – testy tego typu prowadzone są z reguły przy znacznie niższej prędkości, 15-18 mil/h (24-29 km/h). Ale do tego typu zdarzeń ma nie dochodzić w ogóle. Local Motors pracuje bowiem nad inteligentnymi rozwiązaniami, które maja zapobiegać stłuczkom. Firma zapowiada, że wyniki swoich badań na temat bezpieczeństwa będzie komunikować publicznie, być może nawet co kwartał, aby przekonać przyszłych użytkowników tego typu technologii do autonomicznej jazdy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Antigua i Barbuda: Osły na drogach

Poruszanie się samochodem po Karaibach to najlepszy sposób, żeby w pełni poznać ten jeden ...

Volvo XC100: Największy SUV Szwedów już w 2023

Volvo stało się marką modeli SUV. Największy XC90 czy najmniejszy XC40 to modele, które ...

Która marka sprzedaje w Polsce najwięcej drogich aut?

IBRM Samar obliczył, że w okresie od stycznia do końca maja 2019 roku w ...

Nowy szef Seata w Polsce

Zmiany personalne na czele Seata. Nowym dyrektorem marek Seat i Cupra w Polsce zostaje ...

Mercedes AMG GT S Roadster: Złoty środek

Mercedes oferuje nową wersję silnikową dla modelu AMG Roadster. To wersja dla tych, którym ...

Polestar Precept: Szwedzka wizja przyszłości

Polestar, marka zależna od Volvo miała zaprezentować na salonie w Genewie prototypowy model o ...