W czym EX90 jest lepsze od poprzednich modeli Volvo? Czy może pan powiedzieć, że pokazuje ono jakie będzie Volvo w przyszłości?

To prawda. EX90 zabiera nas w podróż do nowej ery motoryzacji, z płytą już całkowicie pomyślaną dla auta z napędem elektrycznym. W ten sposób przekroczyliśmy w rozwoju Volvo kolejną granicę. Nie mówiąc już o wszystkich nowinkach technologicznych, które zarezerwowaliśmy dla tego auta, w tym kluczowych dla nas zapewniających bezpieczeństwo jazdy. Skorzystaliśmy z najnowszej technologii komputerowej i śmiało mogę powiedzieć, że są to rozwiązania najnowszej generacji. Dotyczą one zwłaszcza jazdy nocą, a przecież aż 90 procent wypadków wydarza się właśnie wtedy. Bo jest ciemno, kierowca nie widzi tak daleko, jak w ciągu dnia, nie mówiąc o tym, że zazwyczaj jest zmęczony. Przyczynia się do tego także fakt, że ruch na drodze nocą jest mniejszy, więc kierowca jest mniej skupiony na prowadzeniu auta, niż podczas jazdy w dzień. A jeśli nie widzisz jakiejś przeszkody z odległości 250 metrów, to chwilę później jest już zbyt późno, aby skutecznie zareagować. Dla mnie te rozwiązania, to prawdziwy kosmos i można je porównać z wprowadzeniem trzypunktowego pasa bezpieczeństwa, który zresztą też wprowadziło na rynek Volvo, tyle że ponad 60 lat temu. To początek nowej ery dla Volvo, bo zamierzamy wprowadzać na rynek po jednym całkowicie nowym elektrycznym modelu w ciągu najbliższych 5 lat.

Czym będzie Volvo w czasie prezesury Jima Rowana: super biurem na kołach, czy butikiem napakowanym najnowocześniejszymi technologiami?

Zależy jak i kto na to patrzy. Jeśli chcemy mieć komfortowe i bezpieczne biuro wyposażone we wszystko wymagające nowoczesnej komunikacji, to Volvo tym jest. Butik Hi-Tech? Proszę bardzo. Rzeczywiście mamy w EX90 rozwiązania butikowe. Chcesz wyjechać tym autem na weekend, rozstawić namiot i żeby ten namiot był ogrzany, to EX90 ci to zapewni. Doładuje elektryczne rowery, czy kuchenkę, na której ugotujesz kolację, bądź lodówkę. Wyładował się telefon ? Nie ma problemu. Jest tyle różnych funkcji, do których to auto jest zdolne, a których pojazd z silnikiem spalinowym nie byłby zdolny. EX90 jest po prostu wszechstronne. A pod względem bezpieczeństwa, to także nowa epoka.

Co skłoniło pana do objęcia stanowiska prezesa Volvo. Jaki był główny powód, dla którego podjął się pan tej funkcji?

Były trzy powody, dla których nie wahałem się przed zmianą pracy. Zacznijmy od tego, że jest to świetna marka. Sama firma istnieje od stu lat i wypracowała sobie od tego czasu mocną pozycję i stała się punktem odniesienia w kwestii bezpieczeństwa, czy zrównoważonego rozwoju. Po drugie nie wywodzę się z branży motoryzacyjnej, tylko z technologicznej, która w ostatnich latach przeszła prawdziwie rewolucyjną transformację komercyjną, która nie jest jeszcze odczuwalna w przemyśle samochodowym. Dla mnie jest niepojęte, kiedy słyszę, jak ktoś mówi: sprzedajesz produkt za kilkadziesiąt tysięcy euro konsumentowi, którego nie widziałeś na oczy. Moim zdaniem, to trochę przestarzały model biznesowy. To nie znaczy, że punkty dilerskie nie odgrywają w tym swojej roli, ale i my musimy być częścią tych bezpośrednich kontaktów. I wreszcie trzeci i ostatni ostatni argument, to transformacja ku produkcji wolnej od emisji CO2. Czyli podsumowując: świetna marka, branża w której tyle się teraz dzieje. I niesamowite wyzwania, jakie nas czekają.

Zapowiada pan ofensywę elektryczną. Jak w tej sytuacji widzi pan pozycjonowanie Volvo wobec również elektrycznego Polestara, który jest siostrzaną marką Volvo?

Polestar jest młodą marką, Volvo ma prawie sto lat, czyli mamy markę z przeszłością i markę bardzo młodą. Dla marketingu Polestara kluczem jest dynamika i jak najwyższe osiągi, Volvo ma inne przesłanie. Inny jest także odbiorca tych marek, jeśli spojrzymy na demografię. Czyli baza konsumentów, do których docieramy jest zupełnie inna. Że w niektórych przypadkach będziemy ze sobą konkurować? Nie mam z tym problemu. Przecież jest tylu producentów, którzy mają po kilka marek.

Jim Rowan, prezes Volvo Car

Jim Rowan, prezes Volvo Car

mat. prasowe

Volvo wprowadziło kilka rozwiązań, które przedstawia jako ułatwienia dla kierowców, tymczasem one również w pewnym sensie ograniczają kierowcę. Nie obawia się pan zarzutów, że Volvo kontroluje kierowców?

Nie, bo jest przycisk „off”, który zawsze może wyłączyć funkcje, których kierowca akurat w danym momencie nie chce, bądź nie potrzebuje. Wiem, że niektóre osoby denerwuje funkcja utrzymania pasa ruchu. Podobnie ze wsparciem dla hamowania, zbliżania, czy kontroli poślizgu. Można także wyłączyć Lidara. Czy w ten sposób zmniejszają funkcję bezpieczeństwa ? Naszym zdaniem tak, ale jest to wybór każdego kierowcy Volvo. I po co kupować auto z tymi wszystkimi funkcjami, a potem z nich nie korzystać. Wiem, że jeśli ktoś miałby jednym słowem określić Volvo, to będzie to „bezpieczeństwo”. Dla mnie tłumaczenie tego słowa brzmi: „zaufanie”.

Nowym gadżetem w EX90 jest „mrugający reflektor”. Przecież takie sztuczki nie są typowe dla Volvo, które ma poważny i solidny wizerunek? Co chcieliście w ten sposób przekazać?

Szczerze powiem, że początkowo niespecjalnie podobało mi się takie puszczanie oka do otoczenia, bo rzeczywiście nie jest w stylu Volvo. Prawda jest taka, że potrzebujemy specjalnego oświetlenia zależnie od tego w jakich warunkach jedziemy, czy jest to dzień, zmierzch, czy noc. I ostatecznie projektanci przekonali mnie. To „mruganie” jest charakterystyczne dla Volvo, wzmacnia silny charakter EX90, nie mówiąc już o tym, że zwiększa bezpieczeństwo jazdy, więc skupiamy się na człowieku jadącym tym autem. A jeśli o to chodzi, to nie ma dyskusji czy rzeczywiście mi się spodobało, czy też nie.

Europa znalazła się w sytuacji, w które rządy w poszczególnych krajach zmniejszają, bądź wręcz wycofują się z subsydiowania kupna aut elektrycznych, a ceny energii elektrycznej poszły ostro w górę. Czy przestawienie się na elektromobilność to nie jest to ryzykowna strategia?

Nie. Bo zawsze wygrywają nowoczesne technologie. W tej chwili może ten czas do zwycięstwa będzie wydłużony, ale i tak technologie są i będą najważniejsze. Musimy z nich korzystać chcąc oferować zeroemisyjne auta i stawiając na zeroemisyjną produkcję. Auta będą cichsze, jazda nimi bardziej komfortowa a odwiedziny w serwisie znacznie rzadsze. To wszystko naprawdę się wydarzy. Jeśli ktoś jest dzisiaj gotowy na wydanie 50- 60 tysięcy dolarów z przeświadczeniem, że za 2-3 lata wartość rezydualna samochodu będzie niższa, od tej auta z napędem elektrycznym, to czy w dalszym ciągu będzie gotowy na wydanie tych pieniędzy? Dodajmy do tego demografię i fakt, że kierowcy są coraz młodsi i szukają nowinek technologicznych. Każdy człowiek w wieku 18-28 lat chce kupować produkty od firmy chroniącej naszą planetę. Dlatego właśnie uważam, że niezależnie od dopłat rządowych, czy wysokich cen energii motoryzacja rozwinie się właśnie w tym kierunku. Rząd szwedzki właśnie cofnął subsydia do aut elektrycznych. Czy w Volvo poczuliśmy się rozczarowani? Oczywiście. Czy w jakimś sposób zmieni to nasze plany ? W żadnym wypadku. Może tylko na razie brak jest tańszych aut z e- napędem, ale młoda generacja zawsze mówi: obchodzi mnie ochrona planety i bezpieczeństwo. Ci ludzie są gotowi na wydanie większych pieniędzy, z tych właśnie powodów. Volvo dzisiaj ma 1-procentowy udział w światowym rynku samochodowym. Jeśli zwiększę go do 2 proc., uznam, że odnieśliśmy ogromny sukces. Nigdy jednak nie będę zabiegał o udział w rynku, kosztem zubożenia naszych aut, czy sztucznego obniżania cen. Volvo jest marką premium i kupowanie udziału w rynku nigdy nie było naszą strategią. Jestem przekonany, że w przyszłości okaże się, że mieliśmy rację.

Mówi pan, że Volvo tak ważna jest ochrona planety. Na ile jest to realistyczne, skoro macie dostawców komponentów, w tym surowców, których nie do końca możecie kontrolować?

Zawsze będę miał dostawców komponentów. Bo Volvo nie otworzy kopalni kobaltu, czy litu. Ale wybierając ich mocno się zastanawiamy, czy dany kontrakt jest dla nas wartością dodaną. I czy będziemy dobrymi partnerami w przyszłości. Czy sami powinniśmy produkować kamery, Lidary, radary? Zdecydowanie korzystniej jest skorzystać z elastyczności, jaką daje wybór dostawcy tego.

Jak w takiej sytuacji wyglądają stosunki Volvo z dostawcami z Rosji?

Nie mamy w tej chwili żadnych partnerów biznesowych w tym kraju.

Czytaj więcej

Pavel Šolc, prezes VW Group Polska: Infrastruktura ładowania jest kluczowa